Mieszkanie ala italiano

Młodzi, którzy przyjeżdżają za pracą do Mediolanu mieszkają na wynajętych metrach kwadratowych. Nowożeńcy zostają w domach rodzinnych albo kupują mieszkania na kredyt. Ile we Włoszech bajkowej Italii?
"Berlusconi do domu!" - skandowali Włosi wieczorem 12 listopada, stojąc licznie przed Kwirynałem, dokąd polityk miał przybyć, aby złożyć dymisję na ręce prezydenta Giorgio Napolitano. Sam premier dymisję złożył, ale potem jak ironizowali jego przeciwnicy miał dylemat: do którego z domów się udać? Przez lata u władzy dorobił się licznych nieruchomości, choćby prywatnej rzymskiej rezydencji w Palazzo Grazioli o powierzchni 2600 metrów kwadratowych, posiadłości Villa Certosa na Sardynii czy posiadłości kupionej w raju podatkowym na wyspie Antigua oraz osławionej z bunga bunga rezydencji Arcore, blisko Mediolanu.

Włosi też wynajmują. Głównie w Mediolanie i Rzymie

Przeciętni Włosi takich dylematów nie mają. Podobnie Polacy, którzy mieszkają w Italii. Przypomnijmy, że według CBOS Włochy to trzeci kraj migracyjny dla Polaków. Szacuje, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat pracowało za granicą ponad 3mln Polaków. W minionym roku najwięcej osób znalazło pracę w Niemczech - 39 proc. , Wielkiej Brytanii - 22 proc. oraz właśnie we Włoszech- 11 proc.

Jak mieszkają mieszkańcy Italii? Zgodnie z danymi Eurostatu, na 100 mieszkań we Włoszech ponad 75 zajmowanych jest przez właścicieli (w Polsce niespełna 69). Pozostali wynajmują, zwłaszcza w dużych miastach. W Rzymie kupno mieszkania kosztuje majątek. Średnia cena metra kwadratowego wynosi 21,6 tys. zł - w centrum, 18,7 tys. zł - na obrzeżach. Młodzi przyjeżdżający do pracy do Rzymu czy Mediolanu skazani są na wynajem. Według portalu nieruchomościowego Casa.it najwięcej na mieszkanie trzeba wydać w centrum Mediolanu - 3 tys. euro miesięcznie (ok.13,2 tys. zł) za 60 - 80 m kw. mieszkanie. Na drugim miejscu jest Rzym ze średnią 2,9 tys. euro na miesiąc (12,8 tys. zł) , dalej Turyn i Neapol - 1,5 euro miesięcznie (6,6 tys. zł).

Młodzi na kredyt albo u rodziców

Realia nowożeńców jest taki jak w Polsce: albo zostają w domu rodziców albo biorą kredyt. Leonado Arci, mieszkaniec Kalabrii, prowincji Cosenza, leżącej w południowej części Włoch sakramentalne tak powie 3 grudnia. Razem z przyszłą żoną Angelą kupili dom na kredyt. - Wybraliśmy nieruchomość już rok temu w miejscowości Rende, zaledwie 4 km od miejsca pracy Angeli. Ja mam trochę dalej, ale dojeżdżam do biura tylko 2 razy w tygodniu, pozostałe dni pracuję w domu. Zdecydowaliśmy się na zakup 125 metrów kwadratowych mieszkania, które wówczas było trakcie budowy, więc zapłaciliśmy dużo mniej niż byłoby już gotowe. Ceny nieruchomości w Rende i okolicy ogromnie się różną. W Centrum za metr kwadratowy trzeba zapłacić 2,5 tys. euro (11 tys. zł), a pod miastem 1,2 tys. euro (5,3 tys. zł)! - mówi Leonardo Arci. - Na początku wpłaciliśmy 40 tys. euro (176 tys.) a na pozostałą część - 110 tys. euro (484 tys. zł) wzięliśmy kredyt - mówi. Mieli szczęście, że pozwalała im na to zdolność kredytowa. - Dziś we Włoszech bardzo trudno nawet o kredyt. Bardzo często banki chcą dodatkowej gwarancji, nawet domu rodziców w zastaw - mówi.

W minionych latach włoskie władze przewidywały pomoc dla młodych. - Przykładowo w jednym z miast w Kalabrii, w Rossano pomagano w renowacji starych domów, jeśli młodzi zdecydowali się na zamieszkanie w mniej popularnych częściach miasta. Dziś każdy pozostaje sam sobie - dodaje Leonardo.

Dom wielopokoleniowy i pełen " bamboccioni"

Często pozostają też na garnuszku rodziców. Włoskie duże domy są wypełnione "bamboccioni" - trzymającymi się matczynej spódnicy "wielkimi bobasami" - jak powiedział o włoskich 39. latkach przed kilkoma laty ówczesny minister finansów Tommaso Padoa Schioppa. W kwestii przywiązania do rodzinnych domów, a zwłaszcza kuchni mamy, młodzi Włosi są prawdziwymi rekordzistami: 70 procent ludzi do 39 roku życia mieszka z rodzicami. W Italii, choć rodziny mieszkają w domach wielopokoleniowych, to nie mieszkają w ciasnocie. Mieszkania są przestrzenne - średni metraż, w którym mieszkają Włosi liczy aż 80 m kw.

Ile w książkowej Italii, Italii?

Kłopoty z udzieleniem kredytu oraz wysokie ceny za metr kwadratowy nie wpływają jednak na magiczny klimat w jakim żyją Włosi. Ten oddają doskonale filmy i książki z pasją pisane przez podróżników oraz obcokrajowców, których w Italii dopadła miłość. Za co tak kochają Italię? Jest przyjazna do codziennego życia, choćby dlatego, że zarówno między starymi kamieniczkami jak i w nowym budownictwie znajdują się małe dziedzińce, często zamknięte, wypełnione skuterami i motorami. Blisko domów znajdują się niewielkie kawiarenki, w których rano można wypić espresso i zjeść rogala. Co ciekawe, choć Włosi uwielbiają jeść, ich kuchnie nie zawsze są centralnym miejscem w domu. Włosi mają kulturę spożywania posiłków "fuori" (na zewnątrz). To co zaskakuje w domach - to przestronne korytarze - przypominające bardziej hol niż przedpokój. Dominują domy i mieszkania z balkonami, i tarasami. To żaden luksus, to standard. Jeśli domy ustawione są bardzo blisko siebie, sąsiedzi miewają wspólne sznurki do prania. Spacerując ulicami Palermo, na Sycylii wystarczy skręcić w jakąkolwiek małą uliczkę, aby natknąć się na rozwieszone między budynkami pranie. Czasem z okien widać wiaderko zawieszone na sznurku. Przy odrobinie szczęścia, można zobaczyć jak listonosz wrzuca do niego list, a mamma (jak mówią o mamie Włosi) wciąga korespondencję do góry.

Stałym elementem krajobrazu włoskiego domostwa są ławki i krzesła wystawione tuż przed dom albo wzdłuż ulicy. O ile każdy może usiąść na ławkę "miejską", o tyle na krzesło wyglądające na prywatne np. z materiałowym obiciem - lepiej nie ryzykować. Obcy powinien zapytać o zgodę tubylca, jeśli ten zezwoli, może usiąść i poczuć, że "la vita e bella"! Co oznacza, że życie jest piękne!

Zamieszkaj we Włoszech:

Mieszkania i domy w słonecznej Italii