Blisko milion Polaków może stracić do kilkunastu tysięcy zł. Nie mogą się uwłaszczyć

Ustawa uwłaszczeniowa miała uczynić Polaków właścicielami gruntów pod zajmowanymi nieruchomościami. Blisko milion osób wciąż nie ma jednak niezbędnego do uwłaszczenia dokumentu. Możliwe, że stracą wynikającą z przepisów bonifikatę.

Użytkowanie wieczyste od 1 stycznia tego roku nie istnieje. Dla samorządów nie jest to najlepsza wiadomość - tracą bowiem pokaźną część wpływów. Dla właścicieli nieruchomości nowe przepisy są pozytywne, oznaczają bowiem możliwość uwłaszczenia.

Zamiast płacić za użytkowanie gruntu pod kamienicą, domem, blokiem, właściciele nieruchomości mogą wnieść tzw. opłatę przekształceniową. Mogą to zrobić na dwa sposoby - płacić właścicielowi gruntu tak jak do tej pory, co roku, by po dwudziestu latach stać się pełnoprawnym właścicielem gruntu. Lub zapłacić jednorazowo korzystając z przyznawanej w tym wypadku bonifikaty. To opłacalne, bo w niektórych miasta sięga ona 80-99 proc.

Dwa miesiące na złożenie wniosku o bonifikatę. Inaczej pieniądze przepadną

Jak donosi Onet.pl blisko milion osób w Polsce z bonifikaty jeszcze nie skorzystało. Chodzi o osoby, które nie mogą uzyskać w lokalnym urzędzie niezbędnego zaświadczenia.

Tymczasem ze złożeniem wniosku o udzielenie bonifikaty na wykup gruntu trzeba się spieszyć. W ustawie jest bowiem zapis, wedle którego jeśli dokument potwierdzający prawo do lokalu zostanie wydany po 30 listopada, na złożenie wniosku o bonifikatę są dwa miesiące. Kto termin przekroczy straci szansę na zniżkę, która wynosić może nawet kilkanaście tysięcy złotych. 

Powody niewydawania zaświadczeń są różne - w części miast urzędnicy po prostu mają opóźnienia wynikające z nadmiaru pracy. W innych sytuacjach problemy dotyczą statusu prawnego piwnic, garaży, komórek. Przepisy nakazują bowiem, żeby połowa pomieszczeń w danym lokalu miała status mieszkalny. Spełnienie tego kryterium wymaga często działań prawnych, a to czasochłonne.

Więcej o: