Mieszkania wakacyjne: Hiszpańska wyprzedaż

Hiszpania jest wciąż na czele listy krajów najpopularniejszych wśród poszukujących mieszkań wakacyjnych. Mimo, ale też z powodu kryzysu.
Kupujący mieszkania wakacyjne (lub tacy, którzy chcą na nich zarabiać), kierują się w swoich wyborach kilkoma przesłankami. Nieruchomości powinny znajdować się w kraju o dobrym klimacie, niezłych widokach i w miarę stabilnej gospodarce. Nie zaszkodzi skuteczna ochrona własności i przyjazny system podatkowy. Na świecie niewiele jest krajów, które spełniają większość tych warunków.

Pierwsza trójka: niezmienna

Nic dziwnego, że w pierwszej trójce najpopularniejszych państw wybieranych jako miejsca poszukiwań wakacyjnych nieruchomości znajdują się Hiszpania, Francja i Stany Zjednoczone. Tak przynajmniej wynika z raportu międzynarodowej agencji pośrednictwa Rightmove Overseas.

Coraz częściej wśród topowych krajów dla poszukujących okazji inwestycyjnych wymieniane są także Portugalia i Grecja. To zaskakujące, zważywszy na to, że w obu państwach kryzys gospodarczy trzyma się mocno. Hiszpańskie wybrzeża nazywane są z kolei przez niektórych fachowców Costa Catástrofe.

Hiszpańskie okazje dwa razy taniej

Co jednak jest katastrofą dla jednych, dla innych bywa okazją. W przypadku Hiszpanii skala wyprzedaży jest ogromna. Większość tamtejszych banków chce pozbyć się nieruchomości obciążonych hipotekami. W okolicach Malagi mieszkanie o powierzchni 50 m2 kupić można za 48,7 tys. euro.

Wiele z takich mieszkań mieści się w nowych budynkach, które powstały w końcówce boomu inwestycyjnego. Banki wyprzedają całe apartamentowce, jak choćby w miejscowości Estapona na Costa del Sol, gdzie można kupić mieszkanie położone 15 minut od plaży za 85 tys. euro. Jeszcze kilka lat temu takie nieruchomości kosztowały dwa razy tyle.

Boom i po boomie

To właśnie szał z pierwszej połowy ubiegłej dekady jest powodem dzisiejszej, tak korzystnej dla inwestorów sytuacji. W 2006 roku w Hiszpanii oddawano rocznie 760 tys. mieszkań rocznie. W tej chwili buduje się jedną dziesiątą tej liczby. Transakcji kupna sprzedaży jest jednak coraz więcej. Szczególnie popularne są regiony uważane za atrakcyjne turystycznie, jak Costa del Sol, Andaluzja i Walencja. Przebojem tego lata jest natomiast Teneryfa.

Francuska korekta

Również Francja, w rankingu Right Move Overseas w pierwszej trójce, przyciąga niższymi cenami. Tak jak w Hiszpanii, we Francji system prawny jest stabilny, klimat przyjazny, a widoki piękne. Ciągną tam zwłaszcza Brytyjczycy. Tym chętniej w 2012 roku, że ceny spadają.

Według francuskiego stowarzyszenia agentów nieruchomości FNAIM ceny w 2012 roku mają być niższe o około 5 proc. Podobnego zdania jest bank Credit Agricole. W niektórych regionach, jak choćby w Burgundii, ceny spadły o niemal 10 proc. A w departamencie Tarn na południowym zachodzie (koło Tuluzy) nawet o 18 proc. W odróżnieniu od Hiszpanii takie obniżki to raczej korekta po gwałtownych zwyżkach cen, jakie miały miejsce we Francji w latach 2008-2009. Także ceny są znacznie wyższe i sięgają kilkuset tysięcy euro za mieszkanie.

Bułgarskie ostrzeżenie

Na korzyść krajów takich, jak Hiszpania, Portugalia a nawet Grecja mogą przemawiać także doświadczenia amatorów inwestycji w krajach mniej stabilnych. Przykładem Bułgaria. Tamtejszy boom inwestycyjny wynikał przede wszystkim z niskich cen. Atrakcyjnych także dla Polaków.

Chętnych nie brakowało, wartość mieszkań rosła - aż bańka pękła. Dzisiaj ceny nieruchomości w Sofii są o 40 proc. niższe niż w szczycie boomu. W Bańsku - nawet o połowę. Co gorsza, w Bułgarii do dziś nie powstał scentralizowany system ksiąg wieczystych, a każda transakcja wymaga udziału miejscowego prawnika. Przed nieostrożnymi inwestycjami w tym kraju ostrzegają nawet miejscowi agencji nieruchomości.

W rankingu popularności agencji Rightmove Bułgaria jest dopiero na szesnastym miejscu. Być może na mieszkaniach można tam zarobić więcej, inwestując mniej, jednak dla większości liczy się także stabilność. A tę dają kraje zachodnie.

Sprawdź oferty sprzedaży apartamentów na rynku pierwotnym na Domiporta.pl

Więcej o:
Komentarze (1)
Mieszkania wakacyjne: Hiszpańska wyprzedaż
Zaloguj się
  • tanebo

    Oceniono 3 razy 1

    Duża część hiszpańskich nieruchomości powstała za... pieniądze włoskiej mafii. Oglądałem kiedyś dokument w którym dziennikarz poszedł tropem pieniędzy mafii. I trafił do Hiszpanii. Mafia budowała gdzie popadło. Teraz całe hiszpańskie gminy mają problem bo budownictwo było ich głównym sposobem na zarobek. A tu figa z makiem. Mieszkania stoją puste.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX