Jupiter Plaza, czyli będzie luksus nad Rawą

Luksus ma być pełny, więc Rawa zostanie przykryta. W centrum Katowic, przy ul. Sokolskiej 18, ma stanąć potężny, liczący 110 metrów apartamentowiec z częścią biurową. I według zapewnień dewelopera, budynek powstanie mimo kryzysu.
Do tej pory Jupiter Plaza nie miał szczęścia do realizacji. Gdy zmieniła się koncepcja i wieżowiec zamiast 17 miał wznieść się do 33 piętra, problemem okazało się lotnisko na Muchowcu i brak studium aeronautycznego dla Katowic. Potem trzeba było czekać na pozwolenie na budowę.

Studium gotowe jest od roku, pozwolenie na budowę uprawomocniło się w grudniu, ale w międzyczasie kryzys ekonomiczny przewrócił rynek nieruchomości do góry nogami. - Gdyby formalności trwały krócej, zdążylibyśmy przed kryzysem, ale spokojnie, poradzimy sobie. W kryzysie też się da budować - zapewnia Krzysztof Brzeski, prezes Jupiter Plaza, spółki, która odpowiada za inwestycję. Jej udziałowcami są NFI Jupiter i właśnie Brzeski.

Swój optymizm Brzeski opiera m.in. na topniejących w kryzysowym ogniu stawkach firm budowlanych i przekonaniu, że polskie banki niebawem znów zaczną ufać klientom, widząc, że sytuacja w Polsce nijak ma się do tej w USA. - Jesteśmy na etapie wyboru generalnego wykonawcy i rozmów z bankami, które chcemy przekonać do stworzenia korzystnej oferty dla naszych klientów. To już ścisły finał przygotowań. Mam nadzieję, że zaczniemy budowę w kwietniu - mówi Brzeski.

Budowa ma potrwać dwa lata, szacowany koszt inwestycji to około 150 mln zł (w tym 27 mln wkładu spółki). Cena metra kwadratowego w Jupiter Plaza ma się zaczynać od 7 tys. zł.

Autorem projektu budynku jest katowicki architekt Wojciech Wojciechowski, współautor siedziby Narodowego Banku Polskiego w Katowicach, nagrodzonej w 2006 roku w konkursie "Architektura Roku Województwa Śląskiego". Tamta realizacja oszałamiała kosztownymi wykończeniami i nowoczesnymi technologiami. Tym razem ma być podobnie.

Jupiter Plaza będzie się składał z dwóch połączonych budynków. Równolegle do ul. Sokolskiej stanie część biurowa, dostawiona do istniejącej zabudowy i odpowiadająca jej wysokością. Budynek mieszkalny został zaplanowany prostopadle do Sokolskiej, wzdłuż Rawy. To właśnie ta część jest wizytówką całej inwestycji. Apartamentowiec będzie 33-piętrową, 110-metrową wieżą. Niższe kondygnacje zostaną przeznaczone na parkingi, część mieszkalna zacznie się dopiero od 11 piętra. - Ruch uliczny i miejski hałas nie będą stanowiły problemu - mówi Wojciechowski.

Im wyżej, będzie bardziej luksusowo: na najwyższych piętrach, gdzie nie wolno budować już balkonów, pojawią się zimowe ogrody. Przez szklane ściany mieszkań widoczna będzie panorama miasta bądź porastające dach drzewa. Komu ten widok się znudzi, będzie mógł zasłonić przeszklenia zewnętrznymi żaluzjami z drewna. Dzięki nim powierzchnia budynku ma być w ciągłym ruchu. - Na elewacji wykorzystaliśmy szkło, które daje przestrzeń, ozdobny beton i stalową okładzinę. Materiały nowoczesne, kosztowne i ekskluzywne - dodaje Wojciechowski.

- Czegoś takiego w Katowicach nie ma. Ta inwestycja odmieni miasto - zapewnia Brzeski, który jest spokojny o chętnych na ten luksus. - Sprzedaż jeszcze nie ruszyła, a klienci już się zgłaszają - dodaje.

Analitycy uważają, że odtrąbiony niedawno kryzys na rynku luksusowych apartamentowców nie potrwa wiecznie. - Segment apartamentów i luksusowych penthouse'ów ma przed sobą przyszłość. Ten rynek w naszym kraju dopiero się zaczyna rozwijać. Chęć zamieszkania lub posiadania takiej nieruchomości, będzie więc wciąż bardzo duża. Potencjalni nabywcy mogą mieć pewność, że zainwestowane w ten sposób pieniądze będą bezpieczną i bardzo zyskowną lokatą - twierdzi Sebastian Saliński z Gold Finance.

Polecamy: Budują w Katowicach biurowce z ogrodami