Jest szansa na designerski hotel na Pałacu Kultury

Felieton z cyklu "Zrób to w Warszawie!"
Mam już dosyć dyskusji o Pałacu Kultury. Jest symbolem Warszawy, czy tego chcemy, czy nie. I choć wolałabym widzieć w tej roli subtelniejsze budynki socmoderny, takie jak Rotunda czy Dworzec Centralny, godzę się z tym, widząc, jak reagują na Pałac chociażby przyjezdni z zagranicy.

Oni mogliby z niego nie wychodzić. Mają taras widokowy na XXX piętrze, detale architektoniczne do obfotografowania w Kinotece, wystawy w galerii Studio, ekspozycję z epoki w Muzeum Techniki, koncerty w Café Kulturalna czy Sali Kongresowej, wreszcie tańce w klubie 55.

Jest szansa, by mieli również designerski hotel ze śniadaniem do łóżka, dobrze zaopatrzonym barkiem w cenie noclegu i starannie dobranym zestawem płyt. Takie cacuszko zaprojektowała para artystów ze Szwajcarii Lang/Baumann (Sabina Lang i Daniel Baumann). Ci sami, których surrealistyczne boisko możemy właśnie oglądać na jeziorku w parku Moczydło, w ramach festiwalu Wola Art. Ich czterogwiazdkowy hotel Everland jest hotelem wędrownym. Stał już m.in. na dachach muzeum sztuki współczesnej w Lipsku i Palais de Tokyo w Paryżu. W ciągu dnia zwiedzała go muzealna publiczność, noce spędzali hotelowi goście. Biało-zielona kapsuła w stylu retro, kontrastująca z surową bryłą budynków, na których jest stawiana, mieści jeden luksusowy pokój z łazienką, w którym można spędzić tylko jedną noc. Chętnych nie brakuje.

Artyści rozpoczęli właśnie rozmowy z dyrekcją Pałacu Kultury, żeby ustawić hotel na jednym z pałacowych tarasów. Widok z okien byłby więcej niż czterogwiazdkowy. Trzymam kciuki za ten projekt, bo podobnie jak Mariusz Adamiak uważam, że Pałac Kultury powinien stać się prawdziwym kulturalnym centrum i promocyjnym atutem Warszawy.

Zrób to w Warszawie