PiS znowu chce zbudować trzy miliony mieszkań

Rząd PiS zalicza do swoich osiągnięć utrzymanie 7-proc. stawki VAT w budownictwie mieszkaniowym, choć ustawa w tej sprawie jest dziełem... opozycji!
Sukcesy rządu zaprezentował w poniedziałek minister budownictwa Mirosław Barszcz, o którym dwa dni wcześniej premier Jarosław Kaczyński powiedział w czasie konwencji PiS w Łodzi, że jest "doskonałym fachowcem". Kaczyński odniósł się do zapowiedzi PiS z poprzednich wyborów, że w ciągu ośmiu lat powstaną 3 mln mieszkań: - Ciągle nam ten program wypominają, mówią o tych trzech milionach mieszkań. Oczywiście tego nie da się zrobić od razu. Myśmy w Ministerstwie Budownictwa mieli panów z Samoobrony, więc był wielki kłopot, ale teraz już mamy doskonałego fachowca - powiedział premier.

Panowie z Samoobrony to Antoni Jaszczak i Andrzej Aumiller. Pierwszy faktycznie dystansował się od zapowiedzi polityków PiS. Jednak już Aumiller uchodził za ulubieńca Kaczyńskiego. - To człowiek przejęty tym wielkim planem budowy mieszkań - chwalił go premier kilka miesięcy temu. Dlaczego teraz zmienił zdanie? Rząd nie może pochwalić się żadnym spektakularnym sukcesem budowlanym. Sytuację próbował ratować Barszcz, ale opozycja zablokowała projekt jego specustawy mającej znieść niemal od ręki część barier w budownictwie mieszkaniowym (m.in. likwidacja pozwolenia na budowę domów i odrolnienie gruntów w obrębie większych miast). Dodajmy, że w specustawie Barszcza znalazłyby się najważniejsze rozwiązania m.in. z projektów dwóch innych ustaw: o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz prawa budowlanego, które powstały za czasów Aumillera.

Czym więc chwali się rząd?

?  Definicją budownictwa społecznego, która zapobiegnie podwyżce VAT na nowe mieszkania i domy z 7 do 22 proc. od 2008 r. Sęk w tym, że definicja jest dziełem opozycji, która przeforsowała wbrew rządowi objęcie nią wszystkich remontów.

?  Bezterminowym przedłużeniem ustawy o tzw. zwrocie VAT. To dzięki niej inwestorzy mogą odzyskać - w granicach ustawowego limitu - różnicę między stawką 22 i 7 proc. za większość materiałów budowlanych.

?  Zwiększeniem poziomu bezpieczeństwa w budownictwie. Chodzi m.in. o wymóg kontrolowania stanu technicznego dużych obiektów (hal, magazynów, sklepów) minimum dwa razy w roku.

?  Dofinansowaniem budowy mieszkań socjalnych i noclegowni. Taki program ruszył w styczniu. Rząd deklaruje, że w ciągu ośmiu lat wyda na ten cel 2,5 mld zł, dzięki czemu dach nad głową znajdzie ponad 100 tys. rodzin. W tegorocznym budżecie zarezerwowano 185 mln zł i tyle samo w rządowym projekcie przyszłorocznego budżetu.

?  Możliwością taniego wykupu mieszkań lokatorskich w spółdzielniach. Jednak wykup za grosze lokatorzy zawdzięczają posłom głównie z PiS, LPR i PO. Rząd chciał dać w tej kwestii wolną rękę spółdzielniom.

Rząd nie wspomina o kredytach mieszkaniowych z budżetową dopłatą. Dlaczego? - Nie jestem zwolennikiem tego pomysłu - odpowiedział Barszcz. I wyjaśnił, że w pierwszej kolejności potrzebne są rozwiązania, dzięki którym radykalnie wrośnie podaż nowych mieszkań, a w efekcie wyhamują ich ceny. Minister zapowiedział nowy program, który zakłada budowę mieszkań przez regionalne Agencje Budownictwa Społecznego (spółki zakładane przez wojewodów) na terenach państwowych. Owe ABS-y, podobnie jak działające już TBS-y (spółki zakładane głównie przez gminy) korzystałyby z preferencyjnych kredytów. Równocześnie resort budownictwa chce umożliwić wykup mieszkań lokatorom TBS-ów. Barszcz liczy, że dzięki temu budżet odzyska przynajmniej jedną piąta z ponad 6 mld zł, które wyłożył do tej pory na kredyty dla TBS-ów.