Ekomiasta XXI wieku

Na całym świecie powstają (lub są planowane) zupełnie nowe miasta. Mają być technologiczne zaawansowane i ekologicznie zrównoważone. Oto kilka przykładów takich przedsięwzięć.
Od zawsze chodziło o to, żeby coś udowodnić. Możnowładcy budowali nowe miasta, żeby się pokazać. Przywódcy - żeby dowieść swojej potęgi. Inżynierowie i urbaniści brali udział w takich projektach, żeby sprawdzić w praktyce swoje pomysły i idee. Miasta budowane od podstaw w XXI wieku też powstają po to, żeby coś udowodnić.

Songdo: przedsięwzięcie biznesowe

W 2004 roku, kiedy o Songdo pisał New York Times, cytowany przez gazetę Richard Holbrooke, były ambasador USA przy ONZ, mówił że jest to koreańskie wyzwanie rzucone Szanghajowi. Dlaczego? Bo zamiarem prywatnego konsorcjum, w którego skład wchodzi min. bank Morgan Stanley jest stworzenie nowego centrum biznesowego dla Azji Północno-Wschodniej. Od podstaw.

Budowane około 35 km na południe od Seulu miasto jest największym prywatnym przedsięwzięciem deweloperskim w historii. W 2015 roku, kiedy planowane jest ukończenie prac, w mieście ma być 80 tys. mieszkań i 4,6 mln m2 biur. W mieście znajduje się też najwyższy budynek Korei - liczący 305 m Northeast Asia Trade Tower.

Oprócz takich wysokościowców w mieście znajdą się też repliki: nowojorskiego Central Parku czy weneckich pałaców. A także mnóstwo zieleni: 40 proc. powierzchni miasta mają zajmować parki. A każdy z budynków ma spełniać wymagania systemu LEED. Nie tylko dlatego, że taka jest fantazja inwestorów.

KangHwa i OnJin-gun: przedsięwzięcie ekologiczne

Songdo, którego koszty budowy przekraczają 35 mld dolarów, dostało hojne wsparcie od koreańskiego rządu. Seul wpompował w gospodarkę 38 mld dolarów przeznaczonych na rozwój zielonych technologii.

Za te pieniądze, obok Songdo, powstają w Korei dwa inne miasta. Zlokalizowane na wyspach na północ od Seulu KangHwa i OnJin-gun mają być w pełni samowystarczalnymi jednostkami ekologicznymi.

320 tys. mieszkańców ma otrzymywać prąd produkowany z energii słońca i wiatru. W ciągu piętnastu lat miasta mają być także centrami ekologicznych technologii.

Fujisawa: przedsięwzięcie energetyczne

W podobną stronę idzie koncern Panasonic, która wspólnie z ośmioma innymi firmami buduje w Japonii najbardziej ekologiczne miasto świata (takie są przynajmniej zapowiedzi). Całkowity koszt budowy to 2,5 mld zł (w przeliczeniu z jenów). Do 2018 roku na terenie liczącym około 19 ha i leżącym w 50 km na zachód od Tokio powstać ma tysiąc budynków: mieszkalnych, komercyjnych i użyteczności publicznej. W całym mieście znajdą się panele słoneczne produkujące elektryczność, a budynki wykorzystywać będą najnowsze osiągnięcia w dziedzinie efektywności energetycznej.

Masdar City: przedsięwzięcie pustynne

Podobne miasto zaczyna już teraz funkcjonować w emiracie Abu Zabi. Budowę rozpoczęto w 2006 roku, a w 2010 do użytku oddana zostały pierwsze budynki, jednak realizacja projektu opóźnia się ze względu na kryzys finansowy. Koszt budowy miasta to 20 mld dolarów. Ma w nim mieszkać około 50 tys. ludzi.

W Masdar zabronione będzie używanie pojazdów spalinowych, potrzeby transportowe ma zaspokajać komunikacja publiczna oraz system zwany Personal Rapid Transit (w Polsce znany jako Miejski Indywidualny System Transportu Elektryczno-Rolkowego MISTER).

Miasto korzystać będzie z odnawialnych źródeł energii. Instalacje solarne, budowane przez firmy niemieckie, mają mieć docelową moc 130 MW. Dodatkowo około 20 MW energii pochodzić ma z farm wiatrowych. Masdar ma wykorzystywać też energię geotermalną. Systemy oszczędzania wody mają sprawić, że jej zużycie będzie niższe o 60 proc. w porównaniu z tradycyjnymi miastami podobnej wielkości. Docelowo miasto ma także w ogóle nie produkować odpadów.

Dongtan, Paljassaare, CITE, Hamburg: przedsięwzięcia z innych części świata

Kolejnym przykładem kompletnie nowego miasta jest Dongtan w Chinach. Także tam wykorzystywane mają być najnowsze zdobycze technologii ekologicznych. Miasto ma być również centrum naukowym.

Nie tylko w Azji powstają kompletnie nowe miasta. W Stanach Zjednoczonych, na pustyni w Nowym Meksyku, ma zostać zbudowane miasto znane jako "zielone Miasto Duchów" lub CITE (Center for Testing, Evaluation and Innovation). Koszt budowy: miliard dolarów. Cechy charakterystyczne: wykorzystanie technologii odnawialnych źródeł energii w celu ich komercjaizacji.

Bliżej nas, w estońskim Paljassaare również planowane jest pdoobne przedsięwzięcie. Duńska firma SHL zamierza zbudować tam miasto Ecobay. Mają się w nim znaleźć min. Budynki zużywające nawet o 70 proc. mniej energii niż tradycyjne. Za około 20 lat ma tam zamieszkać 6 tys. osób.

Swoje ekomiasto chcą też mieć Niemcy. Nic dziwnego, są liderem w dziedzinie efektywnego wykorzystania energii. Ekologiczne miasto powstanie w Hamburgu, na terenie dawnej dzielnicy portowo-przemysłowej. Tak, jak inne tego rodzaju przedsięwzięcia, także to ma wykorzystywać wszystkie zdobycze technologii dla efektywności energetycznej i maksymalnego wykorzystania posiadanych zasobów.



Sprawdź oferty sprzedaży nieruchomości na domiporta.pl

Więcej o:
Komentarze (1)
Ekomiasta XXI wieku
Zaloguj się
  • Gość: Ewka

    0

    Kiedy mówi się EKOURBANISTYKA w domyśle jest głównie oszczędność energii. Do tej pory jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś miał na uwadze MIEJSCE DLA DZIKICH ZWIERZĄT.

    Niektórzy twierdzą, że zwierzęta mają wystarczająco dużo miejsca poza miastami. Nim się obejrzymy, miasta i wsie rozrosną się tak, że już nie będzie odwrotu.

    Tymczasem, na ten jeden przykład, jerzyki - ptaki lokujące się w szczelinach skalnych, a w następstwie urbanizacji w szczelinach budynków - są gatunkiem ginącym. "Szklane domy" nie służą im. W projektach architektonicznych nikt nie wziął tego pod uwagę.

    Takich przykładów jest więcej. Po co nam jerzyki? tego nie wiem. To się okaże. Po co nam muchy, komary i pszczoły? Też przekonamy się w przyszłości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX