Porażka brytyjskiego "Mieszkania Plus". Miało powstać 200 tys. nieruchomości, oddano... zero

Niewielu wie, że Wielka Brytania ma swoje "Mieszkanie Plus". W ramach rządowego projektu na rynek miało trafić 200 tys. tanich mieszkań. Nie trafiło jednak żadne. Jest jednak szansa, że projekt uda się uratować.

National Audit Office, brytyjski urząd będący odpowiednikiem Najwyższej Izby Kontroli, sprawdził, jak przebiega realizacja rządowego programu, w ramach którego powstać miało 200 tys. łatwo dostępnych mieszkań.

Po pięciu latach przygotowań i wydaniu 174 mln funtów na zakup gruntów i przeprowadzenie prac liczba oddanych nieruchomości wynosi jednak... zero - donosi serwis Property Wire. Program "Starter Homes", odpowiednik polskiego "Mieszkania Plus", poniósł więc porażkę.

Podkreślić należy, że podobieństwa z polskim rozwiązaniem są ograniczone - w naszym kraju mieszkania są wynajmowane, w Wielkiej Brytanii sprzedawane. Cel obu programów jest jednak zbieżny - ułatwienie dostępu do nieruchomości tym, którzy nie mogą sobie pozwolić na zakup.

Tymczasem sytuacja na brytyjskim rynku nieruchomości z perspektywy coraz większego grona osób wcale nie wygląda różowo.

To przygnębiające, że potencjalnie korzystny program skończył się niczym. Brak niedrogich mieszkań dla osób, które kupują pierwszy lokal, jest w Wielkiej Brytanii palącym problemem

- stwierdził w rozmowie z serwisem Paresh Raja, ekspert ds. nieruchomości.

Brytyjskie "Mieszkanie Plus" można uratować?

Finansowanie rządowego projektu wynosi dwa mld funtów. Zdaniem National Audit Office pieniędzy nie można jednak wydać. Co prawda rząd program przyjął, zapewnił mu finansowanie, ale brytyjski parlament nigdy nie uchwalił szczegółowych przepisów dotyczących planowania i budowy domów. Środki, które trafiły do władz lokalnych, ostatecznie przekierowano na inne cele.

Warto podkreślić, że w grudniu w Wielkiej Brytanii odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne. Porażka rządowego programu może więc być jednym z elementów walki o głosy elektoratu, szczególnie tego, którego nie stać na zakup nieruchomości w regularnej cenie.

Eksperci podkreślają, że "Starter Homes" da się jeszcze uratować. Pieniądze wydane do tej pory nie zostały bowiem całkowicie zmarnowane - w niektórych miejscach prace budowlane - po przyjęciu odpowiednich rozwiązań prawnych - mogłyby jednak ruszyć. Na projekt pozytywnie reagują też władze lokalne. Oznacza to, że w Wielkiej Brytanii może jednak wkrótce przybyć tanich mieszkań.

Więcej o: