Ubezpieczenie mieszkania - poradnik

Jeśli kupiłeś mieszkanie za kredyt i teraz chcesz je ubezpieczyć, nie rób tego w banku. W firmie ubezpieczeniowej kupisz polisę o wiele taniej.
Zaciągając kredyt na zakup mieszkania czy domu, musisz liczyć się z dodatkowymi kosztami ubezpieczeń. Chodzi o ubezpieczenie wkładu własnego, ubezpieczenie pomostowe, polisę na życie, od utraty pracy, NNW czy ubezpieczenie kredytowanej nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. To ostatnie chroni twój dom przed skutkami pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, dymu i sadzy, huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu, zejścia lawiny śnieżnej, trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu, uderzenia pojazdu, przepięcia, szkód wodociągowych, upadku drzew, budynków oraz akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami. Najczęściej zakres tej ochrony jest jednakowy we wszystkich dostępnych na rynku ofertach. Np. PZU podkreśla, że ochrona obejmuje również przepięcie i dewastację budynku.

We wszystkich ankietowanych przez nas bankach zawsze masz wybór, gdzie dokonasz zakupu ubezpieczenia. Polisę możesz kupić albo w banku przy zawieraniu umowy kredytowej, albo dostarczyć ubezpieczenie kupione bezpośrednio w zakładzie ubezpieczeń.

Jednak najczęściej, bo aż w ok. 95 proc. przypadków, kredytobiorcy kupują ubezpieczenie w banku. Powód? - To wynika głównie z lenistwa. Poza tym wydaje nam się, że ubezpieczenie grupowe sprzedawane przez banki jest tańsze - mówi Paweł Majtkowski z Expandera. - Pokutuje również przekonanie, że dzięki temu, że polisę mieszkaniową kupimy w banku, to dostaniemy kredyt na lepszych warunkach. Ekspert zwraca również uwagę, że czasami w ogóle nie musimy kupować ubezpieczenia, jeżeli kredytowaną nieruchomością jest mieszkanie. - W niektórych bankach można też przedstawić cesję z polisy wykupionej przez spółdzielnię lub wspólnotę mieszkaniową - tłumaczy.

Ile to kosztuje

Polacy zupełnie nie zwracają uwagę, że w bankach polisa jest często kilkukrotnie droższa niż bezpośrednio u ubezpieczycieli. - Kupując mieszkanie na kredyt, jesteśmy skoncentrowani na umowie kredytowej i często zdarza się, że nie przywiązujemy odpowiedniej wagi do umowy ubezpieczenia mieszkania oferowanego za pośrednictwem banku - mówi Magdalena Ługin z Ergo Hestii. Przed decyzją warto więc porównać ofertę ubezpieczeń z różnych towarzystw ubezpieczeniowych pod względem ceny.

Na początek przeanalizujemy cenę polisy dla wartego 300 tys. zł 50-metrowego mieszkania w Warszawie. W tym przypadku koszt rocznej ochrony ubezpieczeniowej waha się od 85 zł do... 492 zł. Najtańszą polisę kupimy w zakładzie ubezpieczeń Uniqa. Zaraz za nią jest Warta, gdzie ubezpieczenie kosztuje 129 zł. Podium zamyka Ergo Hestia z ceną polisy na poziomie 142 zł.

Z drugiej strony najwięcej zapłacą klienci, którzy zdecydowali się zakup polisy bezpośrednio przy zaciąganiu kredytu w Polbanku. Za rok ubezpieczenia zapłacą aż 492 zł. Dla porównania: Polbank sprzedaje polisy PZU. Choć PZU nie należy w naszym zestawieniu do najtańszych zakładów ubezpieczeń (wręcz przeciwnie - jest najdroższym), to jednak bezpośrednio u ubezpieczyciela kredytobiorca zapłaciłby 255 zł.

Tanio nie jest też w Pekao SA i w Citi Handlowym, gdzie za ubezpieczenie trzeba zapłacić 300 zł. Citi Handlowy sprzedaje ubezpieczenia Generali, Pekao, polisy Allianz. Cena bezpośrednio w Allianz wynosi 204 zł.

Kolejny przykład: 80-metrowe mieszkanie o wartości 450 tys. zł, także w Warszawie. Najtaniej ponownie w Unice. Tam klient zapłaci tylko 95 zł. W przypadku większego mieszkania większa różnica jest w porównaniu z drugim najtańszym ubezpieczycielem - Wartą. Tam kredytobiorca zapłaci 193 zł. Następnie w Ergo Hestii - 213 zł.

W rankingu najdroższych ponownie wygrywa Polbank. Za rok ochrony ubezpieczeniowej trzeba tam zapłacić 744 zł. Dużo zapłacimy, wybierając zakup polisy w Citi, Pekao SA i BGŻ, wszędzie po 450 zł. Nawet u najdroższych ubezpieczycieli jest taniej niż w tych bankach. W PZU polisa kosztuje 371 zł.

I na koniec porównajmy ceny ubezpieczeń domów. Weźmy pod uwagę dom jednorodzinny w Warszawie o powierzchni 170 m kw. o wartości 600 tys. zł. W Unice możemy zapłacić 249 zł. Zaraz za nią - niecałe 10 zł drożej - jest w Warcie. Trzecim najtańszym ubezpieczycielem pozostaje Ergo Hestia z ceną na poziomie 284 zł.

Na przeciwnym biegunie znajduje się ponownie Polbank. Tam polisa PZU kosztuje 996 zł. Dla porównania w PZU za taką samą zapłacimy 656 zł. Na kolejnych miejscach pod względem najwyższej ceny znajdują się: City Handlowy (polisy Generali), Pekao SA (polisy Allianz), BGŻ (polisy PZU) - po 600 zł.

Warto ubezpieczyć tylko mury?

Przy zaciąganiu kredytu najczęściej bierzemy pod uwagę zakup tylko podstawowej wersji ubezpieczenia, bo tylko takiej ochrony wymaga bank. Jednak "przy okazji" możemy kupić również ubezpieczenie wyposażenia mieszkania przed zniszczeniem czy kradzieżą z włamaniem.

- Kupując polisę w banku, w większości przypadków nie możemy rozszerzyć ochrony również na wyposażenie mieszkania od zniszczeń i kradzieży i dokupić ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej - podkreśla Majtkowski. - Z drugiej strony, u ubezpieczyciela nie możemy kupić polisy, która chronić będzie tylko sprzęt, jaki mamy w domu. - U ubezpieczyciela jest więc nie tylko taniej, ale też można zdecydować się na wszystkie opcje ubezpieczenia.

Z zebranych przez nas danych wynika, że za pieniądze, które wydamy w banku na ochronę samych murów, u niektórych ubezpieczycieli możemy ubezpieczyć także wyposażenie mieszkania czy domu i pokryć koszty ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Weźmy pod uwagę oferty ubezpieczycieli, którzy w poprzednim zestawieniu okazali się najtańsi.

Jeżeli do ubezpieczenia mieszkania (o powierzchni 50 m kw., wartego 300 tys. zł) dodamy ochronę również wyposażenia przez zniszczeniem i kradzieżą na kwotę 30 tys. zł i OC na 10 tys. zł, to w Ergo Hestii za cały taki pakiet zapłacimy 201 zł, w Unice - 143 zł, a w Warcie - 257 zł. Czyli w każdym z tych przypadków to mniej, niż kosztuje ubezpieczenie samych tylko murów kupowane w Polbanku, Citi Handlowym, Millennium, Pekao i BGŻ.

Jeżeli mamy ubezpieczenie murów 80-metrowego mieszkania w Warszawie o wartości 450 tys. zł, to dodając ubezpieczenie wyposażenia (40 tys. zł) i OC (20 tys. zł) w Unice zapłacilibyśmy 191 zł, w Ergo Hestii - 268 zł, a w Warcie - 361 zł. To kolejny przykład na to, że cały pakiet bezpośrednio u ubezpieczyciela kosztuje mniej niż najbardziej podstawowe ubezpieczenie kupowane w niektórych bankach.

I na koniec: nasz dom w Warszawie warty 600 tys. zł o powierzchni 170 m kw. Dodając ubezpieczenie wyposażenia wycenionego na 60 tys. zł i OC (suma 20 tys. zł) za cały pakiet w Unice kredytobiorca zapłaci 286 zł, w Ergo Hestii - 300 zł, w Warcie - 503 zł. W tym przypadku pakiet jest tańszy od ubezpieczenia murów kupowanego w Polbanku, Citi Handlowym, Millennium, Pekao, BGŻ i również w Eurobanku.

Uwaga - w Ergo Hestii sumą ubezpieczenia OC jest zawsze 200 tys. zł, w Unice 20 tys. zł.

Ile kosztuje ubezpieczenie "murów"

Bezpośrednio u ubezpieczyciela

50-metrowe mieszkanie o wartości 300 tys. zł80-metrowe mieszkanie o wartości 450 tys. zł170-metrowy dom o wartości 600 tys. zł
Warta129193257
Allianz204306428
Ergo Hestia142213284
Uniqa8595249
PZU255371656
Link 4199273453
Liberty Direct202294579
Interrisk240360420
Compensa216323431
Aviva226295401


W banku

50-metrowe mieszkanie o wartości 300 tys. zł80-metrowe mieszkanie o wartości 450 tys. zł170-metrowy dom o wartości 600 tys. złKtórego ubezpieczyciela polisę sprzedaje bank
Multibank234351468BRE Ubezpieczenia, Generali
Polbank492744996PZU
BZ WBK240360480BZ WBK-Aviva
PKO BP240360480PZU
Citi Handlowy300450600Generali
Millennium270408540PZU
Pekao SA300450600Allianz
BPH240360480Warta, Ergo Hestia
BGŻ300450600PZU
Kredyt Bank240360480Warta
Eurobank255383510Allianz
Źródło: Ubezpieczyciele i banki

Po co ubezpieczać wyposażenie

Według statystyk szkody mieszkaniowe najczęściej dotyczą wyposażenia. W blisko 70 proc. przypadków spowodowane są one przez zalania, kradzieże oraz pożary i uderzenia piorunu. Żeby się chronić przed takimi zdarzeniami, możesz wykupić ubezpieczenie wyposażenia swojego mieszkania lub domu. O czym trzeba pamiętać? W przypadku kradzieży muszą być ślady włamania. Jeśli ich nie będzie, nie dostaniesz ani złotówki od zakładu ubezpieczeń.

Najczęściej polisa nie obejmuje również takich przedmiotów, jak np. karty kredytowe, karty płatnicze, dokumenty (zarówno papierowe, jak i te w wersji elektronicznej), rękopisy, zwierzęta niedomowe, rośliny utrzymywane w celach hodowlanych. Sa też inne obostrzenia. Możesz dostać maksymalnie 40 proc. sumy ubezpieczeniowej, kiedy skradziona zostanie biżuteria lub sprzęt biurowy. Kiedy zniszczeniu lub kradzieży ulegną instrumenty muzyczne, sprzęt komputerowy, fotograficzny czy audiowizualny - ubezpieczenie pokryje maksymalnie 70 proc. sumy.

Ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 5 proc. sumy, jeśli zostaną skradzione pieniądze. Za kradzież przedmiotów wypożyczonych, służbowych lub papierów wartościowych dostaniesz maksymalnie 20 proc. sumy, na jaką ubezpieczyłeś wyposażenie mieszkania. Kupując ubezpieczenie w pakiecie, bardzo często dostajesz usługę tzw. assistance domowego. Zapewni ci ona pomoc fachowca. Czyli np. jeżeli cieknie kran, możesz na koszt ubezpieczyciela zamówić hydraulika. Jeżeli zatrzasnąłeś drzwi lub zgubiłeś klucze w ramach polisy, wezwij ślusarza. Uwaga, zakup nowych części potrzebnych do napraw musisz pokryć z własnej kieszeni.

Oprócz ubezpieczenia wyposażenia zastanów się też nad OC. Najczęściej jest ono automatycznie dołączane do pakietu. - Równie istotnym ubezpieczeniem posiadacza nieruchomości jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, które umożliwi pokrycie szkód powstałych z naszej winy, a wyrządzone osobom trzecim. Najczęściej są to zalania mieszkania sąsiada piętro niżej. Zwróćmy też uwagę, że dobre polisy powinny obejmować pokrycie kosztów, które mogą powstać przy przeprowadzaniu akcji ratowniczej lub są związane ze sprzątaniem nieruchomości po powstałej szkodzie - podkreśla Ługin.

Pytaj o zniżki. W większości towarzystw zapłacisz mniej, jeśli:

- budynek jest monitorowany lub pilnowany przez agencję ochrony;

- zamki i drzwi mają atesty;

- jest to kolejna polisa u tego samego ubezpieczyciela;

- kupujesz ubezpieczenie w pakiecie, np. OC i AC;

- zapłacisz składkę jednorazowo, a nie w ratach;

- wcześniej nie dotknęła cię żadna szkoda.

Jakie inne polisy musisz kupić

Co jeszcze musisz kupić, zaciągając kredyt, oprócz ubezpieczenia mieszkania? Po pierwsze, ubezpieczenie niskiego wkładu własnego musi wykupić każdy kredytobiorca, który zaciąga kredyt w większości banków na więcej niż 80 proc. wartości nieruchomości. Według danych Związku Banków Polskich tak robi ponad połowa kredytobiorców. Taka polisa zabezpiecza bank na wypadek niespłacania tej części kredytu. Jeżeli zaciągniesz kredyt np. na 300 tys. zł i nie będziesz miał wkładu własnego, to koszt takiej polisy wyniesie ok. 2 tys. zł.

Kolejny wydatek to ubezpieczenie pomostowe. Płaci je każdy, zanim zabezpieczająca kredyt hipoteka nie zostanie wpisana do księgi wieczystej. Za rok takiej ochrony trzeba zapłacić ok. 3 tys. zł.

Często bank wymaga również zakupu ubezpieczenia na życie, od utraty pracy czy NNW. Taka polisa ma chronić kredytobiorcę na wypadek zaprzestania spłaty rat kredytu. Czyli, jeśli np. miałeś wypadek, straciłeś pracę, ubezpieczyciel weźmie na siebie spłacanie twojego zadłużenia do czasu, aż wyjdziesz ze szpitala lub ponownie zostaniesz zatrudniony. Ubezpieczenie na życie ma natomiast chronić twoją rodzinę w przypadku twojej śmierci. Chodzi o to, że jeżeli umrzesz przed zakończeniem spłacania rat, kredytem nie zostanie obciążona twoja rodzina.

Teoretycznie powinieneś czuć się bezpiecznie. Gorzej jest w praktyce. Przykład? Kilka lat po zaciągnięciu kredytu pan Marek trafił do szpitala. Zmarł. Lekarze nie ustalili bezpośredniej przyczyny śmierci, pośrednio mogły ją wywołać problemy z krążeniem i oddychaniem. Pani Agnieszka, żona pana Marka, zwróciła się po odszkodowanie. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty, twierdząc, że przyczyna śmierci musiała być związana z wcześniej zdiagnozowanymi problemami zdrowotnymi ubezpieczonego. Bank zwrócił się o ponowne rozpatrzenie sprawy, ale po odmowie do sądu nie wystąpił.

Pani Agnieszka sama nie mogła wystąpić do sądu, bo w przypadku tej polisy takie prawo przysługuje tylko bankowi.

Skąd te problemy? Umowy ubezpieczenia na życie podpisują między sobą bank i ubezpieczyciel na rzecz osoby trzeciej, czyli kredytobiorcy. W razie wypadku odszkodowanie z polisy dostaje bank, a w razie problemów z wypłatą odszkodowania tylko bank może dochodzić swoich praw w sądzie. Ubezpieczony klient (a potem jego spadkobiercy) nie ma takiego prawa, choć to on płaci składkę. Problem w tym, że najczęściej banki nie decydują się na pójście do sądu.

Dwa tygodnie temu sprawą zajęła się Komisja Nadzoru Finansowego. Ustaliła, że bank, który jest stroną umowy, pełni jednocześnie funkcję pośrednika ubezpieczeniowego i dostaje za to prowizję. KNF zauważa konflikt interesów: z jednej strony bank ma działać na korzyść kredytobiorcy, z drugiej strony ubezpieczyciel płaci mu prowizję od sprzedanych polis.

Komisja podkreśla, że konieczna jest zmiana dotychczasowych zasad współpracy banków i zakładów ubezpieczeń i domaga się zmian ustawowych.

To nie koniec. KNF ma opublikować na jesieni rekomendacje w sprawie warunków działania polis dołączanych do kredytów. Dodatkowo do końca marca banki i ubezpieczyciele muszą przesłać informacje o sposobie i terminie wyeliminowania wskazanych nieprawidłowości.

Komentarze (6)
Ubezpieczenie mieszkania - poradnik
Zaloguj się
  • Gość: Krzysztof

    Oceniono 1 raz 1

    We Wrocławiu dobrze działa portal ubezpieczenia-wroclaw.net - bardzo dokładnie dobierają ofertę ubezpieczenia i są bardzo kontaktowi. Ceny jak najbardziej przystępne i bardzo szeroki zakres ubezpieczeń.

  • 0

    Wysokość składki to nie jedyny wyznacznik. Niska składka zazwyczaj oznacza niskie sumy ubezpieczenia i wąski zakres ochrony. Warto zapoznać się z zakresem polisy - o tym w artykule www.przezorny-zawsze-ubezpieczony.pl/jak-dobrze-ubezpieczyc-dom-i-mieszkanie

  • Gość: Trojan

    0

    Ja niedawno załatwiałem ubezpieczenie swojego mieszkania, za pośrednictwem multiagencji ubezpieczeniowej, dlatego, że sam mam niewielkie pojęcie o ubezpieczeniach i niewiele czasu.
    Jeśli ktoś szuka multiagencji (to znaczy takiej, która sprzedaje oferty różnych Towarzystw Ubezpieczeniowych), to w Katowicach ubezpieczeniami zajmuje się PoliSafe.

  • Gość: Felicja

    0

    Te ż mm hdi, naprawdę jest godne polecenia ;) Przede wszystkim łatwośc z tymi formalnościami u nich, wszystko szybko :)) Oferte też mają porządną, wiec naprawdę dobrze się udało trafić

  • Gość: mim

    Oceniono 1 raz -1

    my zdecydowaliśmy się na ubezpieczenie domu w hdi. jesteśmy u nich od czasu zakupu samochodu, więc wybór był dosyć prosty. składka została nam obliczona, możemy bez problemu spłacać ją w ratach, co jest dużym udogodnieniem :) na razie zawarliśmy na rok, ale zastanawiamy się nad przedłużeniem ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX