Stocznia Gdańska na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO - to może się udać

Stocznia Gdańska to miejsce-symbol o ogromnym znaczeniu nie tylko dla Polski, ale dla całej Europy. Dlatego Narodowy Instytut Dziedzictwa stara się o wpisanie terenu stoczni na tę prestiżową listę zabytków. W celu promowania stoczni rozpoczęto specjalną kampanię społeczną.

„Stocznia Gdańska warta UNESCO” - bo tak nazywa się kampania społeczna, ma na celu przypominać o wyjątkowym charakterze Stoczni, m.in. o przełomowych wydarzeniach z czasów „Solidarności” oraz o jej unikalnej zabudowie.

Lista UNESCO

Stocznia to miejsce unikalne pod względem historycznym i technologicznym, dlatego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjęło starania o wpisanie go na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. – W naszej ocenie Stocznia Gdańska spełnia wymagane przez Komitet Światowego Dziedzictwa kryteria, które świadczą o wyjątkowej, uniwersalnej wartości tego miejsca. To obszar związany z ważnym etapem w historii ludzkości i ideami o wyjątkowym znaczeniu dla historii świata. Spełnia on także inny bardzo istotny warunek, jakim jest autentyczność. Niewątpliwie Stocznia zasługuje na to prestiżowe wyróżnienie i podkreślenie w ten sposób jej roli – mówi Bartosz Skaldawski, dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa, który koordynuje projekt.

To nie pierwszy raz, gdy władze próbują wpisać Stocznię na tę prestiżową listę. – Wcześniej dwukrotnie były podejmowane próby, aby wpisać Stocznię jako część większych projektów związanych z Gdańskiem. Jednak po sugestiach ekspertów oceniających wnioski zdecydowaliśmy, że ten teren powinien być głównym tematem wniosku. - dodaje Bartosz Skaldawski. 

Ochrona zabytków a życie codzienne

Teren Stoczni jest atrakcyjny z punktu widzenia deweloperów, jest to przestrzeń o wartości historycznej i znajduje się niemal w samym centrum miasta. Czy wpisanie terenu Stoczni Gdańskiej nie wpłynie negatywnie na liczbę budowanych wokół nieruchomości? Na terenie objętym ochroną oraz wokół trzeba będzie spełniać wysokie normy architektoniczne, ale już teraz część zabudowań jest objętych ochroną konserwatorską i jest ujęta w Miejscowych Planach Zagospodarowania Przestrzennego. 

Np. w sąsiedztwie bramy nr 2 oraz budynku BHP ma się rozpocząć budowa biurowców oraz domów mieszkalnych, za które odpowiada deweloper Euro Styl S. A. – Przy planowaniu naszych działań ściśle współpracowaliśmy z Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i Narodowym Instytutem Dziedzictwa, dzięki czemu nasz projekt wpisuje się w krajobraz miejsca. Stocznię należy ożywiać, ale jednocześnie chronić. Przy odrobinie dobrej woli jedno nie przeczy drugiemu. Gorąco popieram pomysł, aby to miejsce znalazło się na liście UNESCO, bo jest wyjątkowe w skali świata – wyjaśnia Mikołaj Konopka.

W podobnych tonach wypowiadał się we wrześniu dla Gazety Wyborczej Gerard Schuurman, dyrektor projektu w firmie Edonia, która jest właścicielem 16 hektarów działek Stoczni Cesarskiej. Spółka Edonia przedstawiała koncepcję stworzenia tęniącej życiem dzielnicy: z mieszkaniami, biurami i placami. – Od początku byliśmy otwarci na współpracę z władzami konserwatorskimi. Ufamy, że możliwa jest owocna współpraca, która weźmie pod uwagę także nasze plany rozwoju terenu – mówił dla Wyborczej Gerard Schuurman.

źródło: materiały prasowe, Gazeta Wyborcza

Więcej o: