Wzrost cen mieszkań a program MdM

Mieszkania z rynku pierwotnego ciągle bardzo dobrze się sprzedają. Niestety to pociąga za sobą wzrost cen - szczególnie widoczny tam, gdzie limity cen metra kwadratowego mieszkania w MDM są wyższe od średnich cenowych. Państwowy program zaburza więc rynek.

Kupujesz mieszkanie? Złóż wniosek o dobry kredyt

Raport podsumowujący II kwartał tego roku na rynku pierwotnym przygotował REAS. Wynika z niego, że mimo, iż w porównaniu do pierwszego kwartału wyniki sprzedaży się nieco pogorszyły, to jednak nadal utrzymuje się wysoka liczba transakcji. Są to wyniki nienotowane od okresu 2007 roku, czyli boomu na rynku mieszkań.

W miastach takich jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Trójmiasto, Poznań i Łódź, w ciągu ostatnich trzech miesięcy deweloperzy sprzedali ponad 10 tysięcy mieszkań. Jest to o 6 proc. mniej niż w I kw. roku, ale jednak ciągle potwierdza wysoki poziom popytu.

Mieszkania kupują bardzo różni klienci - zarówno uczestnicy programu MDM, jak i osoby korzystające ze zwykłego kredytu hipotecznego, oraz ci którzy kupują za gotówkę. Są też klienci inwestycyjni - zainteresowani rynkiem najmu.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy w sumie w 6 największych miastach sprzedano blisko 42 tysiące mieszkań. Jak podkreślają autorzy raportu - dobra sprzedaż ma w dużym stopniu genezę psychologiczną. Klienci są przekonani o kurczącej się ofercie i szybko rosnących cenach.

Ceny, co prawda rzeczywiście rosną, ale nie aż tak szybko, jak obawiają się tego kupujący. Przynajmniej - nie na każdym rynku. Widoczny jest natomiast wpływ państwowego programu MDM na poziom cen. Tam, gdzie limity cen mieszkań z dopłatą są wyraźnie wyższe od cen średnich - stawki dla całego rynku szybciej rosną.

Z takim zjawiskiem mamy do czynienia szczególnie na trzech rynkach - w Poznaniu, Gdańsku i Łodzi - we wszystkich tych miastach limity MDM są albo zbliżone do średnich cenowych, albo są powyżej.

Z początkiem lipca nieco się zmieniła sytuacja w Gdańsku, tu limit cen MDM spadł z poziomu 5700 zł do 5425 za metr. W Poznaniu natomiast jest on obecnie na poziomie średnich cen ofertowych, które -jak wynika z danych barometru cen - wzrosły od początku roku o 300 zł na metrze. Jeszcze w styczniu przeciętnie w ofercie stawki wynosiły 5600 zł. Obecnie jest to 5900.

W Łodzi mamy do czynienia z podobną sytuacją. Tu ceny wzrosły o około 200 - 250 zł/ m kw. Limit stawek w MDM jest wysoki, w porównaniu do średnich dla tego rynku i wynosi niecałe 4900, podczas gdy średnia cenowa to 4700. Jeszcze na początku roku było to około 4500.

Wolniej rosną ceny mieszkań w miastach, gdzie MDM jest oszczędniejszy, tzn. limity są zdecydowanie niższe od stawek średnich. Wg REAS - w porównaniu do pierwszego kwartału można nawet mówić o stabilizacji czy lekkich spadkach cen.

We Wrocławiu limit MDM to niecałe 5000 zł, podczas gdy średnia ofertowa wynosi około 6000 zł za metr. Tutaj od początku roku rzeczywiście stawki w istotny sposób się nie zmieniły, można mówić jedynie o lekkich wahaniach.

W Krakowie i Warszawie ceny natomiast nieznacznie wzrosły. Obecnie średnio mieszkania w stolicy kosztują 8000 zł/ m kw., a w Krakowie są o 1000 zł tańsze. Stawki ofertowe poszły w górę o około 150 - 200 zł od metra.

Jak będą kształtowały się ceny do końca roku? Mimo, że deweloperzy coraz więcej budują, a w II kwartale liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży, wzrosła o ponad 14 tysięcy, czyli o prawie 50 proc., to jednak należy się spodziewać, że stale utrzymujący się wysoki popyt będzie generował podwyżki. Będzie tak, zwłaszcza, że klienci obawiają się konieczności wyłożenia większych pieniędzy na wkład własny przy zakupie mieszkania, które będą wymagana od przyszłego roku.

Z kolei - jest duże prawdopodobieństwo, że na rynkach gdzie limity MDM są niskie w porównaniu do średnich cenowych, czyli we Wrocławiu i Krakowie - będą one podwyższone, co również będzie sprzyjało podwyżkom ogólnego poziomu cen.

Na koniec jeszcze kilka zdań o rynku wtórnym - tutaj, mimo, że mamy do czynienia z wyhamowaniem spadków - na razie wzrostów cen nie widać. To dobra wiadomość dla klientów. Rynek wtórny ciągle jest atrakcyjną alternatywą dla mieszkań nowych - daje możliwość większego wyboru nieruchomości i dostępu do szerokiego wachlarza tanich mieszkań, często tańszych od lokali z państwową dopłatą, za to w lepszych lokalizacjach.

 

#

 

Szukasz działki? Zobacz oferty

Chcesz kupić mieszkanie? Sprawdź nasze ogłoszenia