Ukryte koszty hipotek - co i jak porównać?

Prowizja, ubezpieczenia, oprocentowanie - o ich istnieniu wie każdy biorący kredyt hipoteczny. Jednak nie każdy zwraca uwagę na te elementy oferty, które są napisane małym druczkiem bądź nie napisane w ogóle. Jak porównać ukryte koszty hipotek? Podpowiada porównywarka finansowa Comperia.pl.
Po pierwsze - ubezpieczenia

Na wypadek utraty pracy, spadku wartości nieruchomości, od odpowiedzialności cywilnej itd. Często oferowane w zastępstwie prowizji, niemal gratisowo. Najczęściej jednak bez korzyści po stronie klienta. Weźmy pod lupę choćby polisę na wypadek utraty pracy. Wydawałoby się, że kupujący taką polisę nabywa faktycznie korzystne rozwiązanie. Jeśli straci pracę, nie będzie się musiał martwić o kredyt. Ale jakie jest prawdopodobieństwo, że ją straci? A jeżeli już, to czy dostanie wypłatę świadczenia? Po pierwsze, gdyby bank szacował prawdopodobieństwo utraty pracy przez kredytobiorcę na wysokie, nie udzieliłby mu kredytu. Po drugie, przesłanki do wypłaty z polisy są zwykle tak rygorystyczne, że zwolniony pracownik będzie musiał się nieźle postarać, aby ostatecznie uzyskać świadczenie. Dla przykładu rozwiązanie z pracodawcą umowy za porozumieniem stron nie będzie wystarczające. To przecież polubowne zakończenie współpracy, a takie nie skutkuje uruchomieniem ubezpieczenia. Diabeł tkwi w szczegółach, a te nie sprzyjają ubezpieczonym.

Po drugie - małym druczkiem

Bank jako instytucja zaufania publicznego nie może sobie pozwolić na zapisywanie czegokolwiek w umowie małym druczkiem. Wszystkie regulacje powinny być przejrzyste i jednoznaczne. I są, tyle że na część z nich kredytobiorcy w ferworze walki o kredyt nie zwracają uwagi lub uznają je za mało istotne. Szczęśliwie ostatnio wzmożona aktywność UOKiK skutkuje eliminacją tych zapisów, które mają wciąż dyskusyjny charakter, jednak to nie gwarantuje, że nie masz ich w swojej umowie. Czy bank może na Twój koszt zarządzać wyceny nieruchomości po to, by się upewnić, że stanowi odpowiednią wartość? Czy bank może samodzielnie podjąć decyzję o przewalutowaniu kredytu w warunkach, w jego ocenie, zwiększonego ryzyka kursowego? Czy bank może decydować o oprocentowaniu kredytu kierując się indywidualnie wybieranymi kryteriami? Podpisywane w różnych czasach umowy były naszpikowane często niekoniecznie korzystnymi dla klienta zapisami. O fakcie ich istnienia dowiadywał się w ciężkich czasach. Zadbaj o to, by ich nie mieć.

Po trzecie - opłaty odłożone na później

Kolejnym kosztowym elementem oferty, o którym często zapomina się już po uzyskaniu kredytu, jest ubezpieczenie brakującego wkładu własnego. Sprawa dotyczy tych klientów, którzy nabywali mieszkania w przeważającej części z kredytu, w szczególności w 100 proc. W takich okolicznościach bank pobierał dodatkową opłatę. Jednak wcale nie jednorazowo. Najczęściej kolejna składka zostanie naliczona w przyszłości. Wszystko będzie zależało od wartości mieszkania oraz salda zadłużenia po upływie danego okresu, najczęściej po trzech lub pięciu latach. Jeżeli mieszkanie będzie tańsze, a niekorzystne kształtowanie się kursów spowoduje wzrost wartości kredytu, składka zostanie pobrana ponownie. Być może nawet w większej wysokości niż w momencie udzielania kredytu. Często chodzi o kilka tysięcy złotych, warto więc się przygotować zawczasu.

Po czwarte - kurs bez zmian, ale rata i tak rośnie

Ostatnim, lecz wcale nie najmniej ważnym, elementem kosztowym kredytów walutowych jest tzw. spread, czyli różnica w stosowanych przez bank kursach do wypłaty i spłaty kredytu. Nieco sztuczne windowanie kursów, po jakim banki naliczają raty kredytowe, powoduje, że mogą one niespodziewanie iść w górę. Spłacający niestety nie ma wpływu na taką aktywność banku. Jedynie analiza działań kredytodawców w przeszłości może dawać pewne wskazówki, których dawców hipotek unikać. Jest jednak dobra wiadomość. Już od 1 lipca 2009 roku będzie możliwa spłata kredytu bezpośrednio w walucie, z ominięciem kosztownych widełek. Wymaga to wprawdzie nieco wysiłku dla zorganizowania całej operacji, choćby kupna waluty na rynku czy założenia konta walutowego. Może jednak przynieść znaczną korzyść finansową, w szczególności przy jednorazowej spłacie całego zadłużenia. Warto.