Kredyt hipoteczny - z wkładem własnym czy bez?

Choć banki udzielają kredytów nawet bez wkładu własnego, z różnych powodów warto takowy wnieść. Nawet kilka tysięcy złotych wkładu własnego może oznaczać niemałe oszczędności w przyszłości.
Sporo banków jest w stanie udzielić kredytu hipotecznego na całą wartość kupowanej nieruchomości - choć nie wszystkie. Jeśli jednak ma się jakieś oszczędności, warto część z nich wnieść jako wkład własny. Dlaczego?

Im wyższy wkład własny tym kredyt niższy.

Po pierwsze, choć to oczywiste - każde dodatkowe nawet tysiąc złotych wkładu własnego, to o tysiąc złotych niższy kredyt. Dla kredytu w ratach równych na 30 lat o oprocentowaniu nominalnym 6,50 proc. każdy tysiąc złotych kredytu wygeneruje ok. 1 275 zł odsetek. Jeśli więc zamiast kredytu na 300 tys. zł zaciągnie się zobowiązanie np. na 270 tys. zł, w okresie kredytowania na odsetkach zaoszczędzi się w sumie ponad 38 tys. zł.

.i tańszy

Banki bardzo często, tworząc siatki marż kredytowych, ustalają je "schodkowo", tzn. im wyższy tzw. wskaźnik LTV (stosunek wysokości kredytu do wartości nieruchomości), tym wyższa marża. Przykładowo - w Deutsche Banku marża standardowa (czyli jeśli klient nie korzysta jednocześnie z dodatkowych produktów banku) wynosi 2,1 proc. dla kredytów złotowych z LTV do 60 proc., 2,2 proc., gdy LTV sięga 90 proc. i 2,4 proc., gdy jest ono wyższe (do 100 proc.).

Tym samym w przypadku kredytu z równym ratami na 30 lat w Deutsche Banku na nieruchomość wartą 300 tys. zł odsetki wyniosą w sumie ok. 433 tys. zł (przy przyjęciu WIBOR 3M na poziomie 4,80 proc.). Jeśliby już jednak zabezpieczenie było warte 340 tys. zł, to taki sam kredyt na 300 tys. zł (czyli z 40 tysiącami wkładu własnego) kosztowałby w sumie ponad 15 tys. zł odsetek mniej.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Poważną konsekwencją braku wkładu własnego lub jego niskiej wysokości w stosunku do wartości zabezpieczenia jest także konieczność uiszczania tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Niemal we wszystkich bankach na kredytobiorcę, którego wkład własny jest niższy niż 20 proc. wartości nieruchomości, jest ono nałożone.

Jednym ze sposobów pobierania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest składka pobierana za 3-5 lat z góry. Jej wysokość to kilka procent (najczęściej ok. 2-3 proc.) kwoty kredytu przekraczającej 80 proc. wartości nieruchomości. Przykładowo - gdy wartość nieruchomości wynosi 300 tys. zł, a kredyt zaciągnięto na 280 tys. zł, to podstawą do naliczenia składki będzie 40 tys. zł (o tyle kwota kredytu przekracza 240 tys. zł, czyli 80 proc. od wartości zabezpieczenia).

Jednorazowo składka ubezpieczenia niskiego wkładu własnego może wynieść więc kilka tysięcy złotych. Po 3-5 latach bank ponownie sprawdza współczynnik LTV, czyli sprawdza, ile kapitału spłacił już kredytobiorca. Jeśli wciąż kwocie zadłużenia brakuje do poziomu 80 proc. wartości nieruchomości, składka pobierana jest po raz kolejny. Tym razem jej podstawa będzie już jednak niższa, wszak klient oddał już trochę kapitału.

Innym sposobem pobierania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest podwyższenie oprocentowania kredytu o kilkadziesiąt setnych punktu procentowego. Wróci ono do podstawowego poziomu wówczas, gdy kapitał (wkład własny plus części kapitałowe rat kredytowych) będzie stanowił już 20 proc. wartości zabezpieczenia. W tym czasie kredytobiorca zapłaci jednak już kilka tysięcy złotych ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

Czy brak wkładu własnego ma same minusy?

Pomimo przedstawionych argumentów, nie należy wszystkich swoich oszczędności przeznaczać na wkład własny. Zawsze warto mieć jakieś środki jako swoją poduszkę finansową w razie kłopotów w domowym budżecie. Zresztą nie tylko na czarną godzinę - kilka tysięcy złotych zamiast na wkład własny, można przeznaczyć choćby na potrzebny sprzęt AGD, jeśli w innej sytuacji kupiłoby się go za dużo droższy kredyt gotówkowy. Ponadto wkład własny można zainwestować lub bezpiecznie ulokować i pobierać od tej sumy odsetki, które można potem przeznaczyć np. na wcześniejszą spłatę kredytu.

#

Kredyty hipoteczne w 20 bankach - porównaj i wybierz najtańszy

Sprawdź oferty sprzedaży mieszkań z rynku wtórnego na Domiporta.pl

Sprawdź oferty sprzedaży nowych mieszkań na Domiporta.pl

Więcej o:
Komentarze (9)
Kredyt hipoteczny - z wkładem własnym czy bez?
Zaloguj się
  • Gość: Kroko

    Oceniono 11 razy 3

    Teraz bardziej opłaca się wynajmować mieszkanie, niże spłacać ratę kredytu, Do tego przy kupnie dochodzi konieczność remontu albo urządzenia od nowa oraz i czynsz do spółdzielni czy wspólnoty. Dziękuję za taką "własność", która jest kula u nogi. Jeśli stanieją, to może się zastanowię, teraz nie warto.

    Do tego wynajem jest bezpieczniejszy: Jeśli sytuacja ekonomiczna rodziny się pogorszy, to można się przeprowadzić do tańszego mieszkania (mniejszego albo w gorszej tańszej lokalizacji). A jak jest dobra, można sobie pozwolić na większą wygodę. Gdy rodzina się powiększy, w miesiąc-dwa można się przeprowadzić do większego. Itd. Z tych powodów na Zachodzie młodzi ( i nie tylko młodzi) ludzie wynajmują całymi latami.

    U nas pokutuje mentalność chłopów rugowanych z ziemi, że musi być na "własność", nawet jeśli to mniej korzystne.

  • Gość: ROBOTNIK FIZYCZNY

    Oceniono 2 razy 2

    GDYBYM MIAŁ WKŁAD WŁASNY,TO BYM SOBIE OTWORZYŁ WŁASĄ FIRMĘ A ZYSKI ZDAŻYŁ POMNOŻYĆ I NIE MUSIAŁ BYM ZACIĄGAĆ KREDYTU Z ŻADNEGO BANKU.TO LOGICZNE PRZECIEŻ.WSZYSTKO TO JEST ŚMIECHU WARTE Z TYM WKŁADEM WŁASNYM.

  • Gość: Ada$

    Oceniono 4 razy 2

    "Dobry zwyczaj nie pożyczaj", "Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą"
    Te mądrości wypracowane przez doświadczenia życiowe wielu starszych pokoleń mówia jasno, że kredytów brać nie należy.

  • Gość: drugi

    Oceniono 1 raz 1

    drugi

  • Gość: pierwszy

    Oceniono 1 raz 1

    pierwszy

  • Gość: Grzybiarz

    Oceniono 2 razy 0

    Tak jasne wkład własny ulokować i wziąść większy kredyt- opłaci się jak bieżesz kredyt w euro albo lokujesz w AMBER GOLD:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX