Płacisz mniej za metr, a i tak mało chętnych

Wszelkie dane statystyczne dokumentują, że zarabiamy coraz więcej. Z reguły większej różnicy w naszych portfelach nie widać, bo równolegle wszystko drożeje, to jednak inaczej jest w kwestii rynku mieszkaniowego. Tutaj ceny w przeciągu kilku ostatnich lat spadły, a w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia ze stabilizacją. Wynika z tego, że obecnie z pensji możemy kupić więcej metrów kwadratowych. Oczywiście to tylko teoria, Polacy, nawet jeśli lubią żyć w wygodzie i na dużej przestrzeni, to kupują mieszkania mniejsze. Metr kwadratowy lokali powyżej 70 m kw. z reguły jest tańszy od średniej.
Według GUS za ostatni miesiąc 2013 roku wynika, że średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wzrosła i wyniosła nieco ponad 4200 zł brutto, czyli około 3000 zł netto. Średnie ceny mieszkań z rynku wtórnego w siedmiu największych miastach wyniosły w ostatnim kwartale ubiegłego roku około 5600 zł/ m kw. Wynika z tego, że w tych lokalizacjach, najdroższych jesteśmy w stanie z pensji kupić w miesiącu średnio 0,53 m kw. własnego lokalu. Mimo, że brzmi to zabawnie, to jednak widać wyraźną zmianę, jeszcze w sześć lat temu miesięczne wynagrodzenie wystarczyło na zakup zaledwie 0,4 m kw.

Dodatkowo mamy obecnie rekordowo niskie stopy procentowe, i tym samym tańsze kredyty. Czy nie powinno to razem przekładać się na większą skłonność Polaków do większych mieszkań?

Tymczasem dzieje się zupełnie odwrotnie. Duże lokale były popularne w latach 2007 - 2008, kiedy ceny mieszkań były najwyższe. Aktualnie przeciętny Polak jest bardziej ostrożny, nie chce przesadnie się zadłużać i poszukuje mieszkania praktycznego. Dlatego największym wzięciem cieszą się mieszkania o średniej wielkości - 2 lub 3 pokojowe, od 40 do 60 m kw.

Doradcy ds. nieruchomości potwierdzają, że zainteresowanie mieszkaniami większymi jest zdecydowanie mniejsze. Ocenia się, że tylko jeden na czterech, a nawet więcej klientów szuka lokalu powyżej 60 m kw.

Ma to swoje odbicie oczywiście w cenach, i choć duże lokale są drogie, to wynika to bardziej z racji powierzchni, bo przeliczając na metry, stawki będą niższe.

Stawka za metr dużego mieszkania jest przeciętnie o 10 proc. mniejsza od cen średnich. W niektórych przypadkach wydaje się nawet, że przecena jest dużo większa.

Dlaczego duże mieszkania są tańsze w przeliczeniu na stawkę za metr? Zapewne jest to wynik obaw właścicieli, którzy zakładają, że duży lokal będzie im trudniej sprzedać z racji wyłożenia większej gotówki przez kupującego.

Z kolei klienci boją się ryzyka związanego z dużym zadłużeniem i wolą ograniczać wydatki. Po drugie, oni też są pełni obaw, czy takie duże mieszkanie uda się w przyszłości dobrze sprzedać, a tym bardziej, ze względu na fatalne dane demograficzne - wynająć.

Wydaje się, że taka tendencja na rynku się utrzyma. Banki wymagają wkładu własnego przy zaciągnięciu kredytów hipotecznych, co przy dużych mieszkaniach oznacza większy wkład. Ponadto program pomocy państwowej Mieszkanie dla Młodych, nie pomaga w zakupie takich nieruchomości. Największe lokale z dotacją państwa to mogą być mieszkania do 75 metrów kwadratowych i to tylko z rynku pierwotnego.

#



Chcesz kupić mieszkanie z rynku pierwotnego? Zobacz oferty na Domiporta.pl

Wolisz lokal z rynku wtórnego? Sprawdź ogłoszenia w naszym serwisie

Więcej o: