Wpływ demografii na rynek najmu w Polsce

Wszystko wskazuje na to, że demografia może mieć niebagatelny wpływ na rynek mieszkań wynajmowanych. W obliczu bardzo negatywnych tendencji demograficznych, w perspektywie kilku, kilkunastu lat, zainteresowanie mieszkaniami na wynajem może być o wiele mniejsze, niż obecnie. Ponadto zmianę trendu można zauważyć już teraz..
W 2010 roku według GUS liczba ludności w wieku produkcyjnym była największa. Obecnie systematycznie maleje i do 2020 roku może spaść o 8 proc., do 25 milionów osób w wieku 16 - 64 lata.

Najpopularniejsza grupa docelowa, do której wynajmujący adresują swoją ofertę, czyli studenci również się zmniejsza. W bieżącym roku akademickim, naukę rozpoczęło o 90 tysięcy studentów mniej, niż rok wcześniej. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego prognozuje, że do 2025 roku liczba studentów w naszym kraju spadnie z 1,6 mln obecnie do 1,2 mln. Liczba ta spada systematycznie już od 5 lat.

Ogólne trendy demograficzne są bardzo niepokojące, w przeciągu najbliższych 50. lat, liczba Polaków zmniejszy się aż o 8 mln osób. To oznacza, że będzie nas ponad 20 proc. mniej.

Dane te pozwalają przypuszczać, że, jeśli nawet rynek najmu się nie załamie, to na pewno już nie oferent będzie dyktował warunki a raczej klient. Tak też już zaczyna się dziać i to w największych miastach, gdzie teoretycznie z wynajmem mieszkań nie powinno być problemów.

Najbardziej pustoszeje Łódź. Z prognoz GUS-u wynika, że w perspektywie 20 lat straci ponad 140 tysięcy mieszkańców. Drastyczne rezultaty negatywnych tendencji demograficznych widać także w takich miastach jak: Kielce, które w najbliższych 20. latach stracą 20 proc. mieszkańców, Bydgoszcz - 18 proc. i Katowice - 17 proc. Spada również liczba mieszkańców Wrocławia, Poznania i Krakowa, choć nieznacznie. Według analityków na niżu demograficznym nie straci jedynie Warszawa, której liczba ludności w ciągu 20 lat ma się zwiększyć o ponad 140 tysięcy .

Wygląda na to, że dane demograficzne nie mogą pozostać bez wpływu na rynek najmu o ile negatywne tendencje już nie są widoczne.

Jeszcze kilka lat temu w miastach takich jak Wrocław czy Kraków właściciele lokali organizowali "castingi" na lokatorów. Podaż była wyraźnie mniejsza od zapotrzebowania.

Aktualnie nic takiego już nie ma miejsca. Nawet w trakcie roku akademickiego, w WGN obecnie nie brak ofert mieszkań do wynajmu.

Coraz wyraźniej można zauważyć również zmiany cenowe. Średnie spadki na największych rynkach wprawdzie nie są duże w porównaniu do roku 2012, wynoszą ok. 2 proc., niemniej są. Co więcej, sytuację tą pogłębia fakt, że przy obecnie najniższych w historii stopach procentowych, taniej można kupić mieszkanie na kredyt, niż je wynajmować gdyż rata kredytu niższa jest od czynszu z najmu. Ponadto na rynek wkracza też państwo, które od tego roku uruchamia Fundusz Mieszkań na Wynajem. Lokale te mają być tańsze nawet o 30 proc. od stawek rynkowych. Będzie to bardzo poważna konkurencja, która najprawdopodobniej wymusi obniżkę cen.

Wszystko to, a przede wszystkim negatywne trendy demograficzne, sprawiają, że zbliża się trudniejszy okres na rynku mieszkań na wynajem. Właściciele mieszkań będą musieli nastawić się na silniejszą rywalizację o klientów, poprawę standardu swoich lokali, a pewnie również część z nich po prostu może wypaść z rynku.

#



Szukasz mieszkania? Sprawdź nasze ogłoszenia

Chcesz wynająć mieszkanie? Odwiedź Domiporta.pl 

Więcej o: