Pawilon w alei kwiatowej nie dla niepełnosprawnych (częściowo)

Ludzie na wózkach nie dostaną się swobodnie do toalet ani do baru w nowym pawilonie w Alei Kwiatowej. Projektant twierdzi, że obiekt jest za mały na windę. Proponuje schodołaz albo przebudowę pobliskich toalet publicznych
Szklany pawilon powstaje w przebudowywanej właśnie Alei Kwiatowej od strony al. Niepodległości. Będzie tam kawiarnia (parter i antresola), pod ziemią - niewielki bar i toalety. O dostęp do podziemnej części od kilku miesięcy upomina się Powiatowa Społeczna Rada ds. Osób Niepełnosprawnych. Przewodniczący rady Andrzej Grzeszczyk mówi: - Jedna z fundacji działających na rzecz osób niepełnosprawnych zaalarmowała nas, że w obiekcie nie ma windy ani innych rozwiązań, które pozwoliłyby osobom na wózkach swobodnie korzystać z toalety czy baru w podziemiu. Zaczęliśmy sprawę wyjaśniać.

Szef rady twierdzi, że blisko miesiąc czekali na informację z wydziału urbanistyki, kto odpowiada za projekt pawilonu. Teraz chcą zapytać projektanta, dlaczego nie pomyślano o osobach niepełnosprawnych. I zastanowić się, jak można to naprawić.

Jacek Lenart ze Studia A4, projektant Alei Kwiatowej, twierdzi, że sprawa dostępności dla osób na wózkach jak zwykle była rozpatrywana z miejskimi urzędnikami już na etapie projektowania. Twierdzi, że niewielka powierzchnia zabudowy (ok. 50 m kw.) przesądziła o tym, jakie rozwiązania zostały zastosowane. - Nie ma windy, bo gdybyśmy tam zaprojektowali windę, nic więcej już by się nie zmieściło - mówi Lenart. - Ta alejka jest naszpikowana urządzeniami podziemnymi. Wpasowanie tego pawilonu było bardzo trudne. Pierwotnie w ogóle nie miało tam być toalet. Planowaliśmy, że goście korzystać będą z WC w 13 Muzach. Podobnie pracuje bardzo wiele ogródków kawiarnianych. Przepisy mówią, że do najbliższej toalety może być do 75 m. Jednak prezydent pragnął, by była tam toaleta.

Jak to się ma do przepisów? W rozporządzeniu ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. czytamy, że w budynkach użyteczności publicznej co najmniej jedno dojście powinno zapewniać osobom niepełnosprawnym dostęp do całego budynku lub jego części, z których te osoby mogą korzystać. Lenart uważa, że obiekt zaprojektowano zgodnie z prawem.

- Polskie prawo nie nakazuje udostępnienia każdego obiektu i w całości niepełnosprawnym. Przepisy nie mówią, że dostęp musi być do każdego poziomu tego obiektu - mówi. - Tu niepełnosprawni mają swobodny dostęp do kawiarni na parterze.

Jak dostać się do WC? Projektant proponuje, by to już najemca "rozszerzył serwis" i zamontował schodołaz.

Jednak kiedy osoby na wózkach zjadą już na dół, może pojawić się kolejny problem. Bo budowane toalety nie są przystosowane do wózków.

- W obliczu istniejących uwarunkowań oraz przyjętych w tych okolicznościach priorytetów nie planowaliśmy tam toalety dla niepełnosprawnych - przyznaje projektant. - Obiekt wpisuje się w wyznaczone mu ramy z wielkim trudem.

Według Lenarta nie ma możliwości przebudowy. Lepiej byłoby zmodernizować znajdujące się w okolicy toalety publiczne (przy Bramie Królewskiej i na wysokości pomnika wdzięczności).

Dlaczego miasto zgodziło się obiekt niedostępny w pełni dla osób na wózkach? Czy ma zamiar wprowadzać tam poprawki? Na te pytania Tomasz Klek z biura prasowego Urzędu Miasta w piątek odpowiedział oświadczeniem: "Miasto tam, gdzie to możliwe, stara się uwzględniać potrzeby osób niepełnosprawnych. Niestety nie zawsze się to udaje. Kształt, wygląd i wielkość szklanego pawilonu, który powstaje w Alei Kwiatowej, były przedmiotem długiej i burzliwej dyskusji. (...) Szklany pawilon będzie dostępny dla osób niepełnosprawnych na parterze. Rozważano możliwość udostępnienia pozostałych poziomów osobom niepełnosprawnym, jednak okazało się to niemożliwe. Ze względu na to, że pawilon jest niewielki, szczupły i całkowicie przeszklony nie można było zaprojektować toalety na parterze lub windy w obiekcie".

Więcej o: