Francuzi zmianami w podatkach chcą pobudzić rynek nieruchomości. Stawiają na czynszówki

Rząd Jean-Marca Ayraulta za wszelką cenę chce pobudzić branżę budowlaną. Dlatego promuje budownictwo czynszowe i wprowadza zmiany w systemie podatkowym.
Francuska minister mieszkalnictwa Cecile Duflot zainicjowała program rozwoju budownictwa czynszowego o wartości 1,3 mld euro rocznie. Ma on zastąpić obecnie istniejącą ulgę na kupno mieszkania na wynajem (tzw. prawo Scelliera - od nazwiska francuskiego deputowanego, który ją przeforsował w 2008 roku), a która wygasa z końcem 2012. Pozwalała na odpisanie od podatku 13 proc. kosztów nabycia domu przeznaczonego na wynajem.

Nowy program daje nabywcom domów wyższą ulgę - 18 proc., która będzie rozłożona na dziewięć lat od transakcji. Warunkiem skorzystania z niej jest wynajęcie takiego domu osobom o niskich dochodach, z czynszem o 20 proc. mniejszym od średniej rynkowej. Domy powstałe w ramach planu Duflot nie mogą być droższe niż 300 tys. euro. Plan ten ma funkcjonować do 2016 roku. Rząd zakłada, że tylko w przyszłym roku powstanie dzięki niemu 40 tys. nowych domów, głównie na terenach zamieszkanych przez mniej zamożnych najemców, gdzie występują niedobory w podaży domów czynszowych (m.in. Paryż z przedmieściami czy Riwiera Francuska).

Nowy plan rozwoju budownictwa czynszowego zyskał poparcie zarówno szefa francuskiej Federacji Deweloperów (FPI), François Payelle, jak i Federacji Firm Budowlanych (FFB). Ten ostatni wyraził jedynie zastrzeżenia co do ograniczeń terytorialnych i wielkości ulg.

Gabinet socjalistów planuje także podniesienie podatków od nieużywanych gruntów budowlanych. Spowoduje to wzrost kosztów ich utrzymania i ma zmusić właścicieli do sprzedaży lub rozpoczynania inwestycji. Temu samemu mają służyć zmiany w opodatkowaniu zysków ze sprzedaży gruntów budowlanych. Przez najbliższe dwa lata będą one objęte preferencyjnymi stawkami podatkowymi. Dopiero od 2015 roku dochód z nich pochodzący będzie opodatkowany stawkami zwykłego podatku dochodowego. Według francuskiego rządu ma to otworzyć dwuletnie "okno" do pobudzenia rynku.

FPI przyznało, że te działania powinny zwiększyć dostępność gruntów budowlanych. Z kolei Guy Portmann, z firmy deweloperskiej France Terra, oświadczył, że wprowadzane zmiany nie spełniają oczekiwań. Według niego "Przyjęte rozwiązania nie wywołają ?szoku podażowego ? [gwałtownego zwiększenia liczby działek inwestycyjnych i mieszkań na wynajem], którego oczekuje rząd".

Rząd planuje także podniesienie podatków od niezamieszkanych domów. Ma to przynieść 150 mln euro wpływów. Dom zostanie opodatkowany, jeśli stoi niezamieszkany dłużej niż przez rok (obecnie dzieje się tak po dwóch latach). Obłożone nim będą nieruchomości w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców.