Podatnicy, którzy w ostatnich latach sprzedali nieruchomość przed upływem pięciu lat od jej nabycia, masowo trafiają na celownik organów skarbowych. Choć wielu z nich było przekonanych, że reinwestowanie środków w nowe lokum zwalnia ich z obowiązku zapłaty 19-proc. podatku dochodowego, rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej skomplikowana. Zgodnie z doniesieniami serwisu Forsal, urzędnicy skarbowi coraz częściej kwestionują prawo do tzw. ulgi mieszkaniowej, analizując szczegółowo, czy wydatki faktycznie zostały poniesione na własne cele mieszkaniowe.
Problem nasilił się szczególnie w ostatnich miesiącach, gdy fiskus rozpoczął masowe kontrole rozliczeń z lat ubiegłych. To efekt zapowiadanych jeszcze pod koniec grudnia zmian w systemie podatkowym, które miały uszczelnić możliwości korzystania z ulg mieszkaniowych. Teraz podatnicy odczuwają skutki tych działań na własnej skórze.
Sytuacja dotyczy osób, które zadeklarowały przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży mieszkania na zakup nowej nieruchomości, remont lub budowę domu. Fiskus sprawdza nie tylko same faktury, ale również to, czy podatnik faktycznie zamieszkał w nowym miejscu. W praktyce oznacza to, że jeśli nabyta nieruchomość służyła na przykład pod wynajem lub pozostawała pusta przez dłuższy czas, prawo do zwolnienia podatkowego może zostać zakwestionowane. Dla wielu osób, które nie zgromadziły odpowiedniej dokumentacji lub błędnie zinterpretowały niejasne przepisy, wiąże się to z koniecznością zapłaty zaległego podatku wraz z wysokimi odsetkami za zwłokę.
Obecne problemy podatników mogą być jedynie wstępem do jeszcze większych restrykcji, które planuje Ministerstwo Finansów. Jak wynika z analizy przygotowanej przez ekspertów inFakt, rządowe propozycje zmian w systemie podatkowym zakładają drastyczne ograniczenie dostępności ulgi mieszkaniowej w najbliższych latach. Projektowane przepisy zakładają, że z preferencji będą mogły skorzystać wyłącznie te osoby, które w momencie zakupu nowej nieruchomości nie posiadają żadnego innego lokalu mieszkalnego ani domu.
To fundamentalna zmiana w stosunku do obecnego stanu prawnego, w którym podatnik może posiadać kilka nieruchomości, a ulga przysługuje mu pod warunkiem, że nowo zakupione lokum służy zaspokojeniu jego własnych potrzeb. - Wprowadzenie kryterium "braku innej nieruchomości" oznacza, że wszystkie takie sytuacje przestaną być traktowane jako własny cel mieszkaniowy - ocenia Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFaktu. Ekspert podkreśla, że życie jest znacznie bardziej skomplikowane niż ustawowe definicje, a nowa regulacja może uderzyć w osoby, które chcą poprawić swoje warunki bytowe, na przykład zamieniając mniejsze mieszkanie na większy dom.
Planowane uszczelnienie systemu podatkowego, o którym informuje inFakt, wykracza daleko poza rynek nieruchomości. Resort finansów zamierza wprowadzić szereg zmian, które mają na celu zwiększenie wpływów do budżetu państwa kosztem dotychczasowych preferencji. Pod lupą znalazła się między innymi ulga IP Box, z której po zmianach będą mogły skorzystać jedynie podmioty zatrudniające co najmniej trzech pracowników. Oznacza to, że dla większości osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą ta forma optymalizacji stanie się niedostępna.
Dodatkowo rząd planuje ukrócić mechanizmy związane z darowiznami przedmiotów poleasingowych, takich jak samochody. Zgodnie z nowymi założeniami, sprzedaż auta otrzymanego w darowiźnie przed upływem trzech lat od jej otrzymania będzie podlegała opodatkowaniu. Zmiany te, w połączeniu z zaostrzeniem zasad dotyczących daniny solidarnościowej oraz amortyzacji środków trwałych, tworzą obraz znacznie bardziej rygorystycznego otoczenia podatkowego. Wszystkie te działania są argumentowane potrzebą walki z nadużyciami, jednak w opinii ekspertów ich rykoszetem mogą oberwać przede wszystkim uczciwi obywatele i mniejsi przedsiębiorcy, dla których przepisy stają się coraz mniej czytelne.
Kwestia ulgi mieszkaniowej była szeroko dyskutowana już w grudniu ubiegłego roku, gdy eksperci analizowali przyszłość rynku mieszkaniowego i wskazywali na możliwe ograniczenia tej preferencji podatkowej. Teraz te zapowiedzi materializują się w konkretnych działaniach fiskusa oraz projektowanych zmianach legislacyjnych. Warto pamiętać, że problemy z ulgą mieszkaniową to tylko jeden z elementów szerszej układanki podatkowej, która czeka podatników w najbliższych miesiącach. Osoby rozliczające się z fiskusem powinny szczególnie uważać na automatyczne rozliczenia PIT, które mogą nie uwzględniać wszystkich przysługujących odliczeń, w tym wydatków na termomodernizację czy ulgę rehabilitacyjną. Dodatkowo, dla osób planujących remont mieszkania, warto wiedzieć, że niektóre wydatki na sprzęt AGD można odliczyć od podatku, pod warunkiem zgromadzenia odpowiedniej dokumentacji.