Deweloperzy budują coraz mniejsze mieszkania, ale takich chcą Polacy

O 1,9 metra kwadratowego zmniejszyły się średnio powierzchnie nowobudowanych lokali - wynika z raportu GUS za okres od stycznia do września 2019, licząc rok do roku. Na niewielkie, kompaktowe mieszkania jest coraz więcej chętnych.

Ceny mieszkań rosną szybciej niż pensje Polaków i dzieje się tak, zarówno jeżeli chodzi o rynek pierwotny, jak i wtórny. Osoby pragnące własnego M, muszą albo uzbroić się w cierpliwość odkładając na większy wkład własny albo kupić mieszkanie o mniejszej powierzchni. 

Małe mieszkania w cenie

Ceny mieszkań znacząco wzrosły. Podwyżki te wynikają przede wszystkim z dynamicznych zmian gospodarczych – wzrostu kosztów generalnego wykonawstwa, zarówno materiałów budowlanych, jak i robocizny, a także wzrostu cen zakupu terenów pod budowę. Wysokie koszty kupna dużego lokalu mieszkalnego często przewyższają zdolność finansową wielu osób poszukujących upragnionego „M”.

Jak wynika z badań zrealizowanych przez Emmerson Evaluation dla rynku nieruchomości w Łodzi, klienci najczęściej wybierają mieszkania dwupokojowe do 40 metrów kwadratowych. Takie propozycje pozwalają przyszłym nabywcom zaoszczędzić pieniądze, a przy tym spełnić marzenie o własnych czterech kątach.

W innych miastach wojewódzkich sytuacja jest podobna, co potwierdzają przytoczone wcześniej dane GUS. W porównaniu do okresu styczeń - wrzesień 2018, przeciętna powierzchnia użytkowa jednego mieszkania zmniejszyła się o 1,9 m2. A trzeba pamiętać, że ten wynik i tak jest zawyżany przez doliczenie do średniej wielkości także budynków stawianych przez inwestorów indywidualnych, których budują domy jednorodzinne o powierzchniach dużo większych niż 100 metrów kwadratowych. 

Deweloperzy, znając cenę konkurencji, próbują nie tylko ograniczyć cenę ofertową, ale również przekazać nabywcom mieszkania w wysokim standardzie i ergonomicznym układzie. - Ze względu na mniejsze metraże staramy się spełnić oczekiwania każdego klienta, dlatego też szczególną uwagę przywiązujemy do uniwersalnych, praktycznych rozwiązań – mieszkania te muszą być ustawne, a co się z tym łączy – łatwe do umeblowania – mówi Agata Sieradzka, Lider Biura Sprzedaży osiedla Primo firmy Profbud.

Małe mieszkania ustrzegą przed bańką?

Jest również drugie dno powodu, dla których deweloperzy w ostatnim czasie tak bardzo interesują się dostarczaniem kompaktowych mieszkań. Są po prostu nauczeni doświadczeniem poprzedniego kryzysu. 

W latach kredytowego boomu (2004-2008), banki udzielały kredytów na dużo bardziej liberalnych zasadach (np. poprzez oferowanie kredytów waloryzowanych kursem franka, finansowanie nieruchomości bez wkładu własnego i rozkładanie spłaty na 40 - 50 lat) - w tym czasie średnia powierzchnia wybudowanego mieszkania wynosiła ponad 101 metrów kwadratowych, a w rekordowym 2004 nawet 107 metrów, licząc rzecz jasna wraz z domami jednorodzinnymi. 

GUS

Gdy kryzys gospodarczy dotarł do Polski na przełomie 2008/2009 roku, deweloperzy zostali z ogromną liczbą niesprzedanych dużych mieszkań, co tylko pogarszało sytuację na rynku i było jednym z elementów dużych spadków cen oraz bankructw licznych firm budowlanych i deweloperskich. 

Obecnie taki sam model nie powinien się sprawdzić, ponieważ wielkość metraży systematycznie spada od 2015 roku. W ciągu czterech lat na każdym mieszkaniu ubyło średnio 10 metrów kwadratowych, można wyczytać z danych GUS. 

Kompaktowe czy komfortowe, wszystkie znajdziesz na Domiporta.pl: 

.

Więcej o: