Nieruchomości za granicą – gdzie inwestują Polacy?

Rynek nieruchomości zagranicznych przechodzi istotną ewolucję w oczach polskich inwestorów. Choć jeszcze niedawno główną motywacją do zakupu domu poza granicami kraju była chęć posiadania bezpiecznego azylu na wypadek konfliktu zbrojnego, obecnie do głosu dochodzą argumenty czysto ekonomiczne. Polacy, zwłaszcza ci dysponujący znacznym majątkiem, zaczynają dostrzegać ryzyko płynące z koncentracji wszystkich aktywów na rodzimym rynku.

– Zainteresowanie wciąż jest i to bardzo duże. Sytuacja geopolityczna temu sprzyja – wyjaśnia Anna Maria Panasiuk, wealth advisor, w rozmowie z WP Finanse. Ekspertka podkreśla, że profil klienta uległ zmianie. Dziś pytania o zagraniczne domy zadają głównie osoby zamożne, które do tej pory masowo kupowały mieszkania czy biurowce w Polsce. Warto zauważyć, że według danych publikowanych przez serwis Domiporta.pl w sekcji średnich cen nieruchomości, rodzimy rynek mieszkaniowy pozostaje jednym z dynamiczniej wycenianych w regionie — co skłania część inwestorów do poszukiwania dywersyfikacji poza granicami kraju. W obliczu niepewności makroekonomicznej i geopolitycznej, właściciele kilkunastu czy kilkudziesięciu lokali w kraju szukają sposobu na ochronę wypracowanego majątku przed globalnymi kryzysami.

Szwajcarska stabilność i włoskie okazje

Wśród nowych kierunków, które zyskują na popularności kosztem tradycyjnie wybieranej Hiszpanii, coraz częściej pojawia się Szwajcaria. Choć nie jest to rynek dla każdego, przyciąga inwestorów poszukujących wyjątkowej stabilności. Anna Maria Panasiuk wskazuje, że Szwajcaria jest krajem o ograniczonej podaży ziemi pod zabudowę, co wynika z rygorystycznych przepisów dotyczących rolnictwa oraz ukształtowania terenu. W przeszłości taka sytuacja owocowała stabilnym, kilkuprocentowym w skali roku wzrostem wartości nieruchomości.

 

Inwestowanie w tym alpejskim kraju wymaga jednak znacznych nakładów finansowych. Ekspertka szacuje, że aby myśleć o sensownym „zaparkowaniu" pieniędzy w szwajcarskich nieruchomościach, należy dysponować kwotą rzędu miliona lub dwóch milionów franków szwajcarskich. To oferta skierowana do osób, dla których priorytetem jest ochrona wartości pieniądza w czasie, a nie szybki zysk spekulacyjny. Dodatkowym atutem pozostaje siła franka, który w okresach niepokojów na rynkach finansowych tradycyjnie zyskuje na wartości.

 

Dla osób szukających nieco bardziej przystępnych cenowo, ale wciąż bezpiecznych opcji w Europie, interesującym kierunkiem pozostają Włochy. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się północna część kraju, która jest relatywnie łatwo dostępna dla Polaków podróżujących samochodem. Mimo że włoski system prawny i podatkowy bywa skomplikowany, rynek ten wciąż oferuje nieruchomości w atrakcyjnych cenach, które mogą stanowić wartościowy element zdywersyfikowanego portfela. Inwestorzy rozważający jednocześnie lokowanie kapitału w Polsce mogą porównać dostępne oferty sprzedaży mieszkań w Polsce na portalu Domiporta.pl, by ocenić, jak krajowe ceny wypadają na tle europejskich alternatyw.

Pułapki popularnych kierunków i fenomen Dubaju

Podczas gdy Europa pozostaje fundamentem poczucia bezpieczeństwa, wielu Polaków kieruje swój wzrok ku Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Dubaj stał się w ostatnim czasie rynkiem niezwykle eksploatowanym, wygrywając pod względem zainteresowania nawet ze wspomnianą Hiszpanią. Atrakcyjność tego kierunku wynika między innymi z elastycznych modeli finansowania, gdzie inwestor może wpłacić jedynie 10 proc. wartości apartamentu na etapie budowy.

 

Ekspertka WP Finanse zwraca jednak uwagę na ryzyka związane z tym rynkiem. – Zazwyczaj jeżeli coś jest medialne, to znaczy, że już jest za późno, by wchodzić tam z inwestycjami – przestrzega Anna Maria Panasiuk. W przypadku Dubaju istotnym czynnikiem ryzyka jest planowany na 2027 rok ogromny wzrost podaży nieruchomości. Szacuje się, że na rynek może trafić o 100 proc. więcej lokali niż obecnie, co przy braku gwarancji analogicznego wzrostu popytu, może negatywnie wpłynąć na przyszłe ceny i rentowność inwestycji.

 

Podobna ostrożność zalecana jest w przypadku Gruzji, która choć bywa atrakcyjna turystycznie, w opinii ekspertki nie jest rynkiem stabilnym pod kątem inwestycyjnym. Z kolei Wielka Brytania, mimo silnych tradycji rynku nieruchomości, zmaga się obecnie z odpływem mieszkańców i wahaniami wartości waluty. Kluczem do sukcesu, niezależnie od wybranego kraju, pozostaje chłodna analiza danych i unikanie emocjonalnych decyzji podejmowanych pod wpływem chwilowej mody lub medialnego szumu. Osoby, które rozważają dywersyfikację portfela i chcą jednocześnie śledzić sytuację na polskim rynku, mogą zapoznać się z ofertami nowych mieszkań w Polsce dostępnymi w serwisie Domiporta.pl — jednym z największych portali ogłoszeń nieruchomości w kraju.