Ekodomy - moda czy kalkulacja?

Kto decyduje się na dom energooszczędny tylko dlatego, że ekologia jest modna, może sporo przepłacić. Kto jednak poprzedza decyzję kalkulacją, ten ma szanse zaoszczędzić. Warto o tym pamiętać przeglądając kolejne ekologiczne oferty deweloperów.
Ktoś powie - moda. I będzie miał rację. Inny stwierdzi - pragmatyzm. I taki wniosek także będzie prawidłowy. Powody, dla których kupowane są domy i mieszkania ekologiczne są różne. Różna są także korzyści i straty, jakie odnoszą (lub ponoszą) z tej okazji ich nowi właściciele.

Modnie nie znaczy oszczędnie

Ci, którzy kupują kierując się głównie modą na rozwiązania ekologiczne, mogą mieć problem. Bo domy i mieszkania tego rodzaju są droższe od tych standardowych. A korzyści wynikające z ich zastosowania nie zawsze sprawiają, że inwestycja się zwraca. - Znam sporo przypadków, gdzie osoby, które kupiły domy ekologiczne żałują, bo wydane pieniądze nie zwracają im się tak szybko, jak wynikałoby to z porad - przyznaje jeden z deweloperów. Zdarza się, że wysokie nakłady mogą nie zwrócić się nigdy.

Mariusz Bany, dyrektor handlowy z firmy MM Nieruchomości daje przykład pompy ciepła. Jego zdaniem, choć to bardzo ekologiczne rozwiązanie, to na razie nie wszędzie opłaca się je stosować: - W chwili obecnej, przy dostępie do gazu ziemnego nie są to instalacje opłacalne ekonomicznie, ale stanowią dobrą alternatywę tam gdzie możliwości przyłączenia się do sieci gazowej nie ma - tłumaczy. Wszystko przez to, że kupno i montaż pompy ciepła wymagają sporych nakładów finansowych. Potwierdza to Jerzy Owiński z firmy Inwestgrupa, który przyznaje, że zastosowanie pompy ciepła w jednej z inwestycji (także ekologicznych) na tyle podniosłoby koszty budowy, że znacznie trudniej byłoby znaleźć nabywców. Wniosek: nie wszystko co eko jest opłacalne.

Różnice w cenie, różnice w komforcie

Zdaniem Mariusza Bany trzeba tego rodzaju inwestycje rozpatrywać w rozsądnym przedziale czasowym, który określa na kilkadziesiąt lat. - Na dzień dzisiejszy decydując się na rozwiązania energooszczędne trzeba zrobić dokładną analizę kosztów inwestycyjnych do korzyści rozłożonych w czasie. Z pewnością bardzo opłacalne obecnie są kolektory słoneczne, kominki z płaszczem wodnym oraz rekuperacja. - uważa Bany.

Ile może wynieść różnica w cenie między domem budowanym w technologii tradycyjnej i ekologicznej? Od kilkunastu do ponad 20 proc. W zależności od tego, jakie rozwiązania zostaną wybrane. Podwyższone koszty zaczynają się już na etapie projektu zagospodarowania działki. - Może wydawać się to dziwne, ale to projekt domu oraz wielkość i kształt działki zdecydują czy będziemy mogli korzystać z pompy ciepła czy będziemy mieli szambo szczelne czy przydomową oczyszczalnie ścieków - tłumaczy Bany. Z kolei usytuowanie budynku na działce i jego dostosowanie do wymogów energooszczędności może wpływać na komfort użytkowania.

Przykład pierwszy: aby maksymalnie wykorzystać światło słoneczne budynek taki powinien mieć okna wychodzące na stronę południową. Tyle, że w lecie oznaczać to będzie nadmierne nagrzewanie się wnętrza, które trzeba będzie schładzać przy pomocy klimatyzacji. Nie każdy też zaakceptuje dom z oknami tylko z jednej strony.

Przykład drugi: w domach energooszczędnych raczej nie zaleca się wietrzenia. Aby utrzymać ich charakter termosu, okna powinny być zamknięte. Czy jednak wszyscy właściciele energooszczędnych domów będą chcieli się do tego stosować?

Ekoinwestycji mało, ale zmiany są

Wyższe ceny i ciągle jeszcze niska świadomość tego, jak istotne dla portfela może być oszczędzanie energii sprawiają, że zaledwie co dwudziesta inwestycja w kraju może być określona jako ekologiczna. Raport Home Broker nie pozostawia wątpliwości: w przypadku aż 94% badanych inwestycji próżno szukać ponadstandardowych rozwiązań, które mogą przełożyć się w przyszłości na obniżenie kosztów użytkowania nieruchomości. Przyczyna jest oczywista - cena: - Niewielu nabywców zauważa korzyści płynące z zastosowania rozwiązań energooszczędnych. Podnoszą one koszty zakupu, a ten często decyduje o zakupie lokalu - tłumaczy Rafał Liponoga, dyrektor zarządzający Home Broker.

Z drugiej jednak strony w wielu obszarach zachodzą zmiany, tyle że niezbyt spektakularne. Z informacji firmy Emmerson wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat przeciętna grubość standardowej izolacji cieplnej w nowych budynkach wzrosła w naszym kraju dwukrotnie. A to oznacza niższe koszty ogrzewania. Ekologia wchodzi więc na nasze budowy także od zaplecza.

Moda nakręcana reklamą

Deweloperzy, którzy oferują rozwiązania ekologiczne zwykle jednak informują o tym swoich klientów. Więcej nawet - wykorzystują je marketingowo. Takiej motywacji nie kryje Mariusz Bany: - Wyróżnienie się spośród konkurencji daje nam pewną przewagę nad innymi projektami, które pojawią się na rynku równolegle z naszą ofertą - przyznaje.

Nie wszyscy klienci są jednak gotowi zapłacić 20 proc. więcej tylko dlatego, że dom jest energooszczędny: - Zdarza się, że klienci nie są nastawieni "proekologicznie" i można to zrozumieć, bo nie wszystkie ekologiczne hasła mają rzeczywiste poparcie w dbałości o środowisko naturalne - tłumaczy Bany. Dodaje jednak: - W reklamach naszego osiedla staramy się zwracać uwagę na aspekt energooszczędności i wiele osób zainteresowanych twierdzi że ich to zaciekawiło i spowodowało zainteresowanie naszą ofertą.

Dobra kalkulacja to podstawa

Zdaniem Katarzyny Witkowskiej z firmy Mierzeja Development podstawą kalkulacji jest zwykle koszt użytkowania. Moda czy wrażliwość na potrzeby środowiska naturalnego mają mniejsze znaczenie.

Według Mariusza Bany w przypadku domu energooszczędnego szacunkowe oszczędności całkowitej, dostarczanej do budynku energii mogą sięgnąć od 20 do 45-50 proc. - Oznacza to, że nawet jeżeli podczas budowy domu poniesione zostaną trochę większe niż standardowo nakłady, to zwrócą się one właścicielowi domu dość szybko w postaci niższych kosztów eksploatacji - przekonuje Bany. Pod warunkiem, że wybór takich rozwiązań nie będzie podyktowany modą, a zastosowane rozwiązania wynikać będą z przemyślanej kalkulacji.

Czy wiesz jak wyglądają najpiękniejsze LOFTY? >>
Kliknij, by obejrzeć galerię