Będzie trudniej kupić mieszkanie? Przez inflację na lokatach nie da się zarobić. Ryzyko bańki

Mieszkania stają się coraz atrakcyjniejsze dla inwestorów. Wyniki dotyczące inflacji sprawiają bowiem, że trzymanie pieniędzy na lokatach jest nieopłacalne - ich realne oprocentowanie jest bowiem ujemne. Nieruchomości mogą wydawać się znacznie lepszą formą inwestowania. Według ekspertów taka sytuacja rodzi niebezpieczeństwo.

Inflacja może mieć większy wpływ na rynek nieruchomości, niż mogłoby się to wydawać. Ostatecznie może nawet sprawić, że zakup mieszkania będzie trudniejszy - chętnych może bowiem wkrótce znacząco przybyć.

Wszystko dlatego, że w grudniu inflacja okazała się wyższa niż przewidywali analitycy. Wartość odczytu wyniosła aż 3,4 proc. Tymczasem - jak wyjaśnia Parkiet - lokaty bankowe otwierane w grudniu 2018 roku oprocentowane były na 1,6 proc. W skali roku oprocentowanie jest więc faktycznie ujemne - wynosi -1,8 proc.

Inwestorzy mogą być tą sytuacją zniechęceni. Realna stopa oprocentowania lokat jest najniższa od co najmniej kilkunastu lat. Jeszcze istotniejsze jest to, że ujemne stopy obowiązują nieprzerwanie od marca 2017 roku.

Inflacja sprzyja bańce spekulacyjnej. Zakup mieszkania może być trudniejszy

Inflacja, wedle przewidywań analityków, może jeszcze wzrosnąć czyniąc lokaty bankowe mniej atrakcyjnymi. Dla wszystkich, którzy myślą o zakupie nieruchomości, nie jest to zbyt dobra wiadomość.

"Największym zagrożeniem, jakie może się na dłuższą metę ujawnić w związku z ujemnymi realnymi stopami procentowymi, jest bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości" - wyjaśnia Jakub Borowski główny ekonomista banku Credit Agricole.

Poszukujesz kredytu hipotenczego? Tutaj sprawdzisz swoją zdolność >>>

Mieszkania wciąż drożeją. Wiele wskazuje na to, że będą drożeć

Inwestorzy zniechęceni do lokowania pieniędzy w bankach mogą potraktować nieruchomości jako narzędzie inwestycyjne. Według najnowszych danych GUS w III kw. 2019 roku ceny lokali mieszkaniowych wzrosły o ok. 9 proc. (rok do roku). W dwóch poprzednich kwartałach wzrost przekroczył 8 proc.

Ceny mieszkań mogą rosnąć dalej. Dlaczego? Po pierwsze, popyta mogą podsycać właśnie inwestorzy zniechęceni ofertą banków. Po drugie deweloperzy muszą mierzyć się z wyższymi kosztami. Od 1 stycznia 2020 obowiązuje bowiem wyższa płaca minimalna, która przekłada się nie tylko na pensje dla pracowników, ale i np. wysokość składek ZUS odprowadzanych przez kontrahentów. Wyższe są też koszty energii.

Do tego dochodzą kłopoty dobrze znane przez ostatnie lata - coraz większe problemy z dostępnością gruntów, rosnące ceny materiałów budowlanych, braki kadrowe.

Szukasz mieszkania idealnego? Idealne oferty znajdziesz na portalu Domiporta.pl

Więcej o:
Komentarze (7)
Mieszkanie kupić będzie trudniej? Przez inflację na lokatach nie da się zarobić. Ryzyko bańki
Zaloguj się
  • kar.as

    Oceniono 4 razy 2

    Zaraz dowalą podatek wszystkim nowym nabywcom/właścicielom mieszkań na wynajem. Projekt jest już w komisji sejmowej.

  • marcus_210b

    Oceniono 4 razy -2

    To że mieszkania zdrożały o kilkadziesiąt procent przez ostatnie 3 lata to w całości wina PIS i ich dziwna polityka ograniczania dostępności mieszkań dla swoich głównych wyborców. Robią to specjalnie także we współpracy z NBP. Może to chęć realizacji wyższych wpływów do budżetu tu i teraz - problem, że to może być problemem niekoniecznie po ich kadencji ale ciągle w ciągu najbliższych 4 lat. Zupełni ignoranci którzy uważają że to dobrze że gospodarka rozwija się powyżej potencjału, a oszczędności spadają. Powinni schłodzić i pobudzić kiedy będzie jakiś problem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX