Alarmujący raport. Cztery miasta w strefie euro zagrożone pęknięciem bańki na rynku nieruchomości

Bardzo wysokie ceny nieruchomości w państwach strefy euro sprawiają, że w ubiegłym roku gwałtownie wzrosło ryzyko pęknięcia bańki cenowej na rynku nieruchomości. W specjalistycznym raporcie znalazły się miasta nie tylko Europy.

Wg UBS Global Real Estate Bubble Index, w ciągu ostatniego roku indeksy bańki spekulacyjnej wzrosły we wszystkich miastach strefy euro. Bańki cenowe to regularnie powtarzające się zjawisko, które jest spowodowane niezrównoważonym wzrostem cen na danym rynku. Po gwałtownym wzroście następuje równie szybki spadek cen nazywany pęknięciem bańki lub krachem. Właśnie taki scenariusz może spotkać niektóre rynki nieruchomości w strefie euro.

Cztery z siedmiu miast zagrożonych pęknięciem bańki na rynku nieruchomości znajdują się w strefie euro

UBS Global Real Estate Bubble Index wziął pod uwagę 24 miasta na świecie, które w ostatnich latach przyciągnęły największą uwagę inwestorów. Według ekonomistów w perspektywie długoterminowej największe ryzyko pęknięcia bańki występuje w Monachium. Według raportu UBS w ciągu ostatnich 10 lat ceny nieruchomości wzrosły tu ponad dwukrotnie, przy czym rzeczywista wartość tych lokali wzrosła o około 40 procent. Przyczyną takich wycen na rynku jest silna i dobrze zdywersyfikowana gospodarka, wzrost liczby ludności oraz niewystarczająca liczba nowych inwestycji mieszkaniowych.

Poza Monachium ryzyko pęknięcia bańki na rynku nieruchomości prognozowane jest kolejno dla Toronto, Hongkongu, Amsterdamu, Frankfurtu, Vancouver i Paryża. Przeszacowane ceny nieruchomości odnotowane zostały w Zurychu, Londynie, San Francisco, Tokio, Sztokholmie, Los Angeles, Genewie, Sydney, Tel Awiwie, Madrycie, Moskwie i Nowym Jorku. Ceny nieruchomości odpowiadające jej rzeczywistej wartości odnotowano jedynie w Singapurze, Bostonie, Mediolanie i Dubaju. Nieco zaniżone ceny nieruchomości zaobserwowane zostały w Chicago. 

Mieszkańcy Paryża muszą średnio przeznaczyć wynagrodzenie z 15 lat, by kupić mieszkanie

Raport UBS sprawdził również przystępność cenową nieruchomości obliczaną na podstawie tego, jak długo mieszkańcy muszą pracować, aby kupić swój lokal. Zgodnie z nim na zakup mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych mieszkańcy Paryża muszą przeznaczyć całe wynagrodzenie z 15 lat pracy. W przypadku londyńczyków jest to 14 lat, a singapurczyków - 12 lat pracy. Mieszkańcy Tokio, Nowego Jorku i Tel Awiwu muszą z kolei przeznaczyć na nieruchomość równowartość pensji z 11 lat.

UBS Global Real Estate Bubble Index wskazał też na przyczyny wysokiego przeszacowania cen nieruchomości w dużych miastach. Zgodnie z raportem są trzy powody takiego stanu rzeczy. Pierwszym z nich jest boom gospodarczy, który doprowadził do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na mieszkania w większych miastach. Dodatkowo z roku na rok stopniowo obserwowany jest wzrost liczby zamożnych gospodarstw domowych. To właśnie oni utrzymują popyt na nieruchomości w najlepszych lokalizacjach. Po trzecie wartości mieszkań skorzystały na spadku realnych stóp procentowych. W miastach, gdzie nie ma wystarczających gruntów pod budowę nowych inwestycji, ceny istniejących i nowych nieruchomości gwałtownie wzrosły.

Więcej o:
Skomentuj:
Alarmujący raport. Cztery miasta w strefie euro zagrożone pęknięciem bańki na rynku nieruchomości
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX