Na śmieciach też da się zaoszczędzić

W twoim portfelu zostanie kilkaset złotych, jeśli wybierzesz najtańszą firmę odbierającą odpady w twoim mieście, a ich wywóz zlecisz jej co dwa tygodnie - wynika z analizy firmy Home Broker.
Stawki proponowane przez poszczególne firmy są bardzo zróżnicowane. Bartosz Turek i Magdalena Piórkowska z Home Broker podają, że w Warszawie trzyosobowa rodzina za wywóz 120 l odpadów tygodniowo zapłaci od niecałych 61 do 94 zł miesięcznie. Optymalny wybór firmy wywożącej odpady pozwoliłby więc tej rodzinie zaoszczędzić 33 zł miesięcznie, czyli prawie 400 złotych rocznie.

To jednak nie wszystko. Zaoszczędzić można też, rezygnując z cotygodniowego odbioru odpadów na rzecz wywozu dwa razy większego zbiornika raz na dwa tygodnie. Analitycy przytaczają przykład Lublina. Rodzina mieszkająca przy ulicy Kunickiego, która wytwarza 120 l śmieci tygodniowo, zapłaciłaby przeciętnie 30,24 zł za jeden wywóz z częstotliwością raz na tydzień i średnio tylko 29,24 zł, gdyby zamówiła wywóz raz na dwa tygodnie zbiornika o objętości 240 litrów. - W efekcie, decydując się na rzadszy odbiór odpadów, rodzina ta zapłaciłaby miesięcznie 66, a nie 131 zł - twierdzą Bartosz Turek i Magdalena Piórkowska. I dodają, że rocznie takie postępowanie pozwoliłoby zaoszczędzić 783 zł.

Dodajmy jednak, że np. w Warszawie, Poznaniu czy Łodzi różnica na korzyść rzadszego odbierania śmieci wynosi przeważnie kilkadziesiąt złotych rocznie. W efekcie średnią oszczędność w tych czterech miastach można oszacować na 250 zł rocznie. Odmienna sytuacja miałaby miejsce w Krakowie i Gdańsku, gdzie modelowa rodzina nie zyskałaby na wywożeniu dwukrotnie większego kubła raz na dwa tygodnie.

Analitycy podkreślają, że nie wszędzie można wywozić odpady raz na dwa tygodnie. Zgodnie z Ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to samorządy decydują o tym, jak często należy opróżniać kubły na śmieci. Wśród największych miast najbardziej liberalne pod tym względem są władze w Lublinie. Pozwalają one na wywóz śmieci raz na miesiąc, o ile są one składowane w pojemniku o pojemności 240 litrów. Dwukrotnie mniejszy pojemnik należy opróżniać nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie. Na drugim biegunie są Gdańsk, Szczecin, Toruń i Wrocław. Radni tych miast uznali bowiem, że śmieci należy pozbywać się z posesji przynajmniej raz na tydzień.

Wysokość rachunków za wywóz odpadów można też obniżyć, segregując odpady. Badanie Home Broker ujawniło jednak, że nie zawsze jest to możliwe. Na segregowaniu raczej nie zyskałaby modelowa rodzina w Gdańsku, Krakowie i Lublinie. W miastach tych przebadane firmy każą płacić za wywóz posegregowanych śmieci tyle co i nieposegregowanych, choć w tym wypadku plusem może być to, że właściciel posesji dostać może za darmo pojemniki lub worki do segregowania. Z drugiej strony można też znaleźć firmy, które za wywóz posegregowanych śmieci pobierają niewielkie opłaty, ale za to standardowe stawki są wyższe niż u konkurencji, przez co roczny koszt wywozu śmieci byłby zbliżony.

Odmienna sytuacja ma miejsce w Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. W miastach tych w przynajmniej części firm odbiór posegregowanych odpadów jest o ile nie darmowy, to tańszy niż standardowy. Z obliczeń Home Broker wynika, że gdyby modelowa rodzina zamiast wywożenia jednego kubła o pojemności 120 l tygodniowo mogłaby podpisać umowę na wywóz takiego zbiornika raz na dwa tygodnie, a resztę generowanych śmieci segregowała, to zaoszczędziłaby w ten sposób przeciętnie od 135 zł w Łodzi do 405 zł w Poznaniu. Średnia oszczędność w rozważanym przypadku wyniosłaby ok. 254 zł miesięcznie.

Uwaga! Bartosz Turek i Magdalena Piórkowska zwracają uwagę, że od połowy przyszłego roku posiadacze nieruchomości stracą możliwość wyboru firmy zajmującej się wywozem odpadów. Będą skazani na tę, którą wskaże gmina. Wadą tego rozwiązania jest to, że może skutkować ograniczeniem konkurencji na rynku i w konsekwencji wzrostem cen. Zaletą ma być ukrócenie procederu pozbywania się śmieci w sposób niebezpieczny dla środowiska. Obecnie każdy właściciel powinien mieć podpisaną umowę na wywóz śmieci, a za jej brak teoretycznie można dostać mandat. Praktyka pokazuje jednak, że kontrola w tym zakresie jest ograniczona. Wielu właścicieli domów pali więc śmieci albo wyrzuca je do lasu. Przestanie to mieć sens, gdy gminy zaczną pobierać opłaty za wywóz śmieci od wszystkich właścicieli.



Sprawdź oferty sprzedaży działek na Domiporta.pl

Więcej o: