Kredyt z dopłatą hitem 2009 r.

Po kredyt mieszkaniowy, w którego spłacie pomaga państwo w ramach programu ?Rodzina na swoim?, sięgnęło w ubiegłym roku ponad 30 tys. rodzin. Pożyczyły one łącznie przeszło 5,4 mld zł
O tym, że kredyt z budżetową dopłatą stanie się w 2009 r. prawdziwym hitem na rynku kredytów hipotecznych, pisaliśmy już pod koniec 2008 r. Wcześniej rządził na nim frank szwajcarski (w tej walucie banki udzielały nawet 80 proc. wszystkich kredytów), więc mało kogo interesowały złotowe kredyty. Ich oprocentowanie było o tyle wyższe od frankowych, że żadna dopłata nie rekompensowała strat.

Sytuacja zmieniła się diametralnie po wybuchu kryzysu finansowego. Kredyty we frankach stały się praktycznie niedostępne dla przeciętnego klienta, a jeśli nawet jakiś bank takiego udzieli - liczy sobie koszmarnie wysoką marżę. Kredyt z rządową dopłatą do rat w ramach "Rodziny na swoim" zaczął więc zyskiwać na popularności. Do jej wzrostu przyczyniła się także zmiana w styczniu 2009 r. ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Nowela złagodziła bowiem warunki uzyskania budżetowej dopłaty. Dzięki niej rodzina zaciągająca kredyt mieszkaniowy może zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo przez osiem lat płaci mniej więcej o połowę niższe odsetki.

Chodzi o to, że aby korzystać z takiej dopłaty, trzeba kupić odpowiednio tanie mieszkanie. Cena mieszkania lub koszt budowy domu nie może przekroczyć o więcej niż 40 proc. średnich kosztów budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego podawanych przez GUS. Wcześniej limit cenowy wynosił 130 proc. GUS-owskiego wskaźnika. Mieszkań objętych programem "Rodzina na swoim" zaczęło więc przybywać. Także dlatego, że kryzys zmusił deweloperów do obniżenia cen. Ponadto zwiększał się ustawowy pułap cen mieszkań, bo podstawą tego wskaźnika są koszty zakończonych budów, a te zaczynane były w okresie boomu, gdy koszty budowy były wysokie.

Dodajmy, że w "Rodzinie na swoim" uczestniczy coraz więcej banków. Kiedy ten program startował trzy lata temu, kredytów z dopłatą udzielał jedynie PKO BP. Obecnie oferuje go 14 banków.