Off the grid - domy daleko od sieci

Czy można wygodnie mieszkać w budynku odciętym od sieci elektrycznej, wodociągów i gazu? Okazuje się, że można. I robi tak coraz więcej ludzi.
Ma tylko piętnaście metrów powierzchni, jednak z punktu widzenia celów, jakie przed nim stawiają jego budowniczowie to zupełnie wystarczy. Dwaj młodzi norwescy architekci, Todd Saunders i Tommie Wilhelmsen (do spółki ze stolarzem Matsem Rustoyem), zbudowali sobie swoiste miejsce odosobnienia. Położony nad potężnym fiordem Hardanger całkowicie samowystarczalny domek .

Norweski azyl na lato...

Do budowy minimalistycznego obiektu użyli drewna pochodzącego z ich gruntu. Izolację zrobili z przetworzonej gazety. Energia pochodzi ze słońca, gazu ziemnego. Domek nie jest podłączony do żadnej sieci: ani energetycznej, ani gazowej ani tym bardziej wodociągowej. Jest przykładem nowego trendu w budownictwie - off the grid (OTG, poza siecią), nieruchomości niepodłączonych do żadnych sieci - całkowicie samowystarczalnych.

Projekt Norwegów jest skromny. Od swoich użytkowników wymaga wiele. To azyl, a nie miejsce do mieszkania. W ramach ruchu OTG powstają jednak domy tak samo komfortowe, jak te tradycyjne.

... lub wygodny dom na Szetlandach

Przykładem może być modelowy wręcz budynek, który na wysuniętej daleko na północ szetlandzkiej wyspie Unst postawiło (za 210 tys. Funtów) w 2008 r. małżeństwo emerytów Michaela i Dorothy Rea. To jeden z pierwszych w Wielkiej Brytanii w pełni niezależnych, a jednocześnie zdatnych do mieszkania domów.

Na wyposażeniu jest wszystko, co można znaleźć w normalnym domu. Zmywarka i pralka, toster i kuchenka mikrofalowa, internet i komputer. Z wyglądu dom niczym nie różni się od większości budynków stawianych na północy Europy. Poza tym, że jest w pełni niezależny od jakiejkolwiek infrastruktury zewnętrznej. Zasilanie to słońce i wiatr. Jedzenie pochodzi ze szklarni. Woda do spłukiwania w toalecie - z deszczówki.

Dom, zbudowany przy wykorzystaniu powszechnie dostępnych technologii szybko trafił do świadomości zwolenników minimalizacji wpływu człowieka na środowisko. Jego konstrukcję studiują nawet chińscy oficjele, którzy chcą postawić podobne konstrukcje u siebie, w okolicach Kantonu. Zamiast jednego domu mają jednak w planach miasteczko na 5 tys. budynków.

Japoński minimalizm...

Chińczycy mogliby wybrać się po wzór do naśladowania także na wschód - do Japonii. Tam domów typu off the grid powstaje coraz więcej. Prace nad kolejnymi konstrukcjami przyspieszyło trzęsienie ziemi z 2011 roku, jednak wiele pomysłów zrealizowano już wcześniej. Przykładem może być dom B-House zbudowany w mieście Kumamoto.

Chociaż stoi tuż obok wielkich słupów wysokiego napięcia, jest całkowicie niezależny od ogólnej sieci energetycznej. Za produkcję prądu odpowiadają panele słoneczne, a za ogrzewanie - pompa ciepła. Wodę odzyskuje się w tym budynku z deszczówki. W parterowym budynku mieszczą się sypialnia, gabinet i salon.

Koszt budowy całości - 154 tys. dolarów. W okolicy można za tę sumę kupić jedynie mieszkanie w kiepskim standardzie, a nie stumetrowy, w pełni wyposażony dom.

... albo amerykańskie szaleństwo

Chociaż ciekawe projekty powstają na całym świecie, ojczyzną trendu off the grid są Stany Zjednoczone. Szacuje się, że nawet 750 tys. osób mieszka tam w budynkach niezależnych od sieci, a liczba ta rośnie o 10 proc. każdego roku. Modzie poddają się celebryci - orędowniczką OTG jest min. aktorka Deryl Hannah, a w jednej z telewizji prezentowany jest reality show pokazujący życie innego aktora, który postanowił przenieść się do takiego budynku.

Sporym powodzeniem cieszy się projekt Earthship, realizowany w wielu częściach Stanów Zjednoczonych (a także w Europie: we Francji, Holandii, Niemczech czy Czechach). To inicjatywa znacznie bardziej radykalna niż domy japońskie czy brytyjskie.

Projekt Earthship.

Każdy z budynków tego rodzaju stojących na osiedlu Toas w Nowym Meksyku zbudowany jest wyłącznie z naturalnych lub odzyskanych materiałów. Ściany wypełniane są min. oponami czy starymi butelkami, całość pokrywana jest gliną. Z daleka budynki wyglądają jak połączenie tych stawianych przez mieszkańców planety Tatooine i Hobbitonu.

Osiedle ogrzewane i chłodzone jest (w Nowym Meksyku temperatury spadają w zimie poniżej zera, a w lecie dochodzą do 40 stopni) z wykorzystaniem pasywnych systemów solarnych. Energia elektryczna produkowana jest z wykorzystaniem fotowoltaiki. Deszczówka odprowadzana z dachów i przechowywana w cysternach, po przefiltrowaniu trafia do użytku. Ścieki oczyszczane są biologicznie. Do tego nieduża plantacja warzyw i owoców.

Domy stawiane w ramach projektu Earthship są stosunkowo niedrogie. Te najmniejsze można postawić za mniej więcej 100 tys. dolarów. Choć zdarzają się także prawdziwe rezydencje. Nieżyjący już aktor Dennis Weaver sprzedał swój za ponad 4 mln dol.

... także dla turystów

Z perspektywy żyjących w blokach mieszczuchów budynki takie, jak te z Nowego Meksyku mogą się wydawać szalone, jednak budownictwo off the grid nie jest aż tak dziwaczne, jak mogłoby się wydawać. Domy w zasadzie niczym się nie różnią od tych normalnych, zapewniają wszelkie wygody a koszta ich budowy nie są wysokie.

Kto chce się przekonać, jak mieszka się off the grid może zrobić to bez konieczności budowania domu. Wystarczy wybrać się do hotelu. W Normandii (to dom z serii Earthship) można przenocować w takim budynku za 500 euro za tydzień. W Meksyku, na wybrzeżu Oceanu Spokojnego, (to kolonialna hacjenda przerobiona zgodnie z zasadami OTG) za niespełna 200 dolarów za noc.

#
Chcesz nabyć dom od dewelopera? Zobacz oferty na Domiporta.pl

Wolisz dom z rynku wtórnego? Odwiedź nasz serwis i przejrzyj ogłoszenia

Szukasz działki pod budowę domu? Sprawdź ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (8)
Off the grid - domy daleko od sieci
Zaloguj się
  • Gość: Ted

    Oceniono 18 razy 18

    W polsce nie da sie uzyskac "pozwolenia na budowe" bez podlaczenia mediow... I tyle w temacie.

  • Gość: xyz

    Oceniono 17 razy 15

    u nas to niemożliwe trzeba budowac wedle zasad państwowych instytucji
    inaczej nie będzie odbioru i mieszkac nie można
    :-)

  • allo11

    Oceniono 3 razy 3

    Wiadomo po co te wszystkie uzgodnienia . Aby złupić człowieka .
    Jak stać cie na domek choć mały to nie możesz postawic
    bo dochodzi mnóstwo kosztów administracyjnych ,
    które odbieraja ci chęć działania .
    Nawet za zjazd z drogi gminnej, zwykle lichej na posesje
    powinieneś słono zabulić postępując zg z prawem.
    A słuzy to prawo komu ,obywatelowi ? Mam b. duze watpliwości co do tego.

  • Gość: yamalo

    Oceniono 3 razy 3

    No własnie budować jak mi sie podoba .
    Dlaczego nasza cholerna Administracja
    chce mnie uszczesliwić na siłę
    zmuszając mnie do spełniania tych wszystkich wydumanych przez prawo
    warunków .planów ,przyłączy .
    Powinno być w prawie budowlanym tylko napisane czego mi nie wolno zrobić jak coś buduję na swojej działce ,
    a reszta co ich obchodzi ?
    Czy ja będe z cegły,czy z gliny ,czy z desek lub palików domek sobie sklecał -powinno to zależeć tylko od moich mozliwości i fantazji .
    Rozumiem w miescie ,lub budynek wielorodzinny ,niech podlega rygorom
    ale moja chata powinna być taka jak mi pasuje .Najwyżej ubezpieczyciel czy bank postawi rygory ale po co adminitracji te wszystkie uzgodnienia.

  • johanek4e

    Oceniono 1 raz 1

    A gdzie przykłady bud. alternatywnego w naszym eurokołchozie ? Norwegia,Szetlandy trochę w Wlk.Brytanii - tam tylko można?Europa jeszcze nie "zajarzyła" ,że jest to wyznacznik podstawowych ( pasuje nawet bud. pojęcie - fundamentalnych) praw człowieka do kreowania własnego otoczenia na własne potrzeby...Co innego OBRÓT NIERUCHOMOŚCIAMI - tam możecie co 10 metrów postawić URZĘDNIKA z taxometrem - ciekawe co "wybierze? RYNEK ?

  • rabbinhood

    Oceniono 1 raz 1

    www.google.de/imgres?imgurl=http://25.media.tumblr.com/tumblr_ly6pnvh6KY1rnkkgao1_1280.jpg&imgrefurl=http://www.tumblr.com/tagged/underground%2520house%3Flanguage%3Dpl_PL&usg=__gWOUYq_RYnTUpWw-abovn3o2Rj4=&h=536&w=600&sz=137&hl=pl&start=3&zoom=1&tbnid=GY-tJEIrkj9lvM:&tbnh=121&tbnw=135&ei=4IUBUevROcTNtAa-sIHwCQ&prev=/images%3Fq%3Dunderground%2Bhouse%26hl%3Dpl%26sa%3DG%26tbo%3Dd%26gbv%3D1%26tbm%3Disch&itbs=1
    takie wariacje na temat nietypoych sposobów budowania

  • Gość: Kazeem

    0

    Jak ja bym byl na Miejscu KRRiT toja bym dal jakies prmogary dladzieci np.nickeoldeon lub disneychannel albo i nawet disney xD azamiast TTV dac TVN24 a namiejsce ATM ROZRYWKA DiscoveryChannel a na ten kanal testowyPULS 2 FOX Life albo HBO a na tepoloTV jakis program plotkarski EENTERTAINMENT albo tvn TURBO anie tam jakis TV TRWAM moimzdaniem wszystkie te kanaly mux 1sa do dupy oprocz Eska TV

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX