Czy inwestujący w mieszkania mogą liczyć na dwucyfrowy zysk? Ekspert wyjaśnia

Coraz więcej Polaków kupuje mieszkania, decydując się na zmianę warunków, w których żyją. Część osób kupno nieruchomości traktuje jednak jako czystą inwestycję. Ekspert wyjaśnia, czy wciąż mają szansę na spory, bo dwucyfrowy zysk.

Rok 2019 ma być szansę pierwszym w historii pod względem wartości i drugim pod względem liczby udzielonych kredytów mieszkaniowych. Na inwestycje decyduje się coraz więcej osób. Część liczy na zysk długoterminowy, inni chcą zarobić szybko. Jakie są szansę na realizację obu tych scenariuszy?

>>> Zobacz także: Na ekranie z urządzaniem każdego mieszkania rodzi sobie bez problemu. Jak urządziła własne "M"?

Michał Sapota, prezes firmy analitycznej HRE Investments w rozmowie z serwisem AleBank stwierdził, że popyt na mieszkania będzie się utrzymywał. Jego zdaniem zasoby mieszkaniowe w Polsce są po prostu niewystarczające. Lokale kupują zarówno osoby, które nie posiadają nieruchomości, jak i osoby, które, decydując się na zakup, chcą podnieść standard życia.

Jest ryzyko

Sapota wyjaśnił też, jak do inwestycji w mieszkania powinni podchodzić ci, którzy liczą na błyskawiczny zarobek.

Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie czysto spekulacyjnie, licząc na to, że w krótkim czasie jego wartość wyraźnie wzrośnie, to musi być świadomy podejmowanego ryzyka - stwierdził.

Ekspert wskazał, że chociaż mieszkania robiły się coraz droższe, to rosły też pensje Polaków. Stać ich było więc na zakup mieszkań.

Przez kilka lat mieliśmy taką sytuację, gdzie wynagrodzenia versus inflacja, versus wzrost cen mieszkań powodowały, że siła nabywcza przeciętnego obywatela rosła względem metra kwadratowego mieszkania - powiedział ekspert.

Czy kupujący mieszkania nadal mogą liczyć na dwucyfrowe wzrosty?

Sapota wyraził jednak wątpliwości co do przyszłości. - W ostatnich kilku kwartałach sytuacja się odwraca, trudno powiedzieć, gdzie jest bariera. Zapewne w którymś momencie się pojawi, wówczas wzrost cen będzie musiał jednak wyhamować - ocenił.

Dlatego też, zdaniem Sapoty, trudno dziś o pewność, że tempo wzrostu cen nieruchomości, dające dziś zysk dwucyfrowy, nadal będzie się utrzymywało. Dodał, że boom mieszkaniowy, z którym mamy do czynienia w Polsce, "ma charakter zdrowy". Spekulacja nie jest bowiem jego główną siłą napędową, a autentyczne potrzeby Polaków, którzy chcą coraz częściej iść na swoje.

Więcej o: