Toruński deweloper: Szał panuje na rynku

- Część słabszych deweloperów padnie, inni ograniczą działalność, część sprzeda grunty. Zostaną najsilniejsi - mówi Marian Bartosiński, prezes Marbudu*
Tomasz Ciechoński: Słyszałem, że budowa Osiedla Sztuk Pięknych się opóźnia. Jak pan to skomentuje?

Marian Bartosiński: Widzę, że konkurencja nie śpi. To osiedle jest atrakcyjne, inwestycja jest duża i poważna. Ma tam być ok. 700 mieszkań. Gdybyśmy budowali budynek 30-mieszkaniowy, każdy pozwoliłby nam podłączyć się do uzbrojenia. 700 mieszkań wymaga przebudowy instalacji i przyłączenia mediów o dużych przekrojach. Tam będzie mieszkało ok. 2,5 tys. ludzi, którzy chcą, aby było bezpiecznie i spokojnie. To jest właściwie małe miasteczko i trudno oczekiwać, że wszystko załatwi się w kilka miesięcy.

Obecnie podpisujemy porozumienie z prezydentem miasta o naszym udziale w budowie ul. Fałata i stworzeniu ogólnodostępnych parkingów. Wystąpiliśmy o pozwolenie na budowę. Procedura administracyjna ma swój czas, ale sądzę, że w najbliższym miesiącu dostaniemy pozwolenie i zaczniemy budowę.

Mówi się o kryzysie, który dotknął branżę budowlaną. Czy pańska firma sobie z nim poradzi?

- Taka budowa wymaga zaangażowania partnerów o stabilnej sytuacji finansowej i znacznych środków. Dlatego budujemy osiedle jako spółka trzech podmiotów: Marbud, Nesta i Pres-Invest.

Czyli na przeszkodzie stoi teraz tylko brak pozwolenia?

- Problemów jest dużo. Zachwiania na rynku bankowym powodują, że klienci, którzy w połowie roku mogli wziąć kredyt, teraz się wycofują. Na ich miejsce przychodzą nowi, ale nie można powiedzieć, że na rynku nieruchomości jest aktualnie szał. Musieliśmy podjąć działania, aby dostosować się do sytuacji. Nie ruszamy od razu z budową 700 mieszkań, tylko zaczynamy etapami: pierwszy budynek, drugi budynek itd. Banki zachowują się nieufnie do wszystkich i na rynku jest generalnie zastój. Mogę jednak powiedzieć: spokojnie, my swoje zrobimy. Włożyliśmy w ten teren pieniądze i zrobimy wszystko, aby się zwróciły.

Ile z tych 700 mieszkań już zostało sprzedanych?

- Sprzedawać możemy dopiero, kiedy będziemy mieć pozwolenie na budowę. Teraz zawieramy umowy rezerwacyjne. Klient przychodzi i płaci np. 10 tys. zł, które zostanie zaliczone na poczet przyszłej płatności. Mamy podpisanych ponad 80 umów, co pozwala nam ruszyć z budową.

Kiedy klienci będą mogli się wprowadzić?

- Zakładamy zakończenie pierwszego etapu w pierwszym półroczu 2010 r. Inwestycja zakończy się w 2012 r.

Na rynku jest teraz niepokój. Firmy nie wiedzą, czy budować, czy nie.

- Nie ulega wątpliwości, że stare budowy trzeba kończyć, a z nowymi się wstrzymywać. Ale za rok stare mieszkania się sprzedadzą i ci, którzy dzisiaj nie mają odwagi budować, obudzą się zaskoczeni. W grudniu przyszłego roku ustawią się kolejki po mieszkania. Wiem to z doświadczenia, bo przeżyłem już chyba pięć załamań na rynku. Mieszkania były, są i będą potrzebne, bo to podstawowe potrzeby człowieka, tak jak jedzenie. Jeśli kogoś nie stać dziś na kupno, to pomoże mu rodzina, weźmie kredyt. W Polsce jest zbyt duży problem mieszkaniowy. Część słabszych deweloperów padnie, inni ograniczą działalność, część sprzeda grunty, nawet po niższej cenie. Zostaną najsilniejsi. Ale każda recesja się kiedyś skończy.

Jak kryzys przekłada się na ceny?

- Niektórzy będą je obniżali. Nie sądzę, aby były jednak istotne obniżki, powyżej poziomu 5 proc., no chyba że któryś deweloper ma nóż na gardle. W najbliższym roku ceny mogą nawet lekko wzrosnąć.

Czyli ile zapłacimy dziś za metr kwadratowy mieszkania na Osiedlu Sztuk Pięknych?

- Od 5 tys. do 5,6 tys. zł. To zależy od konkretnego mieszkania.

Jak wyglądają pozostałe inwestycje?

- Największy front robót to oczywiście Osiedle Sztuk Pięknych na Bydgoskim Przedmieściu. Przygotowujemy dwa osiedla domków jednorodzinnych: jedno w Górsku, drugie jest, póki co, tajemnicą handlową, ale mogę zapewnić, że miejsce jest bardzo atrakcyjne. Na dolnej Winnicy powstanie 70-80 bardzo luksusowych mieszkań, które pojawią się w ofercie za 8-9 miesięcy. Cały czas będziemy mieli co klientowi zaoferować.

Czyli, gdy dzisiaj przyjdę do państwa kupić mieszkanie, to znajdę coś dla siebie?

- Oczywiście. Gwarantuję też, że znajdzie pan mieszkanie w przyszłym roku, gdy zacznie się kolejne duże zainteresowanie zakupem mieszkań.

Rozmawiał Tomasz Ciechoński

* Firma Marbud działa od 1987 r. W Toruniu wybudowała wiele budynków mieszkalnych oraz całe osiedla: Solanki, Słoneczne Tarasy, Przy Lesie, Chełmińska i Osa. Budowniczowie Marbudu postawili też m.in. Gimnazjum i Liceum Akademickie, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, kilka budynków dla sieci sklepów Netto oraz halę Oriona w Łysomicach