Warszawa na kredycie. Najlepsze pół roku "Rodziny na swoim"

W tym roku w ramach programu "Rodzina na swoim" udzielono prawie 27,5 tys. kredytów. To wzrost o 54 proc. Najwięcej w kraju pożyczali mieszkańcy Warszawy.
Dane dotyczące "Rodziny na swoim" sprawdzał Open Finance. I tak: podobnie jak w poprzednich latach najwięcej kredytów preferencyjnych udzielanych jest na kupno nieruchomości na rynku wtórnym (56,1 proc.). Rynek pierwotny to ilościowo 24,9 proc., a na budowę domu przeznaczany jest mniej niż co piąty kredyt (19 proc.).

Warszawa liderem

W miastach na budowę domów przeznacza się 1,8 proc. kredytów, poza nimi ten odsetek wynosi 28 proc. Wynika to w głównej mierze z kosztu zakupu ziemi pod budowę. Sprawia on, że w miastach inwestycja często nie mieści się w limitach kwalifikujących ją do preferencyjnego kredytu.

Najwięcej kredytów zaciągnięto w województwach mazowieckim (2542) i śląskim (2451). Jeśli chodzi o miasta, to prym wiodą Warszawa (2233) i Kraków (998). Mieszkańcy województwa mazowieckiego i Warszawy otrzymali w pierwszym półroczu 4775 kredytów z rządowymi dopłatami. To 17,4 proc. wszystkich kredytów "Rodzina na swoim".

Najmniej beneficjentów było w Opolu (136) i Katowicach (190), a jeśli chodzi o województwa, to najrzadziej z dopłat korzystają mieszkańcy woj. opolskiego (136) i podlaskiego (270).

Mieszkanie w słabej dzielnicy

Tak duże zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi regionami wynika głównie z różnej dostępności programu w poszczególnych miastach, które jest efektem zasad kwalifikowania do niego nieruchomości. Muszą kosztować mniej niż limit w danym województwie. Limity w różnym stopniu oddają rzeczywistość danego rynku i stąd w jednym mieście kredyt z dopłatami można dostać na prawie każde mieszkanie, a innym tylko na te położone w najmniej atrakcyjnych dzielnicach.

W pierwszym półroczu 2011 r. ponad 70 proc. beneficjentów programu miało 25-34 lata. Kredyt zaciągnęły cztery osoby 19-letnie i sześć 70-letnich lub starszych.

Przejrzyj oferty nieruchomości:

Sprzedaż Mieszkań - "Rodzina na swoim"