Nie chcą luksusu, wolą wygodny dojazd

Nowy projekt hiszpańskiej firmy Pro Urba cieszy się dużym zainteresowaniem klientów. Deweloper przyjął inną taktykę niż konkurenci. Zamiast wszędobylskim luksusem przekonuje kupujących pełną infrastrukturą na osiedlu oraz dogodną komunikacją. Efekty przerosły oczekiwania spółki
W folderze reklamowym 19. Dzielnicy - nowego projektu hiszpańskiego dewelopera nie ma żadnych informacji o przepychu. Trudno doszukać się haseł typu marmury czy piaskowiec. Nie ma też przymiotników najnowocześniejsze, najlepsze ani innych "Naj" - ów. Nie znajdziemy też słowa o zamkniętym osiedlu, całodobowej ochronie czy monitoringu. Możemy za to przeczytać, że nowy projekt będzie przestrzenią miejską. "19. Dzielnica to osiedle otwarte na miasto z własną infrastrukturą. Powstaną tu nowe deptaki, place i tereny zielone. Znajdziesz tu najpotrzebniejsze sklepy i usługi tuż za rogiem" - czytamy w reklamie. Nowe osiedle będzie się wyróżniało na mieszkaniowej mapie Warszawy, które często przypominają betonowe pustynie lub sypialnie.

Zamiast wizualizacji "dokręcanych" przez grafików i niespotykanych w realu kolorów zieleni deweloper zastosował inny manewr. "Bądź w centrum. W samym sercu Warszawy powstaje niezwykła, tętniąca życiem nowa część miasta" - przekonuje inwestor i gwarantuje doskonałą lokalizację, bliskość centrum i łatwy dostęp do komunikacji miejskiej. Koncepcja osiedla obejmuje także stworzenie nowej infrastruktury: ulic, skwerów i placów oraz terenów zielonych. Obok budynków mieszkaniowych na terenie osiedla powstaną sklepy, punkty usługowe, kawiarnie i restauracje.

Poniżej na czarnym tle zaznaczono białe szkice najważniejszych budynków, lokali i miejsc w stolicy. W trzy minuty ze swojego mieszkania dojdziesz do Ronda Daszyńskiego lub Placu Zawiszy. Tu widzimy numery autobusów i tramwajów, jakimi możemy poruszać się w kierunku centrum miasta.

19 Dzielnica

10 minut piechotą lub pięć minut autobusem zajmie nam dostanie się do Ronda ONZ, cztery minuty dłużej i dojdziemy do Centrum Handlowego Złote Tarasy, Dworca Centralnego czy Pałacu Kultury i Nauki. Z wyliczeń inwestora wynika, że ta sama droga środkami komunikacji miejskiej zajmie nam tylko siedem minut. Jak się okazuje, to wystarczyło, by przyciągnąć uwagę kupujących. Do tej pory spółce udało się zebrać ponad 60 rezerwacji na mieszkania oraz lokale usługowe.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z zainteresowania nową inwestycją - mówi Katarzyna Kajak, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w firmie Pro Urba. - Podczas ostatnich targów nieruchomości odwiedziło nas bardzo dużo klientów. Otrzymujemy mnóstwo zapytań mailowych i telefonicznych. Mam nadzieję, że ich duża część zakończy się podpisaniem umowy - dodaje. Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwu- oraz trzypokojowe. Nie brakuje chętnych na kawalerki.

Za najtańsze mieszkanie 30 metrowa kawalerka na pierwszym piętrze kosztuje 272 tys. zł. Pozostałe mieszkania kosztują od 9 tys. zł brutto za metr kwadratowy, najdroższe wyceniono na 12,5 tys. zł brutto za każdy mkw. mieszkania. Klientów przyciąga jeszcze dogodna forma finansowania inwestycji. - Klienci bardzo dobrze przyjęli zaproponowany przez nas system płatności 10 - 90 proc., który umożliwia "przerzucenie" dużego wydatku na koniec 2011 roku, kiedy budynek już będzie zakończony - przekonuje menedżer ds. sprzedaży i marketingu w Pro Urba.