Skorupy - planistyczna wpadka miasta

Mieszkańcy Skorup kategorycznie sprzeciwiają się, by między ich domy jednorodzinne wciskały się bloki. A tak właśnie powoli się dzieje. Protestujący od prezydenta miasta domagają się dyskusji o zagospodarowaniu przestrzennym osiedla.
Chodzi o bloki, które u zbiegu ulic Warmińskiej i Kujawskiej buduje właśnie Rogowski Development. Zgodę na ich postawienie firma dostała na podstawie... dobrego sąsiedztwa! Mieszkańcy okolicy tłumaczą, że o dobrym sąsiedztwie nie może być mowy skoro w pobliżu żadnych tego typu bloków nie ma. Okazało się jednak, że wydając warunki zabudowy terenu za dobrego sąsiada uznano te znajdujące się po drugiej stronie ulicy Piastowskiej. Deweloper skupił bowiem na tyle dużo działek - między Kujawską, a Wołyńską, że z analizy urbanistycznej właśnie one są tym "dobrym sąsiadem". I nie zmienia faktu nawet to, że znacznie bliżej znajdują się wyłącznie domy jednorodzinne.

W piśmie do prezydenta mieszkańcy podnoszą jednak, że bloków w tym miejscu nie przewiduje studium zagospodarowania miasta. Podkreślają również, iż "nie uwzględniono nie tylko interesu mieszkańców, ale również zasad dobrego sąsiedztwa, projektując budynki nie pasujące do charakteru zabudowy osiedla Skorupy (...). Działania te są wyraźnie nakierowane tylko na interes inwestora nowych budynków wielorodzinnych".

Dodatkowo podkreślają, że decydując się na budowę swoich domów właśnie w tym miejscu brali pod uwagę wcześniejsze plany magistratu, według których miały to być tereny rekreacyjne, zaś dolina rzeki Dolistówki to obszar napowietrzania pobliskiego osiedla Piasta. Na koniec żądają opracowania różnych wariantów planowanych inwestycji w taki sposób, by uwzględniały interes lokalnej społeczności ze Skorup, a nie tylko inwestora skłonnego do zastawienia części łąk blokami.

Sęk jednak w tym, że deweloper otrzymał pozwolenie na budowę w oparciu nie o plan zagospodarowania przestrzennego, ale o warunki zabudowy. I o ile w przypadku tworzenia planów muszą być one zgodne ze studium, to w przypadku warunków zabudowy - już nie. I jak na razie planem na tę część Skorup miejscy urbaniści nie interesowali się

- Na razie skupiamy się na planie na północną część Skorup - mówi Piotr Firsowicz, szef departamentu urbanistyki w magistracie. Pod pojęciem tym kryją się tereny na północ od planowanego przedłużenia ul. Bolesława Chrobrego w kierunku Ciołkowskiego. - Jest już ukończony, czeka na uzgodnienia, później trafi do radnych.

Wiceprezydent Adam Poliński nadzorujący planistykę zapowiada, że prace nad planem, który interesuje mieszkańców powinny rozpocząć się jeszcze w tej połowie roku.

- Dyskusja na temat tego dokumentu jest jak najbardziej możliwa i wskazana. Sądzę, że wprowadzenie na sesję uchwały intencyjnej o przystąpieniu do sporządzenia planu będzie dobrym momentem - uważa Poliński.

Do dyskusji zaprasza też radny Zbigniew Nikitorowicz, przewodniczący komisji zagospodarowania przestrzennego i ochrony środowiska w radzie miejskiej, a przy okazji radny właśnie ze Skorup.

- Jeżeli zachodzi taka potrzeba - a moim zdaniem zabudowa wysoka też nie pasuje na tej części Skorup - to nasza komisja jest dobrym miejscem do takiej dyskusji. Czekam tylko na sygnał od mieszkańców - deklaruje Nikitorowicz.