Najwięksi chcą budować szczeciński stadion

Ponad 30 firm uczestniczyło w forum informacyjnym dotyczącym projektu powstania szczecińskiego stadionu miejskiego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego
Wtorkowe forum było ostatnim etapem konsultacji. Przyjechali zarówno przedstawiciele dużych koncernów budowlanych, m.in. Warbudu (należy do francuskiego koncernu Vinci), szwajcarskiego Hoga Bau, francuskiego Eiffage (buduje już u nas 50-metrowy basen), austriackiego Alpine Bau, francuskiego Bouygueg Batiment i austriackiego Strabag. Były też duże biura architektoniczne: JEMS, JSK - projektanci stadionu we Wrocławiu i Stadionu Narodowego w Warszawie, czy niemiecki RKW - autorzy Baltic Areny w Gdańsku.

Lukas Hampl, przedstawiciel tej ostatniej firmy, już po forum wręczył prezydentowi Piotrowi Krzystkowi folder z wizualizacjami gdańskiej areny, mówiąc: - Chętnie byśmy zaprojektowali stadion także dla waszego miasta.

- Rozmawiałem w trakcie forum z przedstawicielami sześciu poważnych koncernów - mówił Robert Jacoszek, przedstawiciel kibiców, który jest za budową w Szczecinie obiektu klasy elite (minimum dla 30 tys. widzów). - Pięć z nich zadeklarowało dalsze zainteresowanie inwestycją. Niektórzy to wręcz giganci na rynku budowlanym. Jestem zachwycony tym, kto jest wśród zainteresowanych.

W przyszłym kwartale miasto przedłoży radnym plan zagospodarowania lotniska w Dąbiu. Na majowej sesji prezydent Krzystek chce przedłożyć projekt uchwały o rozpoczęciu procedury partnerstwa publiczno-prywatnego dla tego przedsięwzięcia.

- Taka uchwała otworzy nam drogę do ogłoszenia postępowania, mającego na celu wybór partnera prywatnego - mówi Krzystek. - Chcielibyśmy ogłosić je pod koniec sierpnia.

Negocjacje mogą potrwać kilka miesięcy. Harmonogram przewiduje, że za rok do miasta wpłyną oferty i będzie można wybrać najkorzystniejszą z nich.

- Na tę chwilę innej ścieżki finansowej dla tego projektu nie mamy - stwierdził Stanisław Lipiński, skarbnik miasta. - Alternatywy są takie: odłożenie inwestycji na rok 2014 lub późniejsze, albo rezygnacja z innej ważnej inwestycji.

Umowa o PPP ma gwarantować, że miasto bezpłatnie przekaże partnerowi teren, a ten bierze na siebie wszystkie koszty związane z zaprojektowaniem i zbudowaniem stadionu, parkingu na ok. 8 tys. aut i 200 autobusów oraz ośrodka treningowego z czterema boiskami.

- Sądzę, że umowa mogłaby obowiązywać 25-30 lat. W tym czasie rata, jaką miasto płaciłoby za użyczanie obiektu, nie powinna przekraczać 30 mln zł netto na rok - uważa Krzystek. - Taką propozycję złożę radnym.

Wybrany ma być partner, który za takie pieniądze zaoferuje miastu najkorzystniejszy obiekt. Aktualne szacunki mówią, że stadion na 35 tys. widzów kosztować będzie 400 mln zł.

- Musieliśmy stosować w analizach koszty porównywalne z obecnie budowanymi obiektami w Polsce, ale wiemy, że ostatnio ceny materiałów budowlanych i robocizny spadły, więc jest duża szansa, że szczeciński stadion może być nawet tańszy - uważa Kacper Kozłowski z firmy Investment Support doradzającej miastu.