Limity cen w programie MDM

Program Mieszkanie dla Młodych wywołuje spore obawy, nie tylko obserwatorów rynku, ale i klientów. Limity cen metra kwadratowego nieruchomości, do których państwo ma dopłacić, są na niektórych rynkach tak niskie w stosunku do stawek średnich, że niełatwo będzie znaleźć nieruchomość spełniającą wymogi.
Jednym z rozwiązań może być poszukanie go tuż za rogatkami dużych miast. Tam limity cen są nieco niższe, natomiast średnie stawki często są niższe zdecydowanie, a to może ułatwić znalezienie mieszkania, które spełni wymogi do programu. Z kolei problemem wg WGN może być dostępność mieszkań, gdyż liczba nowych inwestycji deweloperskich poza największymi rynkami jest niewielka.

Przypomnijmy, państwo dopłaci tylko do lokali mieszczących się w widełkach cenowych metra kwadratowego. Limity dla największych rynków wynoszą odpowiednio: w Warszawie (na terenie miasta) nieco ponad 5800 zł/ m kw., w Gdańsku - 5718, w Krakowie niecałe 4900 zł, w Poznaniu - 5600, a we Wrocławiu 4774 zł.

Specjaliści przyznają, że stawki te są bardzo skromne. Zgodnie z szacunkami REAS sporządzonymi na podstawie ofert z III kwartału mijającego roku, w limitach cen mieści się zaledwie 25 proc. mieszkań z Wrocławia, 10 proc. z Warszawy, 6 proc. z Krakowa, 16 proc. z Poznania. Troszkę lepsza sytuacja jest w Gdańsku i Łodzi, gdzie wymogi spełnia ponad połowa lokali w aktualnej ofercie.

Niskie limity mogą budzić uzasadnione niepokoje. Okazuje się, że sytuacja może być nieco lepsza w gminach w bliskim sąsiedztwie wielkich aglomeracji, gdzie limity cen mieszkań ze wsparciem państwowym są niższe, ale również niższe są ceny samych mieszkań.

Przykładowo, w miejscowości Modlnica, w gminie sąsiadującej z Krakowem, cena metra kwadratowego wynosi 4300 zł, podczas gdy limit cen rządowego programu dla gmin sąsiadujących z Krakowem wynosi 4560 zł.

Analizując ceny na obszarze całych województw (poza dużymi miastami, oraz gminami bezpośrednio sąsiadującymi) uzyskujemy jeszcze lepsze wyniki. Na przykład, na Dolnym Śląsku, w miejscowościach poza Wrocławiem i bezpośrednim jego sąsiedztwem, metr kwadratowy mieszkania ze wsparciem MDM nie może być droższy niż 3865 zł. Na chwilę obecną wymóg ten spełniają nieruchomości m.in. w Zgorzelcu - 3240 zł/ m kw., Kamieńcu Ząbkowickim - 3000 zł/ m kw. czy Bolesławcu -3000 zł/ m kw.

Podobne oferty, mieszczące się w państwowych limitach, znajdziemy również w wielu innych miejscowościach. Z kolei tam ze względu na dostępność nowych mieszkań może niestety pojawić się problem. Według WGN deweloperzy poza dużymi miastami budują bardzo mało. Mimo, że ceny są przystępne i mieszczą się w wymogach programu, może się okazać, że liczba lokali nie pokryje zapotrzebowania i w praktyce odetnie możliwość skorzystania z programu MDM mieszkańców mniejszych miejscowości, czy też osób gotowych tam zamieszkać.

Na Dolnym Śląsku w ciągu ostatniego tygodnia pojawiło się w WGN 55 ofert nowych mieszkań, z czego aż 30 proc. przypada na sam Wrocław. W innych regionach zależność ta przedstawia się jeszcze niekorzystniej dla "prowincji". Na Mazowszu w ostatnim czasie nie pojawiła się żadna oferta spoza Warszawy. Nieco lepiej jest natomiast w Wielkopolsce, gdzie około 60 proc. ofert pochodzi spoza Poznania czy w Małopolsce, gdzie ponad 50 proc. mieszkań nowych przypada poza Kraków,

Podsumowując, dane te pokazują, że o ile na tzw. prowincji nie powinno być problemu z cenami, to taki problem pojawi się tam ze znalezieniem mieszkania. Po drugie, w Polsce rynek zdominowały duże miasta, i to jednak tam klienci MDM będą szukać mieszkań a nie w miejscowościach oddalonych od nich o kilkanaście, czy kilkadziesiąt kilometrów. Być może szansą dla nich byłby rynek wtórny, ale jak wiemy - rząd zrezygnował z dotowania kupna mieszkań używanych.

#



Chcesz kupić mieszkanie z rynku pierwotnego? Zobacz oferty na Domiporta.pl

Wolisz lokal z rynku wtórnego? Sprawdź ogłoszenia w naszym serwisie

Więcej o: