W kinie Warszawa po remoncie popcornu nie zjemy

W maju ruszy przebudowa wrocławskiej Warszawy. Za rok będziemy mieli tu nowocześnie wyposażone kino arthousowe z czterema salami i kawiarnią. Bez popcornu
Przetarg na rozbudowę kina został rozstrzygnięty we wtorek - wygrała go wrocławska firma Integer, która zaproponowała najniższą kwotę - 12,8 mln zł. Wcześniej odpowiadała m.in. za remont i przebudowę Studia Na Grobli oraz modernizację Opery Wrocławskiej.

Całkowity koszt inwestycji to około 20 mln zł - na tę kwotę składa się również m.in. wyposażenie sal kinowych w fotele i nowoczesne projektory, na których będzie można wyświetlać zarówno filmy archiwalne, jak i nowoczesne produkcje zrealizowane w technologii 3D. Część pieniędzy, ok. 37 proc., pochodzi z funduszy unijnych. Resztę zainwestuje Odra Film.

- Zaoszczędziliśmy je jeszcze w epoce sprzed multipleksów, kiedy Warszawa była pod względem frekwencji trzecim kinem w Polsce - mówi Andrzej Białas, szef Odry Film. - Część to środki ze sprzedaży naszych nieczynnych od wielu lat obiektów kinowych, takich jak Paloma, Polonia i Tęcza we Wrocławiu, Carmen w Środzie Śląskiej czy Wisła w Ziębicach.

Przebudowa powinna rozpocząć się w drugiej połowie maja i potrwa rok. Jest więc szansa, że kolejną edycję Ery Nowych Horyzontów zobaczymy właśnie w Warszawie, zamienionej w Dolnośląskie Centrum Filmowe. DCF będzie mieć cztery sale, z których największa pomieści 250 widzów. Zostaną nazwane: Warszawa, Lwów, Lalka i Polonia - na pamiątkę wrocławskich kin. W chwili otwarcia Centrum, kina Lalka i Lwów najprawdopodobniej znikną z mapy miasta. Pierwsze mieści się w budynku należącym do Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa, które zgodziło się na funkcjonowanie tam kina do czasu zakończenia remontu Warszawy, Lwów zostanie sprzedany.

- Pracownicy tych kin znajdą pracę w nowym obiekcie - zapewnia Andrzej Białas.

Po przebudowie nowe kino będzie miało cztery poziomy - w podziemiu, jak dotychczas, będzie mieściła się mała sala kinowa, na parterze kolejne dwie, na 150 i 250 miejsc, na drugim piętrze ostatnia - na 150 miejsc. Budynek pomieści też biura, z których mają korzystać organizatorzy festiwali filmowych, sale konferencyjne, barek, kawiarnię i księgarnię filmową.

Wstępną koncepcję funkcjonalno-przestrzenną przygotowała w 2006 roku architekt Marta Kwolek, ostateczny projekt - pracownia Plus-Art z Łodzi.

Seanse w "starej" Warszawie będzie można oglądać tylko do 16 maja. Później kino zamieni się w plac budowy.