Spis treści
- Zmiana metrażu bez zgody klienta
- Odbiór lokalu na warunkach dewelopera
- Prawie 400 tysięcy złotych kary
Prezes UOKiK nałożył blisko 400 tys. zł kary na lubelskiego dewelopera. Urząd uznał, że spółka stosowała w umowach zapisy, które naruszały prawa konsumentów. Chodziło m.in. o możliwość zmiany metrażu mieszkania i zasady odbioru lokalu.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o nałożeniu kary finansowej na spółkę deweloperską Wikana z Lublina. Decyzja prezesa UOKiK opiewa na kwotę 398 728 zł. Powodem były trzy klauzule, które urząd uznał za niedozwolone i godzące w interesy klientów kupujących mieszkania.
Spółka stosowała we wzorcach umów zapisy, które dawały jej uprzywilejowaną pozycję względem konsumentów. Jak podkreśla UOKiK, umowa z deweloperem musi być przejrzysta i zgodna z prawem. Decyzja urzędu nie jest prawomocna, co oznacza, że deweloper ma prawo odwołać się od niej do sądu.
Zmiana metrażu bez zgody klienta
Jednym z zakwestionowanych zapisów była klauzula, która pozwalała deweloperowi na jednostronną zmianę powierzchni lokalu. Zgodnie z umową, metraż mieszkania mógł się zmienić o maksymalnie 2 proc. w stosunku do tego, co zapisano w projekcie. Co istotne, taka zmiana nie dawała klientowi prawa do odstąpienia od umowy ani nie wpływała na cenę nieruchomości.
Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest to praktyka niezgodna z prawem. Każda zmiana powierzchni mieszkania powinna skutkować proporcjonalną zmianą ceny. Jeżeli metraż jest istotnym elementem umowy, konsument powinien mieć również prawo do rezygnacji z zakupu. Deweloper nie może arbitralnie decydować, że zmiana metrażu nie ma wpływu na warunki transakcji.
Odbiór lokalu na warunkach dewelopera
Wątpliwości urzędu wzbudziły także dwie inne klauzule, które dotyczyły procedury odbioru gotowego mieszkania. Pierwsza z nich dawała deweloperowi prawo do samodzielnego wyznaczenia terminu odbioru. Jeśli klient nie stawił się w wyznaczonym dniu, spółka mogła dokonać odbioru jednostronnie. UOKiK stoi na stanowisku, że termin powinien być ustalany wspólnie przez obie strony umowy.
Druga niedozwolona klauzula dotyczyła konsekwencji podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego. Zapis w umowie sugerował, że złożenie podpisu przez klienta jest równoznaczne z potwierdzeniem, że lokal nie ma żadnych wad. To niezgodne z prawem, ponieważ podpisanie protokołu nie pozbawia konsumenta prawa do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi za wady, które mogą ujawnić się w przyszłości.
Prawie 400 tysięcy złotych kary
Za stosowanie niedozwolonych postanowień prezes UOKiK nałożył na spółkę Wikana karę w wysokości blisko 400 tys. zł. Urząd podkreśla, że postanowienia umowne nie mogą w sposób niedozwolony naruszać interesów konsumentów, a obowiązki stron powinny być rozłożone równomiernie.
– Umowa z deweloperem powinna być jasna i zrozumiała, a przede wszystkim zgodna z prawem. Nie może zawierać postanowień, które w sposób niedozwolony naruszają interesy konsumentów – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK, cytowany w komunikacie urzędu. Dodał również, że problem klauzuli dotyczącej zmiany metrażu o 2 proc. jest zjawiskiem, które urząd obserwuje na rynku i będzie monitorował.