Czy Poznań zarobi na Łacinie?

Miasto nie sprzeda wartych ponad 100 milionów złotych gruntów, lecz pójdzie prywatnej firmie na rękę i wymieni je z nią na inne działki. Ale inwestor, który zbuduje na Łacinie centrum handlowe także zrobi coś dla Poznania - wyłoży ponad 70 milionów złotych na przebudowę dróg i kanalizacji w tym rejonie
Plany budowy wielkiego centrum handlowego w sąsiedztwie ronda Rataje od początku budziły emocje. Jeszcze pod koniec lat 90. francuska firma Carrefour przedstawiła swoją propozycję zagospodarowania tych terenów. Zamierzała postawić tam m.in. hipermarket, domy mieszkalne i biura. Inwestor zaczął też skupować grunty na Łacinie - głównie leżące na obrzeżach i należące do prywatnych właścicieli. W sercu tego terenu pozostały jednak scalone działki miejskie.

W 2000 r. prezydent Ryszard Grobelny podpisał przedwstępną umowę zamiany gruntów na Łacinie z Carrefour. Do ostatecznej zamiany jednak nie doszło, bo rada miasta nie uchwaliła miejscowego planu zagospodarowania dla tego terenu. Wielu radnych sprzeciwiało się wtedy powstaniu na Łacinie wielkiego handlowego blaszaka. W 2004 r. prace nad planem ruszyły od nowa. Inwestycję, według zmienionej już koncepcji, zaczęła firmować grupa Apsys, której wizytówką w Polsce jest łódzka Manufaktura. Ostatecznie miasto przygotowało w 2006 r. plan zagospodarowania Łaciny uwzględniający wszystkie życzenia inwestora, ale dokument zaskarżył ówczesny wojewoda Tadeusz Dziuba. Dopiero w ubiegłym roku spór na korzyść miasta rozstrzygnął sąd.

Teraz przygotowania do budowy nabierają tempa. Aby jednak na Łacinie mogło powstać centrum handlowe, Apsys musi pozyskać od miasta ok. 5,5 ha terenu. Jak to zrobi?

Zamiana zamiast kupna

Firma ma się wymienić z miastem - odda swoje działki na obrzeżach terenu, a otrzyma teren w jego sercu. Czy miasto nie straci na takiej transakcji? Krzysztof Jonczyk, dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta przekonuje, że nie. I wylicza: - Przekazujemy 5,4 ha terenów wstępnie wycenionych na 112 mln zł. Apsys oddaje w zamian 5,6 ha o wartości 114 mln zł a do tego nieodpłatnie przekazuje miastu 1,1 ha o wartości 10-14 mln zł plus udziały w nieruchomościach warte 5,6 mln zł. Czy nie lepiej byłoby po prostu sprzedać ten teren na wolnym rynku? Rzeczoznawcy z poznańskich biur obrotu nieruchomościami są zgodni, że za grunt z uchwalonym miejscowym planem zagospodarowania pod handel wielkopowierzchniowy miasto mogłoby zarobić na czysto co najmniej 100 mln zł. - Nie ma pewności, czy udałoby się sprzedać ten teren tak korzystnie jak np. zajezdnię na Gajowej [miasto zarobiło wtedy ponad 90 mln zł - przyp. red.]. Być może łatwiej sprzedamy przekazane przez Apsys działki pod mieszkaniówkę i usługi - mówi Jonczyk.

Z blisko 7 ha, które ma otrzymać miasto 10 proc. przeznaczone jest w planie zagospodarowania pod budowę mieszkań a 38 proc. pod usługi (w tym 4,5 proc. na cele sakralne).

Rondo Rataje pod nowemu

Na wymianie gruntów sprawa się jednak nie kończy. Inwestor zgodnie z tzw. umową partycypacyjną będzie musiał wyłożyć także sporo pieniędzy na przebudowę miejskiej infrastruktury. - To jedna z najlepszych tego typu umów, jakie udało nam się zawrzeć - przekonuje dyr. Jonczyk. I tak, Apsys zobowiązał się pokryć:

** 60 proc. kosztów budowy i przebudowy ulic w obszarze inwestycji, czyli na Łacinie, ** 60 proc. kosztów przebudowy ulic Jana Pawła II i Krzywoustego (m.in. dobudowa pasów ruchu i lewoskrętów), ** 37 proc. kosztów wymiany górnej warstwy nawierzchni na całej szerokości jezdni południowej Jana Pawła II i całej szerokości obu jezdni Krzywoustego, oraz budowy podziemnych przejść dla pieszych pod rondem Rataje wraz z przebudową ronda, ** 21,5 proc. kosztów budowy kanalizacji deszczowej na Łacinie.

Poza tym, Apsys ma dołożyć prawie 2 mln zł do budowy prawobrzeżnego kolektora ściekowego, a także wybudować na własny koszt place i pasaże oraz sieć wodno-kanalizacyjną na terenie inwestycji.

Z Wieloletniego Programu Inwestycyjnego miasta wynika, że wkład Apsysu w przebudowę infrastruktury na Ratajach i Łacinie wyniesie ponad 73 mln zł. - Warto jeszcze wspomnieć o podatku od nieruchomości. Co roku inwestor będzie płacił miastu 4,5 mln zł - dodaje Jonczyk.

- Żeby biznes był dobry, obie strony muszą być zadowolone. Sądzę, że miasto może być zadowolone z warunków współpracy - mówi Maciej Wróblewski, dyrektor ds. rozwoju w firmie Apsys Polska.

Hektary pod handel

Kiedy na Łacinie ruszą prace budowlane? - Obawiam się, że dopiero w drugiej połowie 2010 r. Takie są procedury, jesteśmy w fazie podziałów geodezyjnych działek, które będą wymieniane. Planujemy jednak do końca 2012 r. oddać centrum Łacina do użytku - zapowiada Wróblewski. Centrum Łacina będzie największym projektem Apsysu w Polsce. Na 9 ha ma powstać obiekt o powierzchni handlowej powyżej 100 tys. m kw z 320 sklepami, kinem z 13 salami i wielopoziomowym parkingiem na 3 tys. aut.

Na razie inwestor ma chętnych do wynajęcia 52 proc. powierzchni planowanego centrum.