Zagraniczne klimaty w naszych mieszkaniach

Deweloperzy szukają różnych sposobów, by przyciągnąć do siebie kolejnych klientów. Jedni nadają budynkom popularne w swoich krajach imiona, inni akcentują modne za granicą drobiazgi czy części wspólne. A są i tacy, którzy całe osiedla budują w zagranicznym stylu. W wielu przypadkach to się opłaca, coraz bardziej wymagający klient zauważy każdy szczegół, którego nie widział u konkurencji
Apartament pokazowy w warszawskiej inwestycji Grzybowska 4. Kolejni klienci, którzy przychodzą na dni otwarte, organizowane przez firmę Dom Development odnoszą wrażenie jakby odbywali podróż po świecie. W hallu znajduje się duże ozdobne, kryształowe lustro w ramie ze skóry węża oraz stojąca pod lustrem etażerka, komponująca się z marmurową, inkrustowaną podłogą. Gdy część zwiedzających zachwyca się hallem, pozostali przechodzą do kuchni. - Cała kuchnia jest z Danii - mówi handlowiec. Wyszukany marmurowy blat kuchenny kontrastuje z jasną i nowoczesną formą kuchni. Jest również elementem podkreślającym lekkość, a zarazem zdecydowanie oraz tworzy specyficzny klimat tego apartamentu. - Jeżeli chodzi o łazienkę to został tu użyty trawertyn włoski sprowadzany z okolic Brescii. Cała kolorystyka jest utrzymana w ciepłych beżach. Połączenie ceramiki z drewnem i kamieniem nadaje charakter typowo włoskiego stylu - opowiada. Każdy kolejny krok przypomina podróż z jednego europejskiego kraju do drugiego. - Lampy stojące oraz kinkiety wykonała znana holenderska firma. Posążki i statuetki kupiono w butikach w Amsterdamie, Berlinie i Londynie - słyszymy od oprowadzającego nas handlowca.

Najwięcej czasu zwiedzający spędzają w każdym z czterech pokoi. Wielu osobom najbardziej podoba się lekkość wnętrza w stylu Florida Design wyrażona m.in. poprzez odpowiednie dobranie detali i akcentów. - Jasne drzwi w kolorze ecru, jasna dębowa podłoga, jasne z delikatnym wzorem i kolorem tapety zestawione z meblami wykonanymi z hebanu są wynikiem realizacji pasji, jaką są liczne podróże domowników po całym świecie - przekonuje handlowiec.

Przechodzimy teraz do pokoju dla dziecka. Można odnieść wrażenie, że odbyliśmy szybką podróż do Japonii. - Pokój syna zaprojektowany został w stylu japońskim i wyraża jego zainteresowania Dalekim Wschodem i sztukami walki. Strój do Kendo, oryginalne japońskie Tatami, zestaw mieczy samurajskich oraz stylizowane meble doskonale podkreślają ten charakter - mówi przedstawiciel Dom Development. A to nie koniec zagranicznych akcentów, które są widoczne niemal na każdym kroku. Stylizowana luneta w bibliotece, lampa na biurku, kącik kawowy, kinkiety oraz dobrane ramy do zdjęć z licznych podróży, rzeźby stalowe i gliniane hinduskich bóstw apartamentu czy oryginalne lalki Teatru Cieni z Bali przypominają atmosferę odbytych podróży po całym świecie.

Wracamy jednak do Europy. Naszą podróż zaczniemy od szukania zagranicznych akcentów na stołecznych budowach.

Skandynawia

Od kilku tygodni mamy w kraju skandynawską pogodę. Warto zacząć naszą podróż od Skandynawii. Nie musimy jednak lecieć do Szwecji, Finlandii czy Norwegii. W poszukiwaniu skandynawskich akcentów przeniesiemy się do Miasteczka Wilanów. To właśnie tu duńska spółka deweloperska Sjaelso kończy budowę pierwszego etapu osiedla mieszkaniowego. Inwestycja o nazwie Scandinavian House powstała w pobliżu Osi Królewskiej. Za kilka tygodni pierwsi mieszkańcy odbiorą już klucze do swojego wymarzonego "M". Całe osiedle zaprojektowane zostało zgodnie z najnowszymi trendami w architekturze.

Skandynawski projekt będzie różnił się od innych inwestycji w tej części Wilanowa m.in. poprzez kształt bryły sześciennej utworzony przez poszczególne budynki oraz duże okna, gwarantujące przebywanie w doskonale doświetlonych pomieszczeniach. Drewniane elementy zewnętrznej elewacji również wyróżnią projekt spośród sąsiednich inwestycji. Jak przekonuje duńska firma luksusowe apartamenty będzie cechowała skandynawska prostota i doskonały design, w którym ważną rolę odgrywa światło i przestrzeń. I dodaje, że w Skandynawii bardzo często łączy się kuchnie z jadalnią.

Dlatego też w Scandinavian House, deweloper przygotował wiele takich propozycji mieszkań. W ostatnich latach bardzo dużą popularnością cieszą się tak zwane "wyspy". Pracując w takim miejscu łatwiej utrzymuje się kontakt ze znajomymi przebywającymi np. w jadalni. Być może tak popularne w Skandynawii kuchnio-jadalnie wkrótce i u nas staną się sercem wielu mieszkań. I być może będą pomieszczeniem, w którym rodzina będzie spędzała bardzo dużo czasu ze sobą.

Grecja

Brrr..., ale zimno. Z mroźnej Skandynawii przenosimy się zatem w cieplejszy region. Zawitamy do słonecznej Grecji, a konkretnie udamy się na osiedle Santorini, które położone jest przy ul. Kwatery Głównej 46 w sąsiedztwie rezerwatu przyrody "Olszynka Grochowska". - To taki nasz mały grecki klimat - mówią pierwsi mieszkańcy nowej inwestycji na warszawskim Gocławku. Inspiracją dla stworzenia nazwy dla tego osiedla była grecka wyspa Santorini. Tych, którzy ją odwiedzają zachwyca kontrastem białej zabudowy wyrastającej na wulkanicznych zboczach. Skąpane w słońcu domy, jaki i panujący na wyspie spokój sprawiają, iż Santorini jest jednym z najpiękniejszych miejsc na Ziemi.

Harmonijna, jasna zabudowa nawiązuje do urokliwych greckich miasteczek. W kolorystyce zabudowy dominują dwie barwy. Zewnętrzna część elewacji została pomalowana na kolor biały. Dla podkreślenia kontrastu, ściany loggii oraz wnęki okienne na elewacji wykonane są w kolorze grafitowym, który przywołuje na myśl odcień wulkanicznych skał. Inwestor tworząc to osiedle odwołał się do współczesnej architektury greckiej, łączącej w sobie tradycję z nowoczesnością. Pomysłodawcy architektury chcieli dostarczyć mieszkańcom osiedla jak najwięcej słońca. W tym celu powstały przeszklone duże loggie, dochodzące nawet do rozmiarów pokoi. Szyby umieszczone są na całej wysokości pomiędzy salonem, a loggią.

Spółka Unidevelopment przekonuje, że w przypadku większych lokali, oprócz pokoju dziennego, loggie biegną także wzdłuż sypialni i kuchni. A każda z loggii zamiast muru posiada balustrady. Dzięki temu do wnętrz salonów wpada więcej słońca. Promieniami słonecznymi mieszkańcy mogą delektować się także na szerokim patio. Deweloper przekonuje, że osiedle Santorini to idealne miejsce na odpoczynek. Wśród bogatego zagospodarowania zieleni poprowadzono wygodne, szerokie ścieżki komunikacyjne idealne na relaksujące spacery. Prawie jak podczas urlopu na Santorini.

Być może popularność greckich wysp wśród polskich turystów sprawi, że i na naszym krajowym podwórku będziemy mogli cieszyć się ich klimatem w naszych nieruchomościach. Taki grecki klimat mogą mieć za kilkanaście miesięcy mieszkańcy inwestycji o nazwie Wilanów Residence. Firma Dor Group zamierza wybudować 80 mieszkań w warszawskim Wilanowie. Osiedle składać się będzie z zespołu sześciu willi o nietypowych nazwach, które zaczerpnięto z mitologii greckiej. Przyszli mieszkańcy będą mogli wybrać czy chcą zamieszkać w budynku o nazwie Atena czy Afrodyta, Demeter, Selene, Iris albo Nike.

Francja

Opuszczamy greckie wyspy i udajemy się w podróż do romantycznej Francji. Francuskie akcenty w budownictwie nad Wisłą cieszą się największym zainteresowaniem. Największe wrażenie zrobiło na nas duże osiedle Le Village w podwarszawskim Józefosławiu. W ten sposób spółka Bouygues Immobilier Polska, deweloper z francuskim rodowodem chce nam przybliżyć piękno francuskich miasteczek. Jedziemy zatem na południe Warszawy, następnie tuż za jej granicą skręcamy w lewo. Niecałe dwa kilometry od ulicy Puławskiej, na 10 hektarowej działce w sąsiedztwie ulic Kuropatwy i Julianowskiej, powstało malownicze osiedle Le Village. Osiedle to przez mieszkańców nazywane jest małą Francją. Składa się z 233 domów jednorodzinnych usytuowanych w zabudowie szeregowej.

Zwiedzamy całe osiedle. Spacerując po nim można odnieść wrażenie, że oglądamy domy w czterech francuskich prowincjach. I takie też było zamierzenie dewelopera, by zaprezentować mieszkańcom Józefosławia francuski klimat, przenieść atmosferę francuskiego miasteczka w okolice Warszawy.

- Osiedle Le Village składa sie czterech odrębnych architektonicznie części. Każda z nich odpowiada stylistycznie jednej z francuskich prowincji: Bretanii, Normandii, Alzacji i Prowansji - usłyszeliśmy w firmie Bouygues Immobilier Polska. W ramach każdego z czterech stylów wspólne patia oddają klimat danego regionu. I tak np. w Bretanii znajduje się łódź Wikingów wysadzana kwiatami, a w Prowansji za kilka, kilkanaście tygodni zakwitnie - kojarzona z tą prowincją - lawenda.

A w taki sposób deweloper przybliża nam francuski klimat osiedla. - Bretania to kraina znana z celtyckich legend. Jest tajemnicza, odległa i odrobinę niesamowita. Można tam znaleźć małe miasteczka o wyjątkowej architekturze. Region charakteryzuje się budownictwem prostym i solidnym, ale i odrobiną francuskiej fantazji. Staraliśmy się oddać jej atmosferę wykorzystując materiały tam używane. Bretońskie domy są jasno otynkowane i mają spadziste dachy z ciemnej dachówki, ozdobione dwoma kominami . Narożniki wykładane są kamieniem, do którego kolorem nawiązują obramowania okienne - mówi portalowi GazetaDom.pl, przedstawiciel dewelopera.

Przechodzimy do kolejnej części osiedla - Normandii. Francuska prowincja to cicha rolnicza kraina, gdzie wśród ciągnących się kilometrami wysokich żywopłotów, wyrastają samotne domostwa w charakterystycznej zabudowie szachulcowej. - Ten rodzaj budownictwa - colombages - cechuje się zastosowaniem długich poziomych belek i delikatnego wzoru rybiej ości, został odwzorowany w naszym osiedlu - przekonuje deweloper. Idziemy dalej, jakbyśmy przemierzali kolejną francuską prowincję. To Prowansja. Lubiana przez projektantów letnich domów i podmiejskich posiadłości ceniony na całym świecie. W tej części osiedla Le Village deweloper chce pokazać idee prowansalskiego domu, wykorzystując przy tym materiały oryginalnie używane we Francji. W domach są pastelowe kolory, nawiązujące do prowansalskiej ziemi, obramowania okien w kolorze drewna, charakterystyczne pilastry i kolumny.

Dochodzimy do ostatniej części osiedla w Józefosławiu. To Alzacja. Najbardziej niemiecki region we Francji. - Oprócz białych win, region ten znany jest także z zabudowań w systemie muru pruskiego. Jest to rodzaj ściany szkieletowej, wypełnionej murem z cegły, tworzącej drewniany wzór na ścianie. Inne charakterystyczne elementy to np. okna ze specyficznym wzorem i szprosami - przekonuje przedstawiciel dewelopera. Ten sam inwestor stara się jak tylko potrafi, by w każdej swojej inwestycji pojawił się francuski akcent. Swoje poprzednie inwestycje nazwał: Mont Blanc, Villa Lazur czy ostatnią inwestycję w Miasteczku Wilanów - La Lumiere oznaczającej światło.

W Miasteczku Wilanów możemy zauważyć jeszcze inny francuski akcent. Apartamentowiec Fountain w przyciąga uwagę szlachetną kamienną elewacją dzieloną charakterystycznym "paryskim" gzymsem z manierystyczną żeliwną balustradą. Francuskie klimaty możemy też spotkać w podwarszawskiej inwestycji Słoneczny Julianów, którego inwestorem jest inny deweloper z francuskimi korzeniami, firma Premier Polska.

Wielka Brytania

Z francuskich prowincji przenosimy się do Wielkiej Brytanii, która od kilku już lat jest ulubionym miejscem Polaków poszukujących lepiej płatnej pracy. My jednak nie będziemy musieli pokonywać kanału La Manche, tylko przedostaniemy się na drugą stronę Wisły. W warszawskim Wawrze powstało osiedle Brzozowy Park. Kameralna atmosfera, tylko 16 domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej z elementami architektury charakterystycznymi dla budownictwa występującego w Wielkiej Brytanii. - Projektując "Brzozowy Park" założyliśmy sobie, że chcemy stworzyć osiedle domów w stylu angielskim, dla którego charakterystyczne jest wykorzystanie klinkieru oraz stonowana elegancka bryła budynku - usłyszeliśmy w spółce Notabilis Inwestycje.

Dużą uwagę firma przywiązała do pozostawienia dużej odległości pomiędzy domami, która wynosi aż 16m i tym samym wpływa na komfort i swobodę mieszkania. Poza tym kolorystyka, dbałość o detale oraz użyte materiały wykończeniowe mają zagwarantować, że Kameralny Park będzie osiedlem o ciepłym i przytulnym charakterze w eleganckim i nobilitującym stylu. Zapytaliśmy mieszkańców co sądzą o zagranicznym akcencie na ich osiedlu? Większość bardzo pozytywnie wypowiedziała się o ładnym wiktoriańskim stylu.

Z osiedla Brzozowy Park udajemy się 30 kilometrów na południe od stolicy. Inwestycja Sobienie Królewskie Golf & Country Club, a dokładnie powstające w jej ramach pole golfowe ma sporo akcentów przeniesionych wprost z kolebki golfa - Wielkiej Brytanii. Zadbała o to znana w świecie golfa angielska firma Ford Golf Design. - Wiodącą inspiracją dla architektów były klasyczne pola golfowe z lat dwudziestych projektowane przez Harry'ego Colta, dr Alistaira McKenzie i Toma Simpsona - mówi Radosław Pieniak, Golf Club Manager Sobieni Królewskich. - Pole golfowe w Sobieniach będzie miało charakter szkockiego links course z rozległymi piaskowymi bunkrami o nieuregulowanych kształtach, porośniętymi na obrzeżach długimi trawami. Między torami gry widoczne będą także "falujące języki" wysokich traw nawiązujące do angielskich, walijskich, szkockich i irlandzkich pól położonych w okolicach morza i wydm - dodaje.

Angielki akcent spotykamy także na ekskluzywnym osiedlu rezydencji Oakland Park, położonym na zielonych obrzeżach Konstancina. Zaprojektowane na 32 hektarach osiedle ma zapewnić jego mieszkańcom przestrzeń, swobodę i relaks w bezpośrednim sąsiedztwie przyrody. To właśnie otaczająca to osiedle przyroda m. in. rosnące tam piękne dęby, zainspirowała inwestora do nadania osiedlu nazwy Oakland Park pochodzącej od angielskiego słowa "oak" oznaczającego właśnie dąb. 17 ha lasu i łąk otaczających osiedle ma zagwarantować jego mieszkańcom poczucie komfortu i prywatności, a jednocześnie zapewnić wiele możliwości aktywnego wypoczynku. "Living Luxury" - to hasło, jakim irlandzki deweloper Quinlan Private Golub kusi zachęcał klientów do zamieszkania w Oakland Park.

Holandia

Wracamy z Wysp. Teraz pora poznać niderlandzkie akcenty. Wyjeżdżamy poza stolicę, jakieś 25 kilometrów w kierunku Białegostoku. W malowniczym Radzyminie powstało małe holenderskie osiedle Kryształowa Aleja to jedna z największych inwestycji firmy MK Development. Inwestor wybudował 104 domy jednorodzinne w zabudowie szeregowej. Cechą wyróżniającą ten projekt jest modernistyczny, holenderski styl architektury. Charakteryzuje się on prostotą, grą proporcji i zestawień geometrycznych. Klienci mieli do wyboru dwu lub trzypoziomowe domy z dużym ogrodem wypoczynkowym.

Moda na Holandię rozlała się na cały kraj jakieś półtora, dwa lata temu. Coraz więcej inwestycji budowanych miało jakiś holenderski akcent czy styl. Półtora roku temu w podbydgoskiej miejscowości powstało osiedle domów Konty. Domy jednorodzinne charakteryzowały podcienie i krużganki w konstrukcji drewnianej, oblicówki drewniane na szczytach ścian poddasza, okiennice drewniane montowane na elewacji czy cegła licowa w cokołach elewacji.

Nie wszystkie projekty jednak się udały. Irlandzki deweloper zamierzał zmienić Wrocław w polski Amsterdam. W miejscu handlowego portu z początku dwudziestego wieku miała powstać m.in. marina i przystanek tramwaju wodnego. Trzeba przyznać, że ekskluzywny apartamentowiec RiverView z widokiem na rzekę robił wielkie wrażenie. To miała być najładniejsza budowla nad Odrą. Miała, ale przynajmniej na razie nie będzie. Inwestor zrezygnował z tej budowli. Kilka miesięcy temu zasypano wielką dziurę, jaka została po wylaniu fundamentów.

I inni czyli reszta świata

Na stołecznych i nie tylko stołecznych budowach nie brakuje akcentów z innych krajów. Wystarczy wybrać się na jedną czy drugą budowę i dobrze się rozejrzeć. Spółka AGROMAN zbudowała na warszawskiej Białołęce budynek Klon. Piękno śródziemnomorskiej architektury przyciągnęło niejednego klienta. Budynek wyróżnia oryginalna architektura wnętrz, ciekawa kompozycja oraz niespotykane u innych deweloperów rozwiązania architektoniczne.

Z kolei spółka Xender reprezentująca włoski kapitał wybudowała osiedle mieszkaniowe Eolian Park. Inspiracją nazwy osiedla były Wyspy Eolskie położone na północy od Sycylii. - Nazwy budynków pochodzą od nazw poszczególnych wysp wchodzących w skład archipelagu: Stromboli, Panarea, Filicudi, Salina, Lipari i Vulcano - czytamy na stronie internetowej dewelopera. Architektura budynków i zagospodarowanie otoczenia jest utrzymane w stylu śródziemnomorskim. Przy realizacji swoich projektów deweloper nawiązuje do stylistki włoskiej zarówno przy wyborze projektów architektonicznych, aranżacji otoczenia budynków jak i wykorzystanych materiałów czy zastosowanej kolorystyki.

Nie brakuje także akcentów z odległych krajów. Przy alei Wilanowskej rozpoczęła się budowa Wilanów Residence. Wewnętrzny dziedziniec ma nawiązywać do japońskich wzorów i będzie utrzymany w stylu japońskim.

W okolicy Nadarzyna powstaje osiedle luksusowych rezydencji. Znajdzie się w nim wiele amerykańskich akcentów. Piaseczyński Central Park nie ma nic wspólnego z parkiem, bardziej przypomina amerykański Central Park, gdzie oprócz domów na miejscu są także punkty handlowe i usługowe. Na koniec ponownie wracamy do Warszawy. Na osiedle Alpha przy ulicy Skoroszewskiej w dzielnicy Ursus. Ono także nie jest podobne do innych inwestycji.

- Postawiliśmy przede wszystkim na oryginalne zagospodarowanie patia i terenu wokół budynków, zieleń i infrastrukturę służącą wypoczynkowi oraz estetyce otoczenia - mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development. - Od początku, kiedy zaczęliśmy przygotowywać inwestycję nasz prezes Dennis Klein, pochodzący z Kanady, szczególną wagę przywiązywał do zieleni i elementów małej architektury na terenie kompleksu. To głownie z jego inicjatywy stworzyliśmy drewniane pergole a nich pnącza zieleni, które są modne w Kanadzie. Dlatego też budynki wkomponowane są w dużą ilość zieleni, między którą szemrze woda w fontannach, oczkach wodnych i strumykach. Dlatego też w inwestycji Alpha możemy spostrzec kanadyjski klimat.

Czytaj także:

Mieszkaniówka w Europie



Meżczyźni oglądają mieszkania, kobiety je kupują



Tysiące kupujących mieszkania w sieci