Kraków: Mieszkania tańsze o 15 proc.

Ceny nowych mieszkań spadły w kryzysowym półroczu w Krakowie o 15 proc. Analitycy przewidują dalsze spadki - do końca roku o kolejne 10 proc. O połowę zmniejszyła się liczba chętnych inwestorów, a rynek czeka na koniec kryzysu.
Ostatnie pół roku podsumowali w czwartek analitycy Monitora Rynku Nieruchomości na corocznej konferencji dotyczącej rynku nieruchomości w Krakowie i pobliskich miejscowościach.

Obecnie w aglomeracji krakowskiej trwają prace przy 136 inwestycjach mieszkaniowych i 19 inwestycjach, gdzie realizowane są domki jednorodzinne. Ceny w ostatnim półroczu spadły średnio o 15 proc. Jesienią 2008 roku średnia cena m kw mieszkania deweloperskiego w Krakowie wynosiła nieco ponad 9 tys. zł, teraz jest to ok. 7,7 tys. zł. Najmocniej kryzys odczuło Śródmieście - tutaj ceny zjechały w dół o ok. 25 proc. Najbardziej odporną dzielnicą okazała się Krowodrza - tutaj wartość m kw nowego mieszkania zmalała jedynie o 8 proc.

Będzie jeszcze taniej

W przypadku domów, w Krakowie do kupienia jest dziś 170 gotowych lub będących na wykończeniu inwestycji. Są to domki jednorodzinne w zabudowie szeregowej - tylko takie projekty, ze względu na wysokie ceny działek były w ostatnich kilku latach realizowane na terenie miasta. - Na rynku domów ceny spadły w porównaniu z 2008 rokiem o 10 proc. Ta część rynku trzyma się mocno. Liczba inwestycji w domy wzrosła w mieście w ciągu ostatniego półrocza o 35 proc., a poza granicami miasta, gdzie tańsze są działki i mniejsze problemy z uzyskaniem pozwolenia na budowę, deweloperzy budują dziś dwa razy więcej niż przed rokiem - tłumaczy Piotr Krochmal, rzeczoznawca majątkowy i analityk rynku nieruchomości.

Dziś najdrożej jest w Śródmieściu - tutaj średnia cena za mkw nowego mieszkania wynosi 10,5 tys. zł. Druga jest Krowodrza - 8 tys. zł, zaraz za nią Podgórze - 7,4 tys. zł, a na końcu najmniej atrakcyjna Nowa Huta - 6,4 tys. zł.

Analitycy nie mają też dobrych wiadomości dla tych, którzy chcieliby skorzystać z programu rządowego wsparcia przy spłacie kredytu "Rodzina na swoim". Dziś do programu kwalifikuje się jedynie 7 proc. dostępnych na rynku mieszkań, co daje Krakowowi jedno z ostatnich miejsc w skali kraju. Przypomnijmy, że wojewoda wskaźnik uprawniający do udziału w programie ustalił na bardzo niskim poziomie - wynosi on zaledwie 5340 zł za mkw.

Co przyniosą najbliższe miesiące? - Dalsze spadki, w granicach 10 proc. - prognozują analitycy - A także większe zainteresowanie kapitału zagranicznego inwestowaniem w Krakowie. A to za sprawą słabszej złotówki i niższych niż jeszcze rok temu cen - podkreślają.

Domy trzymają się mocno

O wiele lepiej ma się sytuacja na rynku wtórnym. Tutaj ceny transakcyjne spadły w ciągu ostatniego kryzysowego półrocza średnio o 5 proc. Najbardziej dotknęły Nową Hutę (5 proc. spadku), nieco mniej Śródmieście, symboliczne obniżki na mkw odnotowali właściciele lokali w Podgórzu i na Krowodrzy - te lokalizacje nie tracą na atrakcyjności i na wartości. Analitycy mówią raczej o korekcie rynku niż kryzysie na krakowskim rynku wtórnym. - Sytuacja jest tu lepsza niż w przypadku mieszkań deweloperskich, prognozy również są bardziej optymistyczne - mówi Krzysztof Bartuś, prezes MRN. - W najbliższych miesiącach będą kolejne spadki, spowodowane głównie oczekiwaniem nabywców na duże obniżki. Poza tym rośnie w obecnej sytuacji popularność najmu lokali, które stają się konkurencją dla sprzedających - podkreśla Bartuś. Według niego najmocniejszym rynkiem pozostanie rynek przedwojennych kamienic w Śródmieściu, a także wspomniana Krowodrza i modny w ostatnich latach Kazimierz. Tutaj na spektakularne obniżki nie ma co liczyć, jeśli się pojawią, to w granicach kilku procent.