Koniec kredytów na 100 proc. ceny mieszkania

Od 2014 roku kupujący lokal mogą potrzebować nawet kilkudziesięciu tysięcy zł wkładu własnego. Koniec możliwości zaciągania kredytu na sto procent wartości mieszkania ma ograniczyć ryzyko kredytowe.
Wedle rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego od 1 stycznia 2014 roku maksymalna wartość LtV (loan-to-value), czyli stosunku ceny nieruchomości do wartości kredytu udzielanego przez bank, nie może przekraczać 95 proc. Z upływem czasu minimalna kwota wkładu własnego będzie rosła: w roku 2015 zwiększy się z 5 proc. do 10 proc., rok później do 15 proc., a w roku 2017 osiągnie 20 proc., tym samym zmniejszając LtV do 80 proc. Kredyt nie będzie mógł być zaciągnięty na dłużej niż 35 lat, przy czym klientom rekomendowane będą kredyty na okres nie dłuższy niż 25 lat.

Po roku 2016 uzyskanie kredytu na 90 proc. ceny będzie możliwe pod warunkiem posiadania odpowiedniego ubezpieczenia lub zabezpieczenia w formie blokady środków na koncie czy zastawu w papierach dłużnych. Trzeba będzie więc dysponować funduszami, choć niekoniecznie przeznaczać je na zakup nieruchomości.

- Warunkiem koniecznym do polepszenia koniunktury na rynku mieszkaniowym jest zapewnienie finansowania. Nowa rekomendacja KNF, wprowadzająca konieczność posiadania wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu hipotecznego, jest jednym z elementów, który ograniczy dostęp do finansowania części potencjalnych nabywców. - mówi Agnieszka Grotkowska, Dyrektor ds. Projektów Specjalnych, Domiporta.pl. - Z drugiej strony program MdM stanowi pewnego rodzaju rekompensatę i zabezpieczenie tych środków. Pamiętać należy jednak, że dotyczy transakcji tylko na rynku pierwotnym oraz mieszkań i domów, które spełniają określone kryteria. Obostrzenia wprowadzane przez KNF utrudniają dostęp do kredytowania zakupu nieruchomości części Polakom, ale stanowią też swego rodzaju bezpiecznik, który i banki i część potencjalnych kredytobiorców może ustrzec przed trudnościami ze spłatą zadłużenia - dodaje Agnieszka Grotkowska.

Według analizy AMRON-SARFiN w II kwartale 2013 r. kredyt na 100 proc. ceny mieszkania zawarło stosunkowo niewielu kupujących, a większość nowo zaciąganych kredytów miała wartość LtV poniżej 80 proc.

Wkład własny, jaki przyjdzie zapłacić kupującym nieruchomość, będzie przez 4 lata systematycznie rósł. Osoby zainteresowane kupnem nieruchomości w Poznaniu, przy średniej cenie transakcyjnej - ok. 285 tys. (AMRON-SARFiN, II kwartał 2013 r.) będą musiały zainwestować 14 tys. zł własnych funduszy w przyszłym roku oraz aż 57 tys. zł trzy lata później. W Warszawie, gdzie przeciętna cena zawarcia umowy na kupno mieszkania to 400 tys. zł, kupujący będą potrzebowali jeszcze większego kapitału. W roku 2014 wkład własny wyniesie 20 tys. zł, trzy lata później - 80 tys. zł.

Wymaganie wkładu własnego w transakcji kupna mieszkania ma za zadanie podnieść bezpieczeństwo zarówno kredytobiorców, jak i samych banków. Niższa rata oznacza większe możliwości spłaty i mniejsze ryzyko zagrożenia kredytu - a właśnie problemy z przelewem kolejnych rat doskwierają najbardziej. Według Open Finance, jedynie kilka banków podnosi oprocentowania kredytów, gdy pożycza pieniądze w kwocie pokrywającej pełną cenę mieszkania. Różnice wynoszą od 0,05 do 0,2 punktów procentowych. Coraz mniej banków pożycza także na 100 proc. LtV.

Chociaż różnice w marżach są niewielkie, różnice w kwocie kredytu mają znaczenie. W przypadku zobowiązania na 25 lat opiewającego na 300 tys. zł i 100 proc. LtV rata sięgnie 1567 zł. Dla kredytu z LtV w wysokości 95 proc. - 100 zł mniej. Przy wkładzie własnym na poziomie 20 proc. - 340 zł.

Z danych KNF wynika, że liczba kredytów zagrożonych rośnie. W 2011 roku odsetek tych, w przypadku których spłata była opóźniona, wyniósł 5,5 proc. W II kwartale 2013 roku - już 7 proc. Najszybciej z nich rośnie liczba kredytów z opóźnieniami spłaty przekraczającymi 10 tygodni.



Chcesz kupić mieszkanie z rynku pierwotnego? Zobacz oferty na Domiporta.pl

Wolisz lokal z rynku wtórnego? Sprawdź ogłoszenia w naszym serwisie

Więcej o:
Komentarze (2)
Koniec kredytów na 100 proc. ceny mieszkania
Zaloguj się
  • czro-wnica

    Oceniono 1 raz -1

    ja już byłam w 3 bankach,ale powiem szczerze mam dosyć, nie mam na o czasu, a kredyt hipoteczny to poważna decyzja, też rozważam open finance, dużo pozytywnych opinii czytałam o ich usługach

  • fel.a

    Oceniono 1 raz -1

    Wkład własny na poziomie 5% nie jest jeszcze takim wysokim wymaganiem. Dla mnie większą trudnością jest wybór kredytu, od jakiegoś czasu próbuje analizować oferty banków, ale chyba skorzystam z pomocy doradcy Open Finance, będzie szybciej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX