"Taniej nie będzie" - mieszkania nadal drożeją, choć wielu ekspertów prognozowało inaczej

Gdy pod koniec ubiegłego roku, na rynku nieruchomości pojawiły się pierwsze informacje o spadkach cen w niektórych miastach, część ekspertów zapowiadało zbliżającą się stałą korektę wartości nieruchomości. W drugiej połowie roku możemy już potwierdzić, że tak się nie stało, a ceny mieszkań nadal rosną.

O nadchodzących spadkach cen mówi się od mniej więcej połowy zeszłego roku. Mimo wielu sygnałów, ceny nieruchomości nadal rosną, choć już nie tak szybko jak w ostatnich dwóch latach. Najnowsze dane opublikowane przez GUS jedynie to potwierdzają. 

Mieszkania drożeją

Ceny lokali mieszkalnych w drugim kwartale 2019 roku wzrosły średnio o 2,3 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału. Na czoło peletonu wysunęły się lokale z rynku wtórnego, które podrożały w drugim kwartale aż o 3 proc.(k/k). Mniejsze wzrosty odnotował natomiast rynek mieszkań pierwotnych, tutaj wzrost wyniósł zaledwie 1,6 proc. 

Wzrost cen widać również, gdy się im przyjrzeć w perspektywie rocznej. W porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku, ceny lokali mieszkalnych wzrosły średnio o 8,1 proc. Ponownie, większe wzrosty dotyczyły mieszkań z rynku wtórnego - aż o 9,4 proc. w skali roku. Natomiast ceny na rynku pierwotnym urosły o średnio 6,6 proc. 

Autorzy publikacji GUS zwracają uwagę na ciekawy wątek dotyczący cen nieruchomości. Według ich wskaźników, ceny lokali mieszkalnych wzrosły od 2015 roku średnio o 21 proc. O 16 procent w przypadku rynku pierwotnego i aż o jedną czwartą w przypadku mieszkań z rynku wtórnego. 

domiporta.pl

W podziale na województwa widać, że mieszkania najbardziej podrożały w województwie zachodniopomorskim - 6,6 proc. licząc kwartał do kwartału. Najniższe wzrosty dotyczyły mieszkań w Podkarpackiem. Natomiast, analizując ceny w skali roku najwyższe tempo dotyczyło głównie województw dolnośląskiego, małopolskiego, podlaskiego, śląskiego oraz zachodniopomorskiego. Ceny tam wzrosły o ponad 10 proc w skali roku. 

Dlaczego oczekiwano dużych spadków 

Jak pisano we wstępie, wielu analityków spodziewało się dużych spadków cen w 2019 roku. Nie była to prognoza bez podparcia argumentami. Jednym z pierwszych sygnałów ochłodzenia na rynku był raport biura REAS z połowy 2018 roku o dużych spadkach sprzedaży nieruchomości na rynku pierwotnym. W drugim kwartale 2018 roku sprzedano aż o 15 proc. mieszkań (w Warszawie i Wrocławiu było to aż o 25 proc.!) mniej, niż w pierwszym. Był to pierwszy od 5 lat tak duży spadek. 

Innym powodem, dla którego zaczęto oczekiwać spadków było podobieństwo sytuacji branży nieruchomości do tej z początku kryzysu gospodarczego z 2008 roku. Ale sytuacja gospodarcza (rok temu i obecnie) nie jest adekwatna do tej sprzed 10 lat. W tamtym czasie gwałtowny popyt na zakup nieruchomości pod wynajem napędzało otwarcie rynku, związane z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. - Deweloperzy sprzedawali wtedy mieszkania “na pniu” już na początku budowy inwestycji, a Polacy zaciągali kredyty hipoteczne we frankach. Dzisiejszy rynek jest obecnie dużo bardziej stabilny – oceniał na początku tego roku, ekspert Bartosz Szuber – Bednarz. 

Więcej o: