Deweloperzy rywalizują architekturą krajobrazu

Firmy deweloperskie konkurują ze sobą nie tylko cenami mieszkań. W nowobudowanych osiedlach proponują coraz nowocześniejsze rozwiązania architektoniczne, atrakcyjne zagospodarowanie terenu wokół budynków i pomysłowe udogodnienia dla mieszkańców
Im ciekawsze rozwiązania, tym większe powodzenie inwestycji - przekonują eksperci. Podobnie wypowiadają się sami deweloperzy. - Od kilku miesięcy poza rywalizacją cenową, trwa bitwa na projekty - przekonuje jedna z firm deweloperskich. Niebagatelne znaczenie jakości życia w kompleksach mieszkaniowych dostrzegły także klienci. W zeszłorocznym badaniu preferencji mieszkaniowych okazało się, że nabywcy przy wyborze nieruchomości częściej niż lokalizacją (42 proc.) kierują się wygodą zamieszkiwania (50 proc.).

Jeszcze do niedawna większość osiedli miała porównywalną jakość, budynki miały jednorodny styl architektoniczny. Jedyne co je wyróżniało to cena. Sytuacja zmieniła się w czasie kryzysu finansowego, który półtora roku temu dotarł także do Polski. Dziś każdy deweloper stara się, by to jego inwestycja wyróżniała się na tle konkurencji. Inwestorzy coraz większa wagę przywiązują do projektów. Dzięki temu klienci mogą liczyć na oryginalne rozwiązania, zarówno jeśli chodzi o bryły budynków oraz zagospodarowanie przestrzeni wokół nich. Także w ofertach inwestorów budujących w tzw. popularnym segmencie mieszkań coraz częściej możemy znaleźć elementy, które dotąd były zarezerwowane dla wyższej klasy osiedli. Pojawiają się w nich szklane wykończenia elewacji, naturalny kamień, dziedzińce z zielenią, a także lobby z recepcjami. Zielone patia, place zabaw, nawet wysoki las w obrębie osiedla to coś do czego zaczynają przyzwyczajać nas deweloperzy.

Duża zmiana widoczna jest też w zagospodarowywaniu przestrzeni publicznej nowych osiedli. Wewnętrzne dziedzińce i podwórka, na których jeszcze do niedawna stały samochody lub były betonowymi deptakami sprawiały wrażenie architektonicznej pustki. W nowobudowanych osiedlach deweloperzy szukają sposobów na zagospodarowanie każdego skrawka otoczenia. - Zdecydowaliśmy się skorzystać z usług architekta przestrzeni, aby profesjonalnie zaaranżować całą powierzchnię wokół kompleksu. Chcieliśmy, żeby wewnętrzny dziedziniec i obszar wokół budynków tętnił życiem. - tłumaczy Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development. - Projekt stosuje się do zasad feng shui. Dlatego na osiedlu Alpha w Ursusie pośród budynków znalazły się także strumyki i oczka wodne oraz liczne miejsca do siedzenia zatopione w zieleni i przestrzeń dla dzieci.

Przyjazne zagospodarowanie terenu nie ogranicza się jednak tylko do obrębu osiedla. Wybudowaliśmy wygodny dojazdu do budynków i 120 wolno dostępnych naziemnych miejsc parkingowych, a na trasie dojazdu postawiliśmy donice z drzewkami - przekonuje dyr. Witkowska.

Podobnie wygląda sytuacja u konkurencji. Firmy wprowadzają wszelkiego typu udogodnienia, by przyciągnąć klientów. "Twój Parzniew - Miasto Ogród" - reklamuje swoją pruszkowską inwestycję Agroman. Z kolei Dom Development budując kolejny etap Miasteczka Regaty zagospodarował już odcinek nabrzeża Kanału Żerańskiego, który bezpośrednio przylega do jego inwestycji. Jak przekonuje inwestor wszystko po to, aby mieszkańcy osiedla w wolnej chwili mogli spędzić czas na łonie natury i rozkoszować się ciszą i spokojem. Pomiędzy Kanałem Żerańskim, a osiedlem powstały już ławeczki do wypoczynku, ścieżka spacerowa oraz pomost, z którego mogą korzystać mieszkańcy tego osiedla.

Hitem wśród sprzedaży okazało się dobre przygotowanie osiedla Mokotów Park. "Zamieszkać nad krystalicznie czystym jeziorem w sercu miasta - w taki sposób zachwala swoją nową inwestycję firma Marvipol Development. "Zwykły jogging po własnej ścieżce do biegania wokół jeziora. Śniadanie z widokiem na taflę wody połyskującą w promieniach porannego słońca. A w uszach szum przybrzeżnych zarośli. Na terenie dolnego Mokotowa, w kompletnie dziewiczym terenie, w otulinie Rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego, planowane są trzy budynki apartamentowe" - czytamy na stronie dewelopera. Nic dziwnego, że w ciągu miesiąca inwestor sprzedał jedną piątą mieszkań jeszcze na etapie dziury w ziemi.