Ogromne biurowe miasto powstanie obok Okęcia

Kompleksy biurowców, sklepy, hale wystawowe i konferencyjne - to wszystko ma powstać tuż obok lotniska Okęcie za gigantyczną sumę 10 mld zł. Port lotniczy ogłosił konkurs architektoniczny na plan zagospodarowania terenu.
Chodzi o prawie dziesięć hektarów położonych wewnątrz pętli, jaką zataczają jezdnie południowego odcinka al. Żwirki i Wigury. Dziś stoi tam hotel Courtyard by Marriott i kilka małych budynków otoczonych przez parkingi i chaszcze. Według obliczeń Państwowych Portów Lotniczych zmieszczą się tu budynki o łącznej powierzchni nawet ćwierć miliona metrów kwadratowych - tyle co dwa Pałace Kultury albo pięć Galerii Mokotów. Jednym z największych atutów tego terenu jest dobra komunikacja z centrum miasta. Dziś dojechać tam można co prawda tylko korkującą się co i rusz al. Żwirki i Wigury, ale pod ziemią jest już gotowa stacja kolejowa, która do września 2011 r. ma zostać połączona schowanymi w tunelu torami kolejowymi ze stacją PKP Służewiec. Gdy powstanie to połączenie spod lotniska do Dworca Centralnego będzie można dojechać w 20 minut.

W sobotę prezes PPL Michał Marzec ogłosił wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich konkurs na opracowanie planu zagospodarowania tej działki.

Architekci mają za zadanie zaprojektować zabudowę dziesięciohektarowego terenu tak, jakby była to część miasta. Polecono im, by pomiędzy nowymi budynkami wytyczyli układ placów i ulic w oprawie zieleni. Mają je uzupełnić elementami małej architektury, i oświetleniem oraz układem ścieżek rowerowych. Kolejnym zadaniem jest uporządkowanie przestrzeni przed terminalami lotniczymi. W warunkach konkursu zapisano, że kompleks ma mieć mieszaną strukturę funkcjonalną, tzn. nie może być np. ogromnym parkiem biurowym. W tym miejscu mają powstać także np. sklepy, hale wystawowo-konferencyjne. Ale nie domy mieszkalne - wyklucza to studium zagospodarowania miasta.

Architekci mają ponadto wskazać miejsca, w których będzie można ulokować budynki dominanty, widoczne zarówno z bliska, jak i z ulic dojazdowych do lotniska. Będzie to wymagało specyficznego ukształtowania zabudowy, bo w tym rejonie nie ma mowy o postawieniu budynków wyższych niż 20 metrów - wyklucza to studium i przepisy lotnicze. Uczestnicy konkursu mają projektować zabudowę tak, by zachować jak najwięcej istniejącej zieleni. Mają też zaproponować pomysł na poprawę warunków dla komunikacji samochodowej, w tym parkowania. PPL zastrzega, że na potrzeby lotniska Okęcie niezbędne jest ok. 9 tys. miejsc parkingowych, a jeżeli rzeczywiście nowe budynki miałyby mieścić aż ćwierć miliona metrów kwadratowych powierzchni usługowych, to do ich obsługi potrzebne byłoby kolejne 5 tys. miejsc. Architekci muszą wymyślić, gdzie je wszystkie zmieścić.

Na biura w takiej lokalizacji niewątpliwie znajdą się chętni, czego dowodem są powstałe tuż obok Okęcia, od strony ul. 17 Stycznia biurowce Nothus i Zephyrus, które mają komplet najemców. Także na świecie parki biznesowe położone obok lotnisk cieszą się dużą popularnością. Zazwyczaj jest do nich bardzo dobry dojazd, a czynsze są niższe. To ważne dla dużych firm, które zatrudniają dużo osób i potrzebują dużo powierzchni. Dlatego w biurowcach wokół londyńskiego lotniska Heathrow ulokowały się na przykład takie koncerny jak Coca-Cola i Heinz.

Według szacunków Państwowych Portów Lotniczych budowa wszystkich obiektów może kosztować nawet 10 mld zł, dlatego inwestycję tę chcą realizować dobierając sobie na partnerów prywatne firmy. Zabudowa 10-hektarowego terenu miałaby się odbywać etapami, cały kompleks miałby być gotowy nie wcześniej niż po dekadzie. PPL optymistycznie szacuje, że pierwsze prace mogłyby zacząć się już w 2011 r.

Architekci mają czas na zgłaszanie się do konkursu do 29 grudnia, termin na składanie prac upływa w marcu 2010 r. To drugi konkurs organizowany ostatnio przez PPL z SARP-em - w kwietniu rozstrzygnięto postępowanie na zaprojektowanie nowego hotelu nad parkingiem przy budynku Terminalu 2. Zwyciężyła pracownia JEMS Architekci, hotel ma być gotowy przed piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 r.

Przeczytaj także: Żoliborz: Rewolucyjne plany i marzenia ściętej głowy