Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ceny

Mieszkania w największych aglomeracjach wprawdzie przestały tanieć, ale nadal nic nie wskazuje na to, by miały gwałtownie podrożeć
- Ceny są nadmiernie wysokie, co ogranicza popyt - zauważa prof. Jacek Łaszek ze Szkoły Głównej Handlowej. Jednak z danych Systemu Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON) wynika, że w czwartym kwartale 2009 r. ceny transakcyjne w Warszawie, Krakowie i Łodzi lekko odbiły. Np. w stolicy średnia tych cen wzrosła o blisko 3 proc., do 7902 zł za m kw.

Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich (ZBP) Jacek Furga przyznał w czasie środowej konferencji, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, że nastąpiła zmiana trendu ze spadkowego na wzrostowy. Ostrożność tego bankowca najpewniej wynika też z faktu, że liczba udzielonych kredytów w czwartym kwartale była nieco mniejsza niż trzy miesiące wcześniej.

Tymczasem prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz ocenia, że w tym roku banki udzielą kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 45-50 mld zł, czyli o ponad 15 proc. więcej niż w roku ubiegłym (38,7 mld zł). Właśnie na tych kredytach banki zarabiają najwięcej. W dodatku Komisja Nadzoru Finansowego podała, że wskaźnik niespłacanych kredytów mieszkaniowych wynosił pod koniec września 2009 r. zaledwie 1,4 proc.

Jak w tej sytuacji zachowają się ceny mieszkań? - Nie spodziewam się, że zaczną szybko drożeć - odpowiedział Furga. I wyjaśnił, że na rynku pierwotnym jest wciąż duża pula gotowych i niesprzedanych lokali. Na rynku wtórnym zaś wiele nieużywanych mieszkań sprzedają osoby, które kupowały je w celach inwestycyjnych. Furga zwrócił ponadto uwagę, że deweloperzy zaczynają nowe inwestycje, więc na rynek napływają kolejne mieszkania.

Prof. Łaszek twierdzi, że czas działa na korzyść ich klientów, bo ceny realne, czyli uwzględniające inflację, najpewniej jeszcze spadną. Skąd to przekonanie? Bo wskutek spadku kosztów budowy rentowność inwestycji mieszkaniowych jest obecnie wysoka. Będzie ich więc przybywać, a w konsekwencji zaostrzy się konkurencja. Zdaniem Łaszka potanieć miałyby głównie mieszkania zaczynane. Natomiast mieszkania już istniejące będą coraz bardziej zróżnicowane cenowo. Kiepskie, słabo zlokalizowane najpewniej stracą na wartości.

Analitycy AMRON Katarzyna Lubaś i Jerzy Ptaszyński potwierdzili to, o czym pośrednicy finansowi mówią od dawna: Polacy kupują głównie mieszkania dwupokojowe, bo na większe mało kto może sobie pozwolić. Z danych AMRON wynika, że blisko połowa przeprowadzonych w ubiegłym roku transakcji dotyczyła mieszkań o powierzchni 45-55 m kw. W tym roku ten trend najprawdopodobniej się nie zmieni. Z badań prowadzonych przez agencję Home Broker wynika, że w styczniu w największych miastach kupujący poszukiwali mieszkań o średniej powierzchni 52,6 m kw. Tymczasem przeciętne mieszkanie deweloperskie oddane do użytku w styczniu tego roku miało powierzchnię 71,9 m kw. Analitycy tłumaczą to tym, że budowy startowały mniej więcej dwa lata temu, gdy oczekiwania Polaków były inne. Obecnie część firm deweloperskich zaczęła zmieniać projekty swoich osiedli. W efekcie w ofercie deweloperów pojawiają się trzypokojowe mieszkania o powierzchni... 49 m kw.

Duże mieszkania deweloperzy próbują sprzedwać m.in. na aukcjach mieszkaniowych. Wczoraj drugą tego typu aukcję ogłosiły firma Colliers International oraz domy aukcyjne Rick Levin & Associates i Desa Unicum.

Czytaj więcej na blogu Marka Wielgo