Z pałacem do Cannes

Firma Mermaid Properties zaprezentuje w marcu na prestiżowych targach nieruchomości w Cannes projekt rewitalizacji Pałacu Młodziejewskiego. Liczy na przyciągnięcie klientów, bo nawet rynek luksusowych rezydencji ma w Warszawie zadyszkę
Pałac Młodziejowskiego znajduje się przy ul. Miodowej, zaledwie 250 m od kolumny Zygmunta. Z okien od strony ul. Podwale widać plac Zamkowy oraz mury i kamieniczki Starego Miasta. To budynek wpisany w historię Polski - to tu ponad 200 lat temu stacjonowało carskie wojsko z Osipem Igelstromem na czele. Dlatego pałac był celem zaciekłych ataków Polaków pod wodzą Jana Kilińskiego podczas insurekcji kościuszkowskiej w 1794 r. Przez ostatnie lata mieściło się w nim wydawnictwo PWN, ma się wyprowadzić w marcu. W 2006 r. za 34 mln zł kupiła go firma Mermaid Properties. Zamierza go przerobić na jeden z najbardziej luksusowych budynków w Warszawie. Inwestor liczy, że pierwsze prace zacznie już na wiosnę, choć trwają jeszcze konsultacje z konserwatorem zabytków.

W pałacu ma zostać urządzonych 20 luksusowych rezydencji o powierzchni od 70 do 450 m kw., wraz z piwnicami użytkowymi, stanowiącymi części apartamentów na parterze, a także częścią fitness i basenem oraz winiarnią. - Chcemy, aby budynek nie utracił klimatu pałacowego, dlatego też na pierwszym piętrze zaaranżujemy salę balową - mówi Radosław Sieroń, prezes Mermaid Properties. Pomieszczenie w ciągu dnia ma być miejscem spotkań mieszkańców Pałacu, w którym znajdą się wygodne kanapy, biblioteka oraz fortepian nawiązujący do faktu, że właśnie w sali balowej grał pierwsze koncerty Fryderyk Chopin. Pałac Młodziejowskiego ma stać się miejscem wernisaży, koncertów, spektakli i spotkań z wybitnymi artystami. - Chcielibyśmy, by zarówno fasada pałacu, elementy wykończeniowe, jak i pomieszczenia recepcyjne czy powierzchnie wspólne nawiązywały stylistyką do czasu jego prosperity. Dla uzyskania odpowiedniego efektu zapewnimy najwyższej klasy materiały: marmurowe schody, a także żeliwną balustradę z monogramami i z drewnianymi uchwytami. Nie zabraknie sztukaterii na ścianach i sufitach zarówno w częściach wspólnych, jak i wewnątrz luksusowych rezydencji przyszłych mieszkańców - mówi Sieroń. Nowym elementem będzie rzeźba w tympanonie od ul. Miodowej, wykonana według oryginalnego projektu Borysa Zinserlinga, odnalezionego w pałacowych podziemiach. - Naszym założeniem jest zrewitalizowanie obiektu przy zachowaniu historycznego ducha, będziemy zatem wykorzystywać istniejące elementy dekoracji, jak również bazować w dużej mierze na archiwalnych projektach - dodaje Eliza Olszewska, kierownik projektu.

Ceny w tym budynku mają dochodzić do 40 tys. zł za m kw. - Takie mieszkanie musi być drogie, inaczej nie jest trudno dostępne, a więc nie jest luksusowe - tłumaczył w ubiegłym roku Radosław Sieroń. I dlatego klientów firma Mermaid zamierza szukać na najbardziej prestiżowych targach nieruchomości w Cannes.

Choć deweloperzy przekonują, że rynek luksusowych mieszkań nie jest podatny na wahania koniunktury dotykające rynku mieszkań popularnych, to jednak ze sprzedażą mieszkań tego segmentu nie jest tak różowo. Od blisko roku firma Orco informuje o tym, że wciąż do kupienia jest blisko połowa mieszkań w swoim 192-metrowym budynku Złota 44 budowanym naprzeciwko Złotych Tarasów. Kupców znalazło także tylko siedem z 14 apartamentów w innej ekskluzywnej inwestycji tej firmy - apartamentowcu przy Mokotowskiej 59, który właśnie został oddany do użytku. Urządzone w budynku apartamenty mają powierzchnię od 58 do 240 m kw. i średnią wysokość ponad trzech metrów. Ich ceny zaczynają się od 21,9 tys. zł za m kw. Budynek ten powstał w wyniku głębokiej przebudowy gmachu, w którym mieściła się drukarnia. Wzmocniono jego fundamenty, przebudowano węzły konstrukcyjne, fragmenty stropów, przebito windę, nadbudowano dwa piętra i obłożono nową elewacją. - Fasada kamienicy przy Mokotowskiej 59 łączy elementy klasyczne i nowoczesne - budynek ma prostą klasyczną linię i nowoczesne wykończenia ze szkła i metalu. Aby nawiązać do tradycji i dopasować do okolicznych budowli, zdecydowaliśmy się na użycie szlachetnych materiałów - elewacja zewnętrzna zrobiona jest z piaskowca, natomiast od dziedzińca wykończona jest tynkiem weneckim. Została ona zaprojektowana i wykonana z niezwykłą starannością. Jest rozrzeźbiona poprzez pogrubienie ściany frontowej i głębokie osadzenie okien, różnorodną wielkość płyt kamiennych, finezyjny detal oraz zastosowanie różnego typu wykończenia powierzchni kamienia - mówi Douglas Noble, dyrektor generalny Orco w Polsce. Do świetności Warszawy z lat 20. nawiązują także szlachetne wykończenia powierzchni wspólnych oraz reprezentacyjnego lobby wykonane w stylu art déco.