Powstaje osiedle-gigant - samowystarczalne jak dzielnica

Pomiędzy ulicami Sienną i Kolejową zaczyna się budowa pierwszych dwóch domów osiedla o nazwie 19. Dzielnica. W sumie hiszpański deweloper chce postawić dziesięć budynków mieszczących około półtora tysiąca mieszkań.
To jeden z największych kompleksów mieszkaniowych w stolicy budowany przez jednego dewelopera. Domy staną na siedmiohektarowej działce położonej ok. 150 metrów na zachód od pl. Zawiszy. Ten grunt niegdyś należał do firmy Bumar, stały tam hale i dziesięciopiętrowy biurowiec. Trzy lata temu te zabudowania zostały rozebrane. Żeby nie marnować czasu, nowy właściciel terenu - hiszpański deweloper Pro Urba - dziesięciopiętrowy budynek po prostu wysadził. Choć zapowiadał, że inwestycję chce rozpocząć jeszcze w 2007 r., to formalności związane z pozwoleniem na budowę, a potem kryzys sprawiły, że budowa nie wystartowała. Aż do teraz.

- Właśnie zaczynamy I etap inwestycji, Głównym wykonawcą została firma Budimex - informuje Katarzyna Kajak z Pro Urba.

19. Dzielnica została zaprojektowana przez pracownię JEMS Architekci. Na terenie osiedla przewidzieli oni ulice, skwery, place z fontannami oraz tereny zielone. Na działce rosną już teraz duże drzewa, które architekci postanowili zachować. Obok budynków mieszkaniowych na terenie osiedla powstaną sklepy, punkty usługowe, kawiarnie i restauracje itp. - Osiedle zostało zaprojektowane tak, aby pozwoliło mieszkańcom cieszyć się wszystkimi korzyściami, jakie oferuje życie w centrum miasta - mówi Katarzyna Kajak. - To będzie samowystarczalna, nowa część miasta z własnym zapleczem handlowo-usługowym i infrastrukturą. Biorąc pod uwagę rozmiary osiedla, mogłoby pełnić funkcję kolejnej dzielnicy Warszawy. Stąd nazwa - tłumaczy.

Osiedle będzie budowane w sześciu etapach. W pierwszym którego budowa już się zaczęła, od strony ul. Kolejowej zostaną wybudowane dwa budynki o wysokości od czterech do dziewięciu pięter, w których znajdzie się 296 mieszkań. Wyglądają jakby zaprojektował je malarz Piet Mondrian, którego obrazy składały się z połączonych kolorowych kwadratów i prostokątów. Ich elewacje będą składać się ze szkła (duże przeszklone ściany mieszkań), drewna (drewniane okna i drewniane panele) oraz z tynku. Parter i część pierwszego pietra zajmą lokale usługowo-handlowe (niektóre dwukondygnacyjne). Usługi dostępne będą od strony otaczających ulic. W budynkach znajdą się mieszkania od 30-metrowych kawalerek do 115-metrowych lokali pięciopokojowych. - Cechą charakterystyczną mieszkań w I etapie będą duże przeszklone ściany połączone panelami drewnianymi. To rozwiązanie zupełnie nowatorskie i niepowtarzalne - zapewnia Katarzyna Kajak.

Budynki będą mieć jedną podziemną kondygnację, na której zaplanowano parking. Część powierzchni na parterze zajmą komórki lokatorskie.

Ceny zależą od wielkości mieszkań, piętra oraz tego, czy są położone od strony wewnętrznego patio, czy wychodzą na ulicę. Najtańsze lokale kosztują 9 tys. zł za m kw, a najdroższe - 12,5 tys. Najtańsze mieszkanie w pierwszym etapie to 30-metrowa kawalerka na pierwszym piętrze, która kosztuje 272 tys. zł. Do ceny mieszkania trzeba jeszcze doliczyć koszt miejsca parkingowego - 42,7 tys. zł

Główny dojazd do osiedla będzie od strony ulicy Kolejowej, później powstanie wjazd od strony ulicy Siennej, która zostanie przedłużona i przebita do Karolkowej. Przyszli mieszkańcy 19. Dzielnicy muszą wziąć pod uwagę, że plac Zawiszy, Towarowa i rondo Daszyńskiego należą do najbardziej zakorkowanych miejsc w Warszawie w godzinach szczytu. Deweloper podkreśla jednak, że na piechotę do ronda ONZ można dojść w dziesięć minut, a na skrzyżowanie Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich - w nieco ponad kwadrans. Pod koniec 2013 r., kiedy ma zacząć działać tzw. śródmiejski odcinek drugiej linii metra, mieszkańcy 19.dzielnicy w parę minut będą mogli dojść do stacji położonej pod rondem Daszyńskiego.

Na południe od osiedla, po drugiej stronie ul. Kolejowej działa Muzeum Kolejnictwa. Za nim przebiegają tory kolejowe, którymi jeżdżą pociągi podmiejskie i międzymiastowe. Od domów hiszpańskiego osiedla będzie je dzielić jakieś 300 metrów. - To duża odległość, a pociągi jeżdżą tu wolno. Ich hałas nie powinien przeszkadzać mieszkańcom - przekonuje architekt Olgierd Jagiełło z pracowni JEMS. Dalekosiężne plany rozwoju miasta uwzględniają możliwość przykrycia tych torów i postawienia na nich nowych budynków.

Pierwszy etap osiedla ma być gotowy jesienią 2011 r.

Przeczytaj także: Powstaje meczet dla 11 tys. warszawskich muzułmanów