Targuj się, kupując mieszkanie. To się opłaca

W ostatnich miesiącach 2012 roku przy negocjacyjnym stole nabywcom mieszkań udało się wytargować średnio prawie 19 tys. zł.
- W skrajnym przypadku w październiku cenę obniżono przy negocjacyjnym stole aż o 53 proc., co jest również historycznie najwyższym poziomem. Obniżki tej skali zdarzają się jednak niezwykle rzadko i są zwykle wynikiem nagłej sytuacji życiowej sprzedającego i dotyczą przypadku, w którym nabywca płaci gotówką - tłumaczą Katarzyna Siwek i Robert Latuszek z Home Broker. Średnia dla wszystkich miast, które Home Broker wziął pod uwagę, to ok. 6 proc.

Powód? Chodzi głównie o wydłużenie całego procesu sprzedaży. Czyli po prostu w ostatnich miesiącach roku po prostu trudniej było znaleźć sprzedającym nabywcę. Średni czas wynosił aż trzy i pół miesiąca. Kilka miesięcy temu nie przekraczał trzech miesięcy. - Przyczyną może być okres wakacyjny. Dla umów sfinalizowanych w październiku oferty wchodziły na rynek przeciętnie w czerwcu, a umowy przedwstępne były zawierane w sierpniu - tłumaczą analitycy z Home Broker.

O podobne wyliczenia pokusiła się Domiporta. - W minionym roku ceny transakcyjne mieszkań spadały znaczenie szybciej niż ceny ofertowe. W efekcie dysproporcje między nimi wzrosły w tym czasie o od 4 do 11 pkt proc. - poinformowała w sowim komunikacie.

- Rosnące dysproporcje między cenami ofertowymi a transakcyjnymi pokazują, że sprzedający w dalszym ciągu chcą pozostawić sobie dość duży margines negocjacyjny, stąd spadki w cenach ofertowych są stosunkowo niewielkie i oscylują w okolicach 4 proc. Natomiast słaby popyt i warunki stawiane przez kupujących sprawiają, że sprzedający decydują się na duże opusty, oscylujące średnio w okolicach 13 proc. - wyjaśnia Agnieszka Grotkowska, dyrektor ds. projektów specjalnych w Domiporta.pl.

Z ich danych wynika, że obecnie najbardziej ceny transakcyjne odbiegają od cen ofertowych w przypadku mieszkań największych na rynku wtórnym, do których zaliczamy czteropokojowe i większe. Różnica w ich przypadku wynosi 19 proc. Co ciekawe, takie same mieszkania, z tym że oferowane przez deweloperów, handlowane są po cenach o 6,7 proc. niższych od oferowanych, co jest z kolei najmniejszą zaobserwowaną przez nas różnicą. W najpopularniejszych segmentach rynku, czyli w przypadku lokali dwu- i trzypokojowych, omawiane różnice na rynku pierwotnym i wtórnym są zbliżone i wynoszą w granicach 15-16 proc.

Więcej o: