Ubezpiecz swoje mieszkanie

Wakacje za pasem, wielu Polaków już niedługo wyjedzie na długo oczekiwany urlop. Jeśli zostawiasz mieszkanie bez opieki, lepiej dmuchać na zimne i je ubezpieczyć
Niebezpieczeństwa czyhają na dorobek naszego życia na każdym kroku - sąsiad z góry może nie zakręcić dopływu do pralki i wyjechać z dzieciakami nad morze. Skutek? Nasze mieszkanie zalane, ściany do malowania, podłoga do wymiany. Naszym lokum może zainteresować się też złodziej, włamać się i ukraść wartościowe rzeczy. W obu przypadkach dla właściciela domu oznacza to masę wydatków.

Przynajmniej części z nich można jednak uniknąć, jeśli skorzystamy z oferty jednej z firm ubezpieczeniowych. Zakup polisy ubezpieczeniowej na mieszkanie to wydatek rzędu kilkuset złotych rocznie. To niezbyt dużo, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że dzięki niej możemy przynajmniej częściowo zrekompensować straty poniesione w wyniku kradzieży lub wypadków losowych.

Gdy wykupujesz polisę, każda firma ubezpieczeniowa zaoferuje ci - po pierwsze - ubezpieczenie mienia i odpowiedzialności cywilnej (OC). Z ubezpieczenia mienia skorzystamy wtedy, gdy nasze mieszkanie zostanie zalane lub np. spalone albo "zaopiekuje się" nim złodziej. Ubezpieczamy wszystkie sprzęty domowe: sprzęt RTV i AGD, komputer, meble itd. (to tzw. mienie ruchome) oraz mury, czyli ściany, stropy, belki, instalacje, okna czy drzwi zewnętrzne.

Wykupione ubezpieczenie OC przyda nam się, gdy sami doprowadzimy do nieszczęścia, np. zalejemy sąsiada z dołu. W takim wypadku firma ubezpieczeniowa przynajmniej częściowo zrekompensuje naszemu sąsiadowi wyrządzone przez nas szkody.

Firmy ubezpieczeniowe coraz częściej w ramach pakietów oferują ubezpieczenie assistance, czyli dodatkową pomoc w przypadku nieszczęścia. Na czym może polegać taka pomoc? Na przykład na zorganizowaniu opieki medycznej czy pobytu w hotelu.

Szukając najlepszego dla nas ubezpieczenia, zazwyczaj kierujemy się wysokością składki. Ale najważniejszym elementem polisy jest zakres oferowanego ubezpieczenia.

Niektóre z polis chronią nas np. tylko przed skutkami włamania i kradzieży, inne również od aktów wandalizmu, powodzi, wybuchu, gradobicia, zalania, huraganu, działania ognia i wielu innych przykrych w skutkach zdarzeń. Z polisy często można też pokryć koszty, które powstały wskutek przeprowadzenia akcji ratowniczej lub związane ze sprzątnięciem lokalu po szkodzie. Firmy ubezpieczeniowe najczęściej oferują swoje produkty w pakietach. Przykładowo UNIQA przy ubezpieczaniu lokali i budynków mieszkalnych oferuje trzy zakresy: Basis, Komfort i Europa. Pierwszy z nich zawiera tylko podstawowy zakres ubezpieczenia, m.in. od uderzenia pioruna, pożaru, wybuchu, huraganu, powodzi czy gradu. Pakiet Europa pokrywa dodatkowo m.in. kradzież z włamaniem, wandalizm, stłuczenie szyb, przepięcie czy uderzenie pojazdu mechanicznego. Podobnie zakresy ubezpieczenia możemy rozszerzać u innych ubezpieczycieli, ale oczywiście im szerszy zakres, tym droższa polisa.

Ubezpieczenie to polega na przyjęciu odpowiedzialności za wszystko, co nie jest wyłączone w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). Zanim podpiszesz polisę ubezpieczeniową, zawsze dokładnie ją przeczytaj. Zakres ubezpieczania i to, co ubezpieczamy, są opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). Dokument ten mówi nam także, jakie mamy prawa oraz obowiązki związane z podpisaniem umowy ubezpieczenia. Zanim więc zdecydujesz się na konkretną firmę ubezpieczeniową, porównaj ze sobą oferty różnych firm i wybierz tę, która w największym stopniu spełni twoje oczekiwania.

Przy wyborze polisy warto kierować się położeniem naszego mieszkania. Mieszkania np. na ostatnim piętrze w wieżowcu nie ma sensu ubezpieczać od skutków powodzi. Warto jednak ubezpieczyć się od zalania sąsiada. Z kolei, mieszkając w domu w rejonie zadrzewionym, warto pomyśleć o ubezpieczeniu od upadku drzew, nad rzeką - od powodzi.

Wysokości składek mogą się różnić w zależności od wielu czynników, m.in. od kwoty, na jaką ubezpieczamy mieszkanie, od zakresu ochrony, ryzyka wystąpienia poszczególnych zdarzeń, np. kradzieży czy powodzi, od rodzaju budynku czy piętra, na którym mieszkamy. Generalnie: im wyższa kwota ubezpieczenia, tym wyższa składka. I tak przykładowo dla 50-metrowego mieszkania składka ubezpieczenia murów (przy ubezpieczeniu od ognia i zdarzeń losowych na 150 tys. zł) waha się u firm ubezpieczeniowych od mniej więcej 50 zł w wersjach podstawowych do mniej więcej 180 zł w droższych pakietach. Do tego dochodzi ubezpieczenie ruchomości w domu. Przy sumie ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i zdarzeń losowych na kwotę 20 tys. zł składka to 90-300 zł. Roczne ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej to około 8-30 zł.

Warto pamiętać

Zanim podpiszesz umowę, sprawdź, jakie są tzw. limity odpowiedzialności oraz wyłączenia.

Limity odpowiedzialności. Firmy ubezpieczeniowe wprowadzają je na niektóre dobra czy elementy domu. O co chodzi? Jeśli mamy na przykład kuchenkę za 5 tys. zł, a limit odpowiedzialności w umowie wynosi 50 proc., to oznacza, że gdy złodziej ją ukradnie, to nie dostaniemy od ubezpieczyciela więcej niż 2,5 tys. zł. Niższe limity mają z reguły te sprzęty, które łatwiej jest ukraść i które szybciej się starzeją, np. sprzęt RTV i komputer, oraz takie, które są zdecydowanie droższe od pozostałych rzeczy z naszego majątku. Bardzo niskie limity (nawet ok. 10 proc.) mają pieniądze w gotówce i biżuteria. W niektórych firmach można zwiększyć limity za odpowiednią dopłatą. Często wyższe limity występują w droższych pakietach ubezpieczeniowych.

Wyłączenia. Każda firma ubezpieczeniowa w OWU zastrzega, kiedy nie wypłaci nam odszkodowania. Najczęściej chodzi tu o szkody powstałe wskutek naszego niedopatrzenia lub zaniedbania. Jeśli dom zostanie zalany przez to, że w dachu była dziura, a to do nas należało jej zlikwidowanie, to ubezpieczyciel może nam nie przyznać odszkodowania. Firma ubezpieczeniowa nie wypłaci też odszkodowania, jeśli np. spalimy kuchnię po pijanemu czy budynek, w którym mieszkamy, został zbudowany niezgodnie ze sztuką budowlaną lub z niewłaściwych materiałów. Nikt nam prawdopodobnie nie zwróci pieniędzy za ukradziony sprzęt z balkonu czy tarasu albo za skradzione mienie z mieszkania, jeśli niewystarczająco dobrze je zabezpieczyliśmy (np. zostawiliśmy otwarte drzwi, a firma ubezpieczeniowa to udowodni).

UWAGA! Jeśli podpiszesz umowę ubezpieczenia, a później okaże się, że nie doczytałeś wszystkiego do końca, nie wszystko stracone. Zwykły śmiertelnik może odstąpić od umowy ubezpieczenia w ciągu 30 dni od jej zawarcia, firmy mają na to tylko siedem dni.

Jak są wyceniane nasze rzeczy?

Suma ubezpieczenia to kwota, na którą nasz dobytek jest ubezpieczony. Z kolei wartość ubezpieczenia to wartość ubezpieczonego majątku. Jeśli zdarzy się nieszczęście, to pełne odszkodowanie (to znaczy takie, które w 100 proc. pokryje szkody) dostaniesz wówczas, gdy suma ubezpieczenia jest równa wartości ubezpieczanego mienia.

Ubezpieczyciele stosują różne metody wyceny naszego majątku - rzeczywistą (czyli cenę zakupu pomniejszoną o zużycie), którą firmy ubezpieczeniowe stosują często w przypadku tańszych polis, czy odtworzeniową (przy której biorą pod uwagę cenę zakupu).

Załóżmy, że ubezpieczymy nasz dobytek według wartości rzeczywistej. Telewizor, który kupiliśmy trzy lata temu za 2 tys. zł, teraz jest warty 800 zł. Jeśli go ukradną, to maksymalnie (zakładając, że nie ma limitów odpowiedzialności) dostaniemy od ubezpieczyciela 800 zł. Za taką sumę nie kupimy podobnego nowego telewizora.

Wyjściem z sytuacji jest wycenienie telewizora według jego wartości odtworzeniowej, czyli ceny zakupu. Wtedy, jeśli nie ma limitów odpowiedzialności, mamy szansę na odkupienie podobnego nowego sprzętu.

Zniżki i zwyżki

Kupując polisę, możemy liczyć na różne zniżki. Przykładowo Hestia oferuje 10 proc. za system antywłamaniowy wywołujący alarm lokalny, jeśli system zawiadamia o włamaniu policję lub ochronę, wtedy możemy liczyć na 30-proc. bonifikatę (podobnie w Warcie, a w firmie UNIQA aż 40 proc.). Jeszcze lepiej, jeśli mieszkamy na chronionym osiedlu - w takim wypadku Hestia oferuje 35-proc. zniżkę.

Ubezpieczyciele doceniają stałych klientów. Commercial Union w przypadku kontynuacji ubezpieczenia Locum Apartment daje zniżkę od 5 do 20 proc., a za posiadanie innych ubezpieczeń w Grupie Commercial Union - 5 proc. Na zniżki 10-proc. mogą liczyć klienci podpisujący umowę na dwa lata, a 15-proc. na trzy lata. PZU oferuje nam 5-proc. bonifikatę, gdy kontynuujemy ubezpieczenie, a dodatkowe 5 proc. za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia.

Generali oferuje zniżki nawet do 30 proc., m.in. w przypadku, gdy całkowita cena polisy przekracza 1000 zł.

Oczywiście zniżki nie sumują się w nieskończoność. Górny limit zazwyczaj jest zapisany w OWU - przykładowo w Hestii 60 proc., w Generali 40 proc.

Są zniżki, ale także zwyżki. Jeśli nie mamy wystarczających zabezpieczeń w domu, to składka oferowana przez towarzystwa będzie wyższa. Więcej zapłacimy też, gdy w mieszkaniu prowadzimy działalność gospodarczą lub jeśli lokal komuś wynajmujemy. Polisa może być droższa, jeśli nasz dom jest zrobiony z łatwopalnych materiałów lub koszty ubezpieczenia rozkładamy na raty.

Podpisanie polisy to nie wszystko...

Aby otrzymać odszkodowanie, nie wystarczy wykupić polisy. Musimy dokładnie stosować się do wymagań zawartych w ogólnych warunkach ubezpieczenia. W przeciwnym razie z odszkodowania mogą być nici. Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.

Płać składki w terminie. Nie ma problemu, jeśli płacisz składkę jednorazowo, gorzej, jeśli masz ją rozłożoną na raty. Jeżeli zapomnisz o jej uregulowaniu, umowa może wygasnąć.

Zabezpiecz odpowiednio mieszkanie. W ogólnych warunkach ubezpieczenia często zapisane są warunki, jakie musi spełniać twoje mieszkanie. Dostęp do naszego majątku w mieszkaniu powinien być utrudniony dla osób trzecich. Co to oznacza? Że do domu nie można się dostać bez specjalistycznych narzędzi.

Jakie wymagania mają firmy ubezpieczeniowe? Przykładowo drzwi na klatkę w twoim domu nie mogą być przeszklone (nie dotyczy to drzwi na balkon), muszą być zabezpieczone co najmniej dwoma zamkami lub jednym atestowanym przez specjalny instytut badawczy.

Warto też pamiętać, żeby przed wyjściem z domu zamykać okna. Jeśli tego nie zrobimy, a do lokalu wejdzie złodziej, to firma ubezpieczeniowa może robić problemy z wypłatą odszkodowania.

Zbieraj rachunki i faktury. Warto kolekcjonować wszelkie dowody zakupu ubezpieczonych sprzętów. Chodzi tu o rachunki, faktury lub gwarancje. Jeśli ich nie masz, to możesz zrobić zdjęcia sprzętów czy kosztowności. W ten sposób unikniesz podejrzeń towarzystwa ubezpieczeniowego, że takich przedmiotów w ogóle nie miałeś.

Jeśli stwierdzisz, że ktoś włamał się do twojego mieszkania, niczego nie dotykaj. Zawiadom policję i czekaj na jej przyjazd. Towarzystwo wypłaci ci jednak odszkodowanie dopiero po zamknięciu sprawy przez organy ścigania.

Jeśli dotknął cię atak żywiołu, twoim obowiązkiem jest uniemożliwienie dalszego rozprzestrzenia się szkód. Podobnie jak przy włamaniu nie należy jednak nic zmieniać w lokalu, np. remontować przed inspekcją przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej.

Zabezpiecz dobytek przed wyjazdem

Przede wszystkim zabezpiecz mieszkanie przed włamaniem. Upewnij się, że zamknąłeś wszystkie okna, poproś rodzinę lub sąsiada, by od czasu do czasu przychodzili to mieszkania i "udawali", że ktoś w nim mieszka.

Zadbaj o odpowiednie urządzenia mechaniczne, z którymi włamywacz będzie musiał się zmierzyć, zanim dobierze się do twojego dobytku. Warto więc mieć w domu kraty, antywłamaniowe rolety lub specjalne antywłamaniowe okna. Jest to szczególnie potrzebne, jeśli mieszkamy na parterze. Skuteczne są też atestowane drzwi antywłamaniowe i solidne zamki.

Im więcej jest zabezpieczeń, tym większe zniżki da nam firma ubezpieczeniowa.