Niższe stopy, a rata bez zmian?

Stopy procentowe spadają, ale bank nie informuje o obniżeniu raty Twojego kredytu. Dlaczego?
"Kolejne obniżki stóp procentowych są niewątpliwie dobrą wiadomością dla wszystkich kredytobiorców. Dotyczy to przede wszystkim osób mających kredyt w złotówkach. Stawka WIBOR, która jest jedną z głównych składowych oprocentowania kredytu i ma bezpośredni wpływ na jego wysokość, jest wprost zależna od decyzji RPP dotyczących zmian stóp procentowych. Banki najczęściej stosują tzw. WIBOR trzymiesięczny, czyli stawkę wyliczaną wg określonych parametrów raz na kwartał. Kwartalność tego wskaźnika decyduje o tym, że skutki decyzji RPP są odroczone w czasie. To dotyczy osób, które zaciągnęły kredyt już jakiś czas temu. Natomiast co w przypadku osób dopiero ubiegających się o kredyt? Nie zawsze rekordowo niskie stawki przekładają się na super niskie oprocentowanie kredytu. Banki starają się rekompensować obniżki stóp procentowych marżą która jest drugim, integralnym składnikiem oprocentowania. Chociaż mamy obecnie do czynienia z najniższym historycznie oprocentowaniem dyktowanym przez RPP, to marże banków nie są wcale na najniższych poziomach ale i tak oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych jest na całkiem przyzwoitym poziomie, wyjaśnia Agnieszka Grotkowska - Dyrektor ds. Projektów Specjalnych, Domiporta.pl.

Stopy procentowe są na najniższym w historii poziomie, a media bombardują informacjami o tym, ile to kredytobiorcy mogą zaoszczędzić. Jest tylko jeden problem: niektórzy będą na to jeszcze długo czekali.

Ile konkretnie można z tego mieć?

Wyliczenia są proste: jeśli ktoś ma kredyt na 300 tys. zł zaciągnięty na trzydzieści lat, płaci dzisiaj nawet o 400 zł mniej niż dwanaście miesięcy temu. Z wyliczeń firmy Comperia wynika, że w porównaniu z grudniem 2012 roku rata w przypadku takiego kredytu powinna być niższa dokładnie o 337 zł. Na każde pożyczone 100 tys. zł (na 30 lat) obniżka wynosi około 100 zł.

Tyle tylko, że te radosne wyliczenia niekoniecznie pokrywają się z rzeczywistością. Niektórzy klienci w ogóle nie odczuwają obniżki stóp procentowych. Dla nich rok 2012 trwa w najlepsze.

Dlaczego raty nie spadają?

Taki stan rzeczy łatwo wyjaśnić. Oprocentowanie kredytów zależy od stawki WIBOR, która z kolei podąża mniej więcej za stopami procentowymi ustalanymi przez RPP. Gdyby istniał automatyczny mechanizm dostosowujący cenę kredytu do nowych warunków, wysokość rat zmieniałaby się nawet codziennie. Z tego względu banki aktualizują je raz na jakiś czas.

Niektórzy kredytodawcy aktualizują oprocentowanie raz w miesiącu, inni raz na kwartał. W niektórych przypadkach okres liczy się od daty wypłaty kredytu, innym razem kalendarzowo.

Co to oznacza w praktyce?

Żeby dobrze zrozumieć ten mechanizm, można wyobrazić sobie dwóch sąsiadów, którzy wzięli kredyt na mieszkanie w tym samym czasie, na takich samych warunkach, w dwóch różnych bankach. Pierwszy bank uaktualnia oprocentowanie co kwartał, drugi - co sześć miesięcy.

W pierwszym przypadku najprawdopodobniej oprocentowanie będzie bazowało na stawce WIBOR sprzed ostatniej obniżki. W drugim - na tej z listopada 2012 roku. Pierwszy sąsiad będzie więc płacił przez trzy miesiące kilkaset złotych mniej, niż drugi.

Jak jest w konkretnych bankach?

Po odpowiedź na pytanie o opóźnienie w obniżce raty najlepiej udać się do szuflady, w której znajduje się umowa kredytowa. To w niej znaleźć można informacje o tym, jak w konkretnym przypadku wyliczane jest oprocentowanie.

Co sześć miesięcy uaktualniają swoje oprocentowanie BOŚ, BGŻ i ING Bank Śląski. Ci, którzy mają kredyt w Alior Banku, BZ WBK, Citi, Credit Agricole, Eurobanku, Getin Banku czy Millenium są w lepszej sytuacji. Ich raty już teraz są niższe niż pół roku temu, a w ciągu kwartału spadną zapewne jeszcze bardziej.

Czy są jeszcze jakieś czynniki, które mogą opóźnić obniżkę raty?

To, że bank uaktualnia oprocentowanie co trzy miesiące, nie znaczy, że robi to tak, jak inne. Jak wynika z informacji firmy Open Finance, w mBanku i MultiBanku WIBOR sprawdzany jest przedostatniego dnia każdego miesiąca. Jeśli zmiana w stosunku do obowiązującego wynosi co najmniej 0,1 p.p., następuje aktualizacja. W Pekao SA pod uwagę brana jest średnia arytmetyczna ze wszystkich notowań od 1-go do 25-go dnia miesiąca i jeśli różnica w porównaniu do obowiązującej stawki wynosi więcej niż 0,25 p.p., następuje jej aktualizacja. Z kolei Nordea stosuje stopę obowiązującą w ostatnim dniu roboczym poprzedniego trzymiesięcznego okresu obrachunkowego.

Trzeba przy tym pamiętać, że kij ma dwa końce. Komu dzisiaj spada wolniej, temu w przyszłości, gdy RPP zdecyduje się podnieść stopy procentowe, wolniej będzie rosło, dając mu czas na wygospodarowanie oszczędności i przygotowanie do wyższych rat.

#

Kredyty hipoteczne w 20 bankach - porównaj i wybierz najtańszy

Chcesz kupić mieszkanie? Odwiedź Domiporta.pl

Jesteś zainteresowany kupnem domu? Sprawdź oferty

Więcej o: