Mokotów - miejsce do życia i do mieszkania

Ze wszystkich osiemnastu dzielnic Warszawy, to właśnie Mokotów poszczycić się może największą liczbą mieszkańców. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę obecne tu połączenie historii z nowoczesnością, przyzwoitą komunikację, mnogość inwestycji oraz liczbę ciekawych, przyciągających nawet osoby spoza dystryktu, miejsc.
Dzielnica podzielona została na dwie główne części: Mokotów Górny (położony nad skarpą wiślaną) oraz Mokotów Dolny (usytuowany wzdłuż doliny Wisły). Szczególnie interesująca jest pierwsza z nich, której fragment stanowi piękny Stary Mokotów.

Jak było kiedyś

Pierwsze znalezione na terenach Mokotowa pozostałości po człowieku, datowane są na około 3 tys. lat p.n.e. Wcześniej ludzka stopa stawała raczej po prawej stronie Wisły, w związku z czym obszary lewego brzegu dość długo pozostawały niezasiedlone. Nazwę dzielnicy zaczerpnięto prawdopodobnie w XIV wieku od imienia pruskiego właściciela wsi Mokoto lub Mokot.

Mokotów był świadkiem licznych walk. Wymienić można choćby Powstanie Kościuszkowskie 1794r. czy mające miejsce w 1830r. Powstanie Listopadowe. Pod koniec XIX wieku dzielnicę odbudowano dzięki czemu stała się elitarnym letniskiem dla bogatych mieszkańców Warszawy. Mnogość punktów usługowych, pensjonatów oraz lecznic przyciągała zamożnych. Na początku XX wieku na Rondzie Mokotowskim (dzisiejszym Placu Unii Lubelskiej) początek miały trasy dwóch kolejek (wilanowskiej oraz grójeckiej). Mniej więcej w tym samym okresie powstało kilka współczesnych ulic Starego Mokotowa - Madalińskiego, Rakowiecka czy Narbutta. W końcu w 1916r. Mokotów stał się oficjalną dzielnicą Warszawy. 28 tys. ludzi przestało już mieszkać w podwarszawskim ośrodku rekreacyjnym. Stali się pełnoprawnymi obywatelami stolicy, dzięki czemu zamieszkiwany przez nich obszar zyskał w końcu możliwość prawdziwego rozwoju. Na początku Drugiej Wojny Światowej na terenie dzielnicy mieszkało już 89 tys. osób.

Jak jest teraz

Na terenie Mokotowa mieści się sporo ambasad, kawiarni, znaleźć tu można również niemało parków. Z turystycznego punktu widzenie najważniejsze wydają się Park Łazienkowski oraz znajdująca się przy ulicy Puławskiej Królikarnia. To właśnie wzdłuż Puławskiej przebiegała zlikwidowana dopiero w połowie lat 90-tych linia trolejbusowa łącząca Mokotów z Piasecznem.

Osiemnastowieczny pałac Królikarnia, podobnie jak główna atrakcja "Łazienek" - Pałac Na Wodzie - zaprojektowany został przez Dominika Merliniego, architekta króla Stanisława Augusta. Dziś mieści się tu oddział Muzeum Narodowego, gdzie poza wystawami czasowymi, oglądać można ekspozycje rzeźb Xawerego Dunikowskiego. Obok Królikarni znajduje się położony nieco na północ Park Arkadia. Kiedyś jego centralnym punktem był pałac pułkownika Józefa Sowińskiego, dziś nie różni się od pozostałych parków, w których główną atrakcją pozostają drzewa. W poszukiwaniu mokotowskiej zieleni warto wybrać się również do Parku Morskie Oko czy na znajdujące się w pobliżu stacji metra Pole Mokotowskie.

Do najważniejszych obiektów Mokotowa należą: Biblioteka Narodowa, Polskie Radio, nowy, zajadle krytykowany gmach Telewizji Polskiej, mieszcząca się przy ulicy Chełmskiej Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Iluzjon Filmoteki Narodowej (dawna Stolica), Szpital MSWiA, położone przy ulicy Rakowieckiej więzienie mokotowskie. Z obiektów sportowych najważniejszy wydaje się Tor łyżwiarski Stegny, znana wszystkim mieszkańcom stolicy Warszawianka czy wielosekcyjny klub sportowy Gwardia.

Gdzie zwitać

Co jednak gdy po kąpieli w obszernym basenie Warszawianki lub długim spacerze po jednym z tutejszych parków, przyjdzie nam ochota na aromatyczną kawę lub smaczny posiłek? Jeśli na przechadzkę udaliśmy się przykładowo do parku Morskie Oko, wystarczy zgodnie z wyznaczonymi przez niego ścieżkami, dostać się na górę. Przy ulicy Puławskiej 61 znajduje się bowiem jedna z najciekawszych klubo-kawiarni Mokotowa - Regeneracja. Spora przestrzeń, pomieszczenia wolne od dymu, latem ogródek - to dopiero początek. W ciągu dnia warto wpaść tu na śniadanie, zupę, sałatę lub przykładowo jeden z naprawdę smacznych makaronów. Wieczorem natomiast miło jest posiedzieć przy lampce wina czy butelce piwa tym bardziej, że restauracja serwuje również dania nocne! Stylowy wystrój, miła obsługa, najlepsze w mieście frytki oraz spokojna atmosfera sprawiają, że Regeneracja to świetne miejsce dla każdego. Począwszy od spragnionego doznań imprezowicza, poprzez smakoszy dobrej kuchni, na ludziach z dziećmi i psami kończąc.

W poszukiwaniu bardziej kameralnej atmosfery, warto odwiedzić mieszczącą się w samym sercu Starego Mokotowa Cafe Lokalną. Pyszna kawa, dobre ciastka i kanapki. Do tego wyłącznie męska obsługa, a latem niewielki ogródek. Jednym słowem świetne miejsce np. w przerwie leniwej przejażdżki rowerowej. Jeśli mamy ochotę na nieco bardziej "konkretne" jedzenie polecam specjalizujący się we wschodniej kuchni Dziki Ryż, znajdujący się na Sielcach Magiel Cafe, sąsiadujące z dawnym kinem Iluzjon Zaklęte Rewiry, restauracje Papu, Mood Cafe czy umiejscowioną obok Biosfere. Co zaś jeśli przyjdzie nam ochota na słodkości? Nie ma problemu! Jest tu przecież najlepsza w całej Warszawie lodziarnia Malinova. Znajdująca się na rogu Al. Niepodległości i ul. Ligockiej cukiernia, serwuje desery zarówno na wynos jak i na miejscu.

Pisząc o mokotowskich punktach gastronomicznych nie sposób nie wspomnieć baru i restauracji Lotos. Te dwa sąsiadujące ze sobą (znajdujące się na skrzyżowaniu ulicy Belwederskiej z Chełmską) lokale, to dziś nieco zapomniana legenda. Faktycznie, trudno powiedzieć by na początku XXI wieku robiła jakkolwiek pozytywne wrażenie, nie zapominajmy jednak, że to właśnie w barze Lotos kilkanaście lat temu przesiadywała polska elita filmowa. Przy jednym ze stolików do niedawna przynajmniej wciąż widniał napis ,,mistrzów świata uprasza się o spokój" - gwiazdom kinematografii najwyraźniej zdarzało się zapomnieć o dobrych manierach.

Gdzie zamieszkać

Niestety, wszystko o czym dotąd była mowa wiąże się z jednym faktem - cenami mieszkań. Pod koniec 2009r. Mokotów był drugą (zaraz po Śródmieściu) najdroższą dzielnicą Warszawy. Średnia cena za metr kwadratowy mieszkania wyniosła tu nieco ponad 9100zł, nieznacznie przebijając nawet ceny żoliborskie. Tendencja ta dotyczy zarówno inwestycji nowych, jak i ofert na rynku wtórnym. Prawda jest taka, że koszty mieszkań w starych, pięknych i wysokich kamienicach niejednokrotnie przewyższają ceny deweloperów. Ładne, dobrze utrzymane kamienice spotkać można w okolicach Łowickiej, Narbutta czy nieco bardziej na wschód wysuniętej Kazimierzowskiej. Bardzo blisko stąd do metra Pole Mokotowskie (jak i samego parku Pole Mokotowskie) i tramwaju. Zdecydowanym minusem jest brak miejsc do parkowania samochodu, szczególnie między ulicą Puławską, a Aleją Niepodległości. Jeśli ktoś bardziej od charakteru starych, niekiedy przedwojennych jeszcze kamienic ceni sobie wygodę, szukać powinien wśród nowych budynków. Tu także jest z czego wybierać.

Na terenie Wyględowa (stanowiącego najbardziej wysuniętą na północny zachód część Mokotowa) znajduje się pokaźnych rozmiarów osiedle Marina. Swego czasu zrobiło się o nim głośno z racji chorobliwego wręcz odgrodzenia się mieszkańców. Bardzo blisko, pomiędzy ulicą Rostafińskich a Boboli, mieści się kompleks budynków mieszkalnych Eko Park. Sąsiedztwo rozległych terenów zielonych idzie w parze z wysokimi cenami. Sam wykonawca reklamuje swoje osiedle jako "kameralne rezydencje parkowe".

Jeszcze droższą propozycją jest kompleks 130 mieszkań "Rezydencja Narbutta". Tutaj za elegancko wyposażony lokal przyjdzie nam zapłacić około 20 tys. zł za metr kwadratowy. Niewiele mniejszą kwotę trzeba uiścić za apartament sprzedawany przez Dom Development przy ul. Bruna 9. Fakt jest jednak taki, że trudno o lepszą lokalizację.

Taniej jest w strefie Dolnego Mokotowa. Dom na Dolnej, który oddany do użytku zostanie około połowy bieżącego roku to wysoki standard, bardzo przyzwoita lokalizacja i umiarkowane jak na Mokotów ceny (od około 9 tys. zł za metr). Podobnie sytuacja wygląda w przypadku świeżego jeszcze budynku przy ul. Chełmskiej 9 czy Bobrowieckiej 3. Im dalej na południe tym rzecz jasna taniej. Deweloper Eco Classic (spod którego skrzydeł wyszedł również apartamentowiec przy Bobrowieckiej) kończy właśnie realizację trzeciego etapu osiedla Hubertus. Znajdujące się na Służewcu mieszkania kupić można już od niespełna 7.5 tys zł za metr. Największym minusem wydaje się być lokalizacja. Owszem, jest to jeszcze Mokotów, ale już nieco inny - oddalony od Śródmieścia o przeszło osiem kilometrów. Trochę bliżej, przy ulicy Bluszczańskiej, buduje APM Development. Miejsce chyba ciekawsze, ceny zaś bardzo porównywalne.

Budimex ma do zaproponowania świeżo wybudowane Osiedle Idzikowskiego. Tutaj za przyzwoicie usytuowane mieszkanie trzeba zapłacić około 9 tys. zł za metr kwadratowy, co biorąc pod uwagę najbliższe otoczenie nie wydaje się szczególnie atrakcyjną ofertą.

Już za około rok będzie można zamieszkać przy ul. Puławskiej 111. Do wyboru lokale o powierzchni 40-154 m kw. Plusem jest lokalizacja (tuż przy stacji metra) oraz jedyne siedem pięter. Za ostatnie z nich deweloper życzy sobie nawet 24 tys. zł za metr kw. W przypadku niższych kondygnacji ceny zaczynają się od 10 tys. Tak więc tanio nie jest.

Nowoczesnych, często oddanych już kilka lat temu do użytku budynków, na Mokotowie nie brakuje. Ich przewagą nad kamienicami jest często stan techniczny oraz podziemne garaże. Decyzja należy jednak do kupującego. Pragnąc nabyć mieszkanie w tej części Warszawy, powinien bowiem zacząć od określenia czy bliższa jest mu stara, pachnąca historią, szara zabudowa czy nowoczesne, luksusowe apartamenty. Dla wielu jednak prawdziwy Mokotów to właśnie te wszystkie piękne, ponadczasowe, wieloletnie domy.

Mokotów to dziś nie tylko modna, ale i naprawdę piękna dzielnica. Doskonała zarówno dla żyjących w pośpiechu "miejskich wyjadaczy", dla poszukujących legend varsavianistów, jak i dla rodzin z małymi dziećmi. Szczególnie warta uwagi wydaje się część zachodnia - Stary Mokotów. Piękne, małe uliczki, zieleń i biegnące pod Al. Niepodległości metro sprawiają, że miejsce to staje się spokojnym, acz dobrze skomunikowanym z centrum miasta zakątkiem. Całkiem spory obszar Mokotowa (w skład którego wchodzą m.in Ksawerów, Wierzbno, Służewiec, Sielce, Czerniaków, Sadyba i Stegny) to udana konsolidacja tradycji i nowoczesności. Właśnie za jej sprawą, każdy znajdzie tu miejsce dla siebie. Miejsce na spacer, spotkanie, a może nawet swój wymarzony kawałek podłogi. Podłogi z pewnością nie taniej, ale jakże gościnnej.