Dopłaty do budownictwa energooszczędnego

NFOŚiGW zakończył nabór banków zainteresowanych finansowaniem kredytów w ramach programu dopłat do domów energooszczędnych. Na czym polega ten projekt, kto może z niego skorzystać i ile jest do wzięcia?
Najpóźniej 4 lutego dowiemy się, które banki będą przyznawały kredyty w ramach rządowego programu dopłat do budownictwa energooszczędnego. NFOŚiGW zakończył bowiem nabór instytucji finansowych zainteresowanych udziałem w projekcie. Oznacza to, że być może już w pierwszym kwartale 2013 r. będzie można skorzystać z dodatkowego źródła finansowania budowy takiego domu. O ile inwestycja spełni podstawowy warunek.

Tylko dla energooszczędnych i pasywnych

Na dodatkowe pieniądze mogą liczyć jedynie ci, którzy postawią dom spełniający normy budynków energooszczędnych i pasywnych. W przypadku domu energooszczędnego roczne zużycie energii w przeliczeniu na m2 powinno wynosić mniej niż 40 kWh. Dom pasywny nie może pobierać więcej niż 15 kWh na m2 rocznie.

Dla porównania standardowe budynki stawiane przez deweloperów charakteryzują się zużyciem na poziomie 100 kWh, a te które były budowane w latach siedemdziesiątych i wcześniej - nawet 250 kWh rocznie. Szczegółowe normy techniczne, które musi spełniać dom lub mieszkanie obejmują takie elementy jak rodzaj izolacji ścian czy grubość izolacji kanałów wentylacyjnych.

Skorzysta nie tylko rodzina

Warunki, które stawia NFOŚiGW, dotyczą jednak tylko budynków. W przeciwieństwie do zakończonego w 2012 roku programu "Rodzina na swoim", dopłaty do budownictwa energooszczędnego przysługiwać mają wszystkim. W grupie uprawnionych są także ci, którzy kupują mieszkania od deweloperów i spółdzielni mieszkaniowych.

Ale uwaga: dopłaty dotyczą tylko tych, którzy na budowę domu lub kupno mieszkania zaciągną kredyt. Kto będzie chciał inwestować gotówkę, ten nie dostanie nic. Korzyści uczestników programu trzeba więc pomniejszyć o koszty zaciągnięcia kredytu. Ile konkretnie można więc dostać?

Pasywne biorą najwięcej

Kwoty, które można uzyskać z NFOŚiGW są zróżnicowane. Najwięcej dostaną ci, którzy kupują lub stawiają budynki pasywne. W ich przypadku kwota dopłaty może wynieść nawet 50 tys. zł. Inwestujący w dom energooszczędny otrzymają 30 tys. zł. Kupujący mieszkania odpowiednio 16 i 11 tys. zł.

Trzeba też pamiętać o tym, że dotacja zostanie wliczona do dochodu. Co oznacza, że trzeba będzie zapłacić od niej podatek. W przypadku 50 tys. zł - 9 tys. zł. Ostateczna kwota dotacji będzie więc niższa.

Z wstępnych analiz wynika jednak, że skorzystanie z dotacji i tak może się opłacać. Domy energooszczędne są droższe w budowie o około 5 proc. W przypadku inwestycji średniej wielkości (około 150 m2) dotacja powinna pokryć dodatkowe nakłady. A pieniądze zaoszczędzone na ogrzewaniu (nawet 2 tys. zł rocznie) zostaną w kieszeni właściciela.

W przypadku domów pasywnych koszty są znacznie wyższe. Budowa takiej konstrukcji kosztuje nawet o jedną czwartą więcej. Dotacja nie pokryje więc całej kwoty. Różnicę trzeba będzie dołożyć z własnej kieszeni. Z drugiej jednak strony taka inwestycja da znacznie większe oszczędności (dom pasywny pobiera nawet pięć razy mniej energii niż standardowy).

12 tys. Domów, 93,5 tys. MWh

Zgodnie z dotychczasowymi informacjami budżet programu dopłat do domów energooszczędnych powinien wynieść 300 mln zł. Jedna trzecia tej sumy wydana zostanie w latach 2013-2015, reszta do 2018 roku. W sumie w ramach programu powinno powstać około 12 tys. domów i mieszkań.

Autorzy programu liczą na to, że dzięki niemu uda się pobudzić sektor budownictwa energooszczędnego. Łącznie chcą ograniczyć zużycie energii o 93,5 tys. MWh. To mniej więcej tyle, ile zużywają mieszkańcy kilku świętokrzyskich powiatów w ciągu roku.

#
Chcesz kupić dom od dewelopera? Zobacz oferty na Domiporta.pl

Wolisz nowe mieszkanie? Odwiedź nasz serwis i zapoznaj się z ofertą deweloperów

Planujesz budowę domu i szukasz działki? Sprawdź ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (9)
Dopłaty do budownictwa energooszczędnego
Zaloguj się
  • Gość: MC

    Oceniono 21 razy 21

    Jedna ekipa na dziesięć jest w stanie schrzanić budowę domu pasywnego albo energooszczędnego tylko nieznacznie, jedna na 50 zbuduje prawidłowo. Reszcie trzeba stać za plecami non stop. Dosłownie non stop. A i tak schrzanią, bo nawet instrukcji na worku kleju nie potrafią przeczytać.
    Skończy się tak,że będą dopłaty, będą koszty a pasywność pozostanie tylko na kartach projektu. Jeśli ktoś się łudzi, że będzie inaczej, to nie był nigdy na polskiej budowie.

  • Gość: na literę K

    Oceniono 14 razy 14

    BANKI POŁOŻYŁY ŁAPĘ NA WSZYSTKICH DOTACJACH I TO JEST K...ESTWO. ŻADNYCH DOTACJI NIE OPŁACA SIĘ BRAĆ BO MUSISZ WZIĄĆ KREDYT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W NASZYM KRAJU JEST WSZYSTKO NA GŁOWIE POSTAWIONE. Skoro mam swoje pieniądze to dlaczego jestem dyskryminowany? dlaczego mam płacić haracz bankierom?

  • Gość: romank55

    Oceniono 9 razy 9

    Firma montujaca panele sloneczne proponuje mi montaz i pomoc w uzyskaniu kredytu na wspomiana iwestycje.chodzi o sume 15 tys.pytam sprzedawce tychze paneli ile kosztuja w handlu 8 tys.widac zaradni wraz z bankami robia niezle geszefty

  • Gość: zibi

    Oceniono 10 razy 8

    Na tym zarobią tylko banki

  • Gość: Passive Haus Designer

    Oceniono 6 razy 6

    Zgadzam sie z przedmowca. Znalezienie solidnej ekipy lub firmy ktora bedzie miala pojecie jak wykonac budynek pasywny graniczy z cudem. W przypadku takiego projektu liczy sie maxymalna dokladnosc wykonania, nie ma miejsca na niedociagniecia fuszerke lub posrednie rozwiazania tuszujace ubytki aby wygladaly tylko ladnie dla oka. To jest niedozwolone, poniewaz przy pozniejszych badaniach szczelnosci budynku oraz badaniach kamera termowizyjna w celu sprawdznia przenikania ciepla wszystko sie ujawni a to niestety bedzie juz za pozno aby poprawiac. Rozmawiajac z wieloma ekipami na ten temat i przedstawieniu wymagan widzialem od razu strach w oczach, czyli brak kompetencji. Niestety. Wierze jednak ze sa gdzies tacy ktorzy wykonuja swoje zadania z pelna odpowiedzialnoscia i fachowoscia. Powodzenia

  • Gość: AKAB

    Oceniono 3 razy 3

    LUDZIE NAUCZCIE SIĘ LICZYĆ....

  • Gość: jakbukda

    Oceniono 2 razy 2

    Z branżowej konieczności zapoznałem się z wytycznymi dla budynków, które będą się kwalifikować do dopłat.
    W zasadzie będą mało realne do spełnienia i dodatkowo będzie konieczne przeprowadzenie audytu energetycznego. Oczywiście na koszt inwestora.
    Jak z dopłaty zostanie 20%, to będzie dobrze. Większość inwestorów dojdzie do wniosku, że lepiej zbudować olewając wytyczne i dopłatę.

  • Gość: Sławek

    Oceniono 2 razy 2

    Dopłaty do kredytów?
    Jak zwykle - bank/deweloper na twoim. Budując xa gotówkę, na pomoc nie masz co liczyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX